Kategoria: 1 Liga

1 LIGA: Zacięty remis Krepli Ochojec z FC Internationale. Koniec sezonu 2024

W ostatni weekend maja poznaliśmy ostateczny układ tabeli 1 Ligi. Podium było już obstawione, więc żadne ze spotkań nie mogło mieć wpływu na jego kształt. Kreple Ochojec mistrzem 1 Ligi, tuż za nimi Chelsea Kenzo i FC Internationale. Natomiast najciekawszym wydarzeniem zeszłej niedzieli było starcie Krepli Ochojec z FC Internationale zakończone dwubramkowym remisem. O 22. kolejce zamykającej rozgrywki już w podsumowaniu…


Drive Shaft – Harpagan of Fire  17:5 (7:4)

Ostatnią kolejkę 1 Ligi zainaugurował Drive Shaft krzyżując rękawice z Harpaganem of Fire. Bez względu na końcowy wynik gospodarze mieli zapewnioną czwartą lokatę. Lecz z pewnością nie spodziewali się, że Harpagan po sześciu minutach obejmie trzybramkowe prowadzenie po akcjach duetu Heydar Gurbanov – Karol Amiraslanov. Zuchwały występek gości został błyskawicznie ukarany. Kilka skutecznych szarż Drive Shaft i do przerwy mieliśmy obrót sytuacji o 180 stopni. W drugiej połowie debiutanci już nie istnieli. Dynamiczne ataki poparte pressingiem oraz składną grą gospodarzy uczyniły z pojedynku totalne gradobicie. Najskuteczniejszymi zawodnikami z czterema bramkami na koncie byli Mateusz Olek i Bartłomiej Leszner. Z dubletem występ ukończyli Benedykt Janikowski, Olaf Franke, Wojciech Nowak oraz Piotr Gacioch, który do goli dorzucił jeszcze cztery asysty. Po drugiej stronie barykady Amiraslanov oraz Mironenko dwukrotnie trafiali do siatki. Jednostronny pojedynek zakończył się dwucyfrową dewastacją Harpagana of Fire przez Drive Shaft.

KS Kreple Ochojec – FC Internationale  2:2 (0:0)

Mające zapewnione mistrzostwo 1 Ligi oraz awans do Ekstraligi Kreple Ochojec przystąpiły do starcia z FC Internationale z nieco luźniejszym podejściem, i co istotne, bez Piotra Makowskiego w składzie. Gdyby to był środek sezonu, rywalizacja ta z pewnością rozgrywałaby się na innych zasadach. I mimo zajętych lokat mogliśmy być świadkami naprawdę emocjonującego wydarzenia. Obie drużyny stworzyły niezwykle zacięte widowisko, czego dowodem był bezbramkowy remis do przerwy. Prawdziwa jatka rozpoczęła się dopiero po przerwie, gdy w 30. minucie Mateusz Jabłonka dał prowadzenie ochojczanom. Skromna przewaga dodała animuszu gospodarzom. W 41. minucie Paweł Kwiatkowski podwyższył przewagę, co tylko miało utwierdzić czerwono-czarnych w osiągnięciu kolejnego z rzędu zwycięstwa. Jednakże FC Internationale nie mając nic do stracenia w ostatnich minutach rzucili karty na stół. W 43. minucie Yevhenii Litvinskyi dał kolegom sygnał do boju przywracając wiarę w zgarnięcie punktów. Ta umocniła się 48. minucie po tym, jak Vasyl Belzetskyi sensacyjnie doprowadził do wyrównania okradając finalnie lidera z punktów. Remis sprawiedliwie podzielił Kreple i FC Internationale, a na uznanie zasługują bramkarze – Łukasz Jokel oraz Roman Panchenko, którzy niejednokrotnie ratowali z opresji swoje drużyny. Kreple Ochojec zostały rewelacją sezonu notując tylko jedną porażkę. Ponadto ochojczanie mogli poszczycić się najlepszą ofensywą w lidze (213 strzelonych bramek) oraz najsolidniejszą defensywą (69 straconych goli). FC Internationale z brązowym medalem także zagrają w następnym sezonie na ekstraligowych boiskach  oraz na Mistrzostwach Śląska Fussball Cup.

Ajaak – KS Silesia Katowice  5:3 (2:1)

Rywalizacja Ajaak z Silesią Katowice na szczęście dla katowiczan nie mogła mieć wpływu na końcowy układ  tabeli. Mimo iż gracze Ajaak wiedzieli, że czeka ich spadek do 2 Ligi, chcieli pożegnać się z pierwszoligowym podwórkiem z dumą. Motywację było widać już w pierwszej części gry, gdy w 11. minucie Radosław Łabuziński dał prowadzenie gospodarzom, a dziesięć minut później Wojciech Baranowski podwyższył wynik. Silesia zdołała skutecznie odpowiedzieć dopiero za sprawą gola Wojciecha Zagórskiego i asyście Marcela Oznera w 23. minucie. Ten sam duet powtórzył wyczyn w 34. minucie, dzięki czemu Silesia mogła cieszyć się z remisu. Jednakże Ajaak włączył piąty bieg zostawiając rywali daleko w tyle. Olaf Buja w 37. minucie dał kolegom sygnał do boju. Po nim śladami poszli Filip Gawin oraz Krzysztof Regiec stawiając solidnym akcentem kropkę nad „i”. Goście dwoili się i troili, stwarzali sporo sytuacji podbramkowych, lecz zawodziła skuteczność. Tej jedynie nie  można było odmówić w 49. minucie Dawidowi Prusko, który zminimalizował rozmiary porażki. Ajaak na dziesiątym miejscu ze spadkiem, Silesia Katowice na lokacie dziewiątej może celebrować utrzymanie się w lidze.

FC Uwolnić Barabasza – Skład Węgla i Papy Katowice  10:6 (3:5)

O ostatnie punkty walczyli również „Barabasze” konfrontując się ze Składem Węgla i Papy Katowice. Pojedynek od początku do końca obfitował w liczne zwroty akcji oraz wymianę ciosów. Gol za golem sprawiał, że tempo meczu samo napędzało obydwie drużyny. Pierwsza połowa bardziej sprzyjała katowiczanom, którzy do szatni schodzili z dwubramkową przewagą nad rywalem. Po dublecie podzielili się Krzysztof Szymała i Rafał Górny, jedno trafienie dorzucił Patryk Rembacz. Po zmianie stron Adam Laga jeszcze zaakcentował swoją obecność na boisku. I na tym byłoby koniec, jeśli chodzi o zagrożenie ze strony S.W.i.P, bowiem w następnych minutach pałeczkę przejmują gospodarze. W ciągu ostatnich dwudziestu minut zdołali nie tylko odrobić stratę i doprowadzić do wyrównania, ale przede wszystkim wyszli na prowadzenie utrzymując je do końca regulaminowego czasu gry. Zawodnikiem meczu był z dwoma golami i asystą Patryk Jas oraz z hat-trickiem na koncie Tytus Szczepaniak. Trzy bramki do puli dorzucił również Jakub Skotniczny. Uwolnić Barabasza wygrywają i awansują na szóstą lokatę, S.W.i.P. zakończył rozgrywki na ósmej pozycji.

Stara Gwardia – Crazy Boys 24  5:0 (walkower)

Nikt się nie spodziewał, że Stara Gwardia stanie się czarnym koniem rundy wiosennej. Mocny skład oraz świetna forma prowadziła „Gwardzistów” ku górnym szczeblom ligowej hierarchii. Gdyby wcześniej zespół imponował skutecznością i cudowną dla oka grą, kto wie, może wróżylibyśmy Starej Gwardii awans. Niemniej zawodnicy w każdej kolejce prezentowali wysoki poziom i czarowali nas grą. Piąta lokata to nagroda za ich wielki progres. Tymczasem Crazy Boys 24 zakończyli sezon na ostatnim miejscu, wobec czego spadek do 2 Ligi był nieunikniony.

Chelsea Kenzo – MKS Balkony  5:0 (walkower)

Chelsea Kenzo w ostatniej kolejce mogło już odpocząć, po tym, jak po ciężkim sezonie wywalczyło z drugiego miejsca awans do Ekstraligi. Świetna gra i kluczowe zwycięstwo nad FC Internationale otworzyło Chelsea drzwi do lepszego świata. MKS Balkony niestety gubił formę po drodze i choć szanse na podium były, to jednak błędy w niektórych spotkaniach przyczyniły się do ostatecznego siódmego miejsca w tabeli.


KLASYFIKACJA STRZELECKA

Królem strzelców 1 Ligi z niesamowitym wynikiem został Piotr Makowski. Napastnik Krepli Ochojec zdobył aż 117 bramek prowadząc swój zespół do mistrzostwa oraz awansu do Ekstraligi. Przepaść była ogromna, bo na drugim miejscu uplasował się z 35 golami Mateusz Olek (Drive Shaft). Tymczasem trzeci schodek podium zajął Arkadiusz Kępa (Stara Gwardia) notując 34 trafienia.

1 Liga – 2023/2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
12219212136914459
Z Z Z R
2221633158837551
Z Z Z Z
3221516122764646
P P Z R
42213361461024442
P Z Z Z
52212281241071738
Z Z Z Z
622911287114-2728
Z R P Z
722841086110-2426
P P P P
822821297142-4526
Z P P P
92265118888023
Z R P P
1022631377105-2821
P P Z Z
111120947115-686
P Z P P
1222211973176-1035
P P P P

Mistrz 1 Ligi 2023/2024 Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga

1 LIGA: Ajaak przerywa pasmo porażek. Stara Gwardia górą w próbie nerwów

Walka o fotel wicelidera rozstrzygnięta, Chelsea Kenzo stawiając kropkę nad „i” rozwiewa wszelkie wątpliwości. Pewne wygrane notują FC Internationale oraz Drive Shaft dotkliwie odsyłając rywali do domu. Kreple Ochojec wraz z Piotrem Makowskim dają kolejny strzelecki popis, a z punktów w końcu może ucieszyć się Ajaak. Jednakże najwięcej emocji w 21. kolejce dostarczyli nam gracze Starej Gwardii rzutem na taśmę pokonując MKS Balkony.


Harpagan of Fire – Chelsea Kenzo  7:12 (3:7)

Chelsea Kenzo nie bierze jeńców pewnie biegnąc po srebrny medal. W niedzielę zespół z Czeladzi stanął w szranki z Harpaganem of Fire. Cel był jeden: zwycięstwo. I przez pierwszy kwadrans goście beztrosko realizowali taktyczne założenia obejmując bezpieczne prowadzenie. Do momentu, gdy Harpagan of Fire nacisnął za dźwignię wypuszczając w pole karne rywala Gracjana Hajdera i Damiana Czabanka. Chelsea mimo zuchwałych ruchów gospodarzy nieprzerwanie szturmowała ich bramkę. Danielowi Mironenko najbardziej naprzykrzył się Błażej Madejczyk, który zdobył pięć bramek notując przy tym dwie asysty. Ponadto dublet z dwoma asystami poszedł na konto Przemysława Trzciny, z dubletem i trzema asystami występ zwieńczył również Piotr Krupa. Gospodarze bez żadnych kompleksów starali się odpierać ataki Chelsea, sami również szukali dogodnych okazji na sprawienie im niespodzianki. Najskuteczniejszym strzelcem Harpagana był Hajder, który na konto wrzucił cztery trafienia. Pomimo kilku błędów Chelsea Kenzo dowozi zwycięstwo do końca i może triumfować wicemistrzostwo.

Stara Gwardia – MKS Balkony  5:3 (3:1)

MKS Balkony wraz z końcówką sezonu gubi formę schodząc ostatecznie po czterech porażkach na szóstą lokatę. Na fali za to wciąż jest Stara Gwardia, która ani myśli się zatrzymywać i zgarniać kolejne punkty. W spotkanie z przytupem weszły Balkony po golu Grzegorza Jezierskiego w 2. minucie mając nadzieję, że tego dnia los stanie po ich stronie. „Gwardziści” musieli nieźle się napocić, by doprowadzić do wyrównania. W 21. minucie Yurii Yatsun trafił na listę strzelców dając kolegom sygnał do boju. W jego ślady niezwłocznie pobiegli Dawid Pietrusiński oraz Maksym Verhun zamykając pierwszą część spotkania bezpieczną przewagą. Dramaturgia zaczęła wzrastać, gdy Sławomir Benek w 36. minucie zdobył gola kontaktowego, a w 46. Grzegorz Brzyski wyrównał zacięty bój. Wydawałoby się, że ta rywalizacja niespodziewanie podzieli zespoły punktami. Jednakże Stara Gwardia nie zamierzała dzielić się łupem i stawiając wszystko na jedną kartę wzmocniła swój pressing. Ryzyko opłacało się, bo w ciągu ostatnich trzech minut gospodarze za sprawą Yatsuna i Rafał Dworaczka dokonała niemożliwego pozbawiając MKS cennych oczek. „Gwardziści” notują trzeci triumf z rzędu obsadzając niezmiennie piąty szczebel, MKS Balkony po ciężkiej bitwie z niedosytem musi zadowolić się szóstą pozycją.

Skład Węgla i Papy Katowice – Drive Shaft  4:12 (2:6)

Podium jest już za daleko, ale wciąż pozostała gra o czwartą lokatę. Drive Shaft przedostatni pojedynek ze Składem Węgla i Papy Katowice musiał wygrać, by nie czuć zagrożenia. I choć to gospodarze po golu Michała Męczeńskiego objęli prowadzenie, Drive Shaft błyskawicznie wyszedł na prostą sukcesywnie gromadząc przewagę. Po przerwie scenariusz nie uległ zmianie, goście nadal konsekwentnie realizowali taktyczne założenia skutecznie punktując katowiczan. Efektem było dwucyfrowe zwycięstwo osiągnięte dzięki duetowi Benedykt Janikowski – Mateusz Olek. Cztery bramki Janikowskiego oraz hat-trick z dwoma asystami Olka uczynił z graczy zawodników jednostronnego spotkania. Gospodarze bezradnie próbowali szukać podbramkowych okazji, jedynie hat-trick Męczeńskiego i trafienie Adama Lagi zdołały stworzyć zagrożenie. Trzy punkty umożliwiły Drive Shaft umocnienie się na czwartym szczeblu ligowej hierarchii, S.W.i.P. na siódmym miejscu, ciągle z szansami na szóstą lokatę.

Crazy Boys 24 – Ajaak  2:4 (1:1)

Co prawda Ajaak jest już bez szans na opuszczenie strefy spadkowej, lecz o przerwanie fatalnej passy porażek wciąż warto powalczyć. Okazja nadarzyła się w niedzielę, gdy terminarz sparował zespół z Crazy Boys 24. Nikt nie powiedział, że będzie to łatwy pojedynek, o czym goście przekonali się po pierwszej połowie zakończonej jednobramkowym remisem po golach Marka Kozienia dla CK24 i Konrada Iwana dla Ajaak. Prawdziwa batalia o honor rozpoczęła się po zmianie stron. W 27. minucie Vitalii Pschenychnyi ponownie dał prowadzenie gospodarzom. W 32. minucie Patryk Motylski przywrócił meczową równowagę, po czym w jego ślady poszedł Filip Gawin. Przy obydwu akcjach swój nieoceniony udział miał Olaf Buja. Nerwówka rosła wraz upływającym czasem, a drużyny w kroplach potu walczyły do samego końca. Los uśmiechnął się do Ajaak, gdy Gawin po raz drugi, tym razem w 49. minucie, trafił na listę strzelców ostatecznie stawiając kropkę nad „i”. Pasmo przegranych meczów w końcu przerwane i to może być mała nagroda pocieszenia dla ekipy Ajaak.

FC Internationale – FC Uwolnić Barabasza  9:2 (5:1)

FC Internationale ciągle czyhając na potknięcie Chelsea Kenzo podczas niedzielnego wieczoru starło się z „Barabaszami”. Gospodarze bez zbędnych słów rozpoczęli spotkanie z wysokiego C po bramce Vasyla Belzetskyia już w 1. minucie. Nie minął kwadrans, a FC Internationale prowadziło czterema bramkami dorzucając do puli gola Oleksandra Kovalenko oraz dublet Yaroslava Savenko. Goście przerwali szarżę rywala trafieniem Jakuba Skotnicznego w 16. minucie, na które chwilę później odpowiedział po raz trzeci Savenko. Druga połowa była nieco bardziej zacięta, mimo to Ukraińcy przewagi z rąk nie wypuścili. Gol Yevheniiego Litvinskyiego, Belzetskyia oraz dublet Viktora Bosaka rozwiał wszelkie wątpliwości, kto w tym meczu zejdzie z murawy z tarczą na ręku. Uwolnić Barabasza dwoiło się i troiło, lecz bramki Marcina Dolińskiego oraz Daniela Stasiszyna jedynie zminimalizowały srogi rozmiar porażki. FC Internationale na trzeciej lokacie, „Barabasze” na stanowisku ósmym.

KS Silesia Katowice – KS Kreple Ochojec  6:10 (2:4)

Piotr Makowski konsekwentnie dzieli i rządzi na pierwszoligowym podwórku podwyższając swój bramkowy dorobek. Korona króla strzelców już jest na głowie zawodnika Krepli, ale czemu nie powiększać jeszcze strzeleckiego konta. Jego siedem goli pomogło ochojczanom w pokonaniu Silesii Katowice w ostatnim pojedynku 21. kolejki. Co ciekawe to gospodarze niespodziewanie szybko objęli przewagę już po czterech minutach po dwóch bramkach Marcela Oznera. Nadzieje zostały jeszcze szybciej zabrane, gdy właśnie Makowski podczas pierwszej części gry urządził sobie prawdziwy strzelecki koncert. Po przerwie Silesia śmiało próbowała zagrażać bramce rywali, dzięki czemu Ozner mógł skompletować hat-tricka, Wojciech Zagórski zanotować dublet, a jedno trafienie do puli dołożyć Piotr Neumann. Lecz w obliczu będących w wysokiej formie Krepli niestety te sytuacje były niewystarczające, by sprawić sensację. Oprócz Makowskiego postawą imponował Paweł Kwiatkowski, autor dwóch goli, a z jednym trafieniem na listę strzelców trafił Łukasz Bartosz.

1 Liga – 2023/2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
12219212136914459
Z Z Z R
2221633158837551
Z Z Z Z
3221516122764646
P P Z R
42213361461024442
P Z Z Z
52212281241071738
Z Z Z Z
622911287114-2728
Z R P Z
722841086110-2426
P P P P
822821297142-4526
Z P P P
92265118888023
Z R P P
1022631377105-2821
P P Z Z
111120947115-686
P Z P P
1222211973176-1035
P P P P

Mistrz 1 Ligi 2023/2024 Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga