1 LIGA: FC Internationale poskromione przez Uwolnić Barabasza. Upragniona wygrana Crazy Boys 24

Po kolejnej listopadowej przerwie spowodowanej świątecznym weekendem powróciliśmy na katowickie boiska, by rozegrać przedostatnią, 10. kolejkę. Im bliżej końca rozgrywek, tym drużyny potrafią wejść na inny poziom gry, czego dowodem jest sensacyjne zwycięstwo „Barabaszy” nad FC Internationale. Pierwsza w sezonie klęska Ukraińców zrzuciła ich z fotelu lidera, na którym zasiadły Kreple Ochojec pędzące niczym lokomotywa po pierwszoligowych torach. Wielkie emocje towarzyszyły pojedynkom Drive Shaft ze Składem Węgla i Papy Katowice oraz MKSu Balkony ze Starą Gwardią, po których walczące drużyny musiały podzielić się punktami. Ponadto z pierwszego w rundzie jesiennej triumfu mogą cieszyć się Crazy Boys 24.

KS Kreple Ochojec – KS Silesia Katowice  8:4 (4:1)

Kreple Ochojec nie zwalniają tempa, o czym mogliśmy przekonać się po 10. kolejce, w której po zwycięstwie nad  Silesią Katowice ochojczanie niespodziewanie wspięli się na szczyt tabeli. Silesia ciągle szukająca punktów zdołała stawić czoła faworytom przez pierwszy kwadrans gry odpowiadając na gol Rafała Tkaczewskiego trafieniem Jakuba Tomczaka. Lecz później inicjatywę przejęli już gospodarze. Bramki Łukasza Bartosza, Miłosza Pilcha oraz Piotra Makowskiego szybko zweryfikowały boiskową rzeczywistość. Po wznowieniu meczu Kreple kontynuowały swoje ataki, a na listę strzelców po jednym golu dopisali Mateusz Jabłonka i ponownie Bartosz. Mały przerywnik w postaci strzelonej przez Kamila Brudkowskiego w 37. minucie bramki niestety nie sprawił, że katowiczanie w większym stopniu zaznaczą swoją obecność na murawie. Bowiem po raz trzeci Bartosz oraz po raz drugi Makowski dają o sobie znać rywalowi powiększając znacznie przewagę. Silesia próbowała walczyć do końca i wykorzystując rozluźnienie gospodarzy w ostatnich minutach za sprawą Tomczaka oraz Brudkowskiego ostatecznie zminimalizowała rozmiar porażki.

FC Uwolnić Barabasza – FC Internationale  5:2 (2:2)

Największa niespodzianka i zarazem sensacja minionego weekendu. Cała 1 Liga próbowała zdetronizować FC Internationale zmuszając jak dotąd niepokonaną drużynę do kapitulacji i dopiero w 10. kolejce ta sztuka udała się niepozornym „Barabaszom”. Wszystko rozpoczęło się wedle planu gości, którzy objęli prowadzenie po szybko strzelonej bramce Oleksandra Kovalenko w 2. minucie. Lecz i Uwolnić Barabasza podeszli niezwykle zmotywowani do spotkania, czego dowodem była błyskawiczna riposta Arkadiusza Michalaka. Ukraińcy kontynuowali swoje taktyczne założenia i w 9. minucie doczekaliśmy się efektów w postaci drugiego gola Kovalenki. Gospodarze dopiero przed końcem pierwszej odsłony odrobili stratę doprowadzając do wyrównania po dwójkowej akcji Krzysztofa Bieleckiego z Patrykiem Jasem zakończonej strzałem Bieleckiego. Ten sam duet dwukrotnie dał o sobie znać również po przerwie. Dwa gole Bieleckiego po asystach Jasa całkowicie rozbiły szeregi Ukraińców. Wszelkie ich ataki były zatrzymywane przez solidny mur obronny „Barabaszy”, co z biegiem upływających minut coraz bardziej wpędzało przyjezdnych we frustrację. Jednakże ta niedziela okazała się być szczęśliwa dla gospodarzy twardo stąpających po ziemi. Zwieńczeniem tego niesamowitego sukcesu była bramka Jasa w 48. minucie przypieczętowująca wymarzony triumf. FC Internationale drogo kosztowała ta porażka, ponieważ dotychczasowy lider został zmuszony ustąpić tronu 1 Ligi Kreplom Ochojec. Oczywiście nic jeszcze nie jest przesądzone, bowiem obie drużyny mają po 27 punktów, a więc rywalizacja wciąż trwa. Tymczasem Uwolnić Barabasza kontynuując passę trzech meczów z rzędu bez porażki powoli pną się w górę po ligowej drabinie, obecnie zasiadając na siódmym szczeblu.

MKS Balkony – Stara Gwardia  5:5 (3:2)

Drugi mecz z rzędu, podczas którego MKS Balkony ratuje remis zamykając go stanem 5:5. Tym razem walka o punkty toczyła się ze Starą Gwardią zamierzającą uciec ze strefy spadkowej. Początek spotkania niezwykle udany dla Balkonów. W 2. minucie Piotr Majerski otworzył wynik, jak się potem, okazało wyrównanego pojedynku. Szybki odzew ze strony „Gwardzistów” nastąpił w 6. minucie po strzale Maksyma Verhuna. Lecz gospodarze zbytnio nie przejęli się incydentem kontynuując budowanie ataków. Gole Grzegorza Brzyskiego oraz Karola Ślęzoka sprawiły, że po dziesięciu minutach MKS zyskał przewagę. Jeszcze dwie minuty później trafienie kontaktowe zdobył Daniel Mól i tym akcentem bramkowym zawodnicy zakończyli pierwszą część piłkarskiego sporu.  Po zmianie stron goście stopniowo zaczęli rozdawać karty. Tomasz Leja w 35. minucie doprowadził do wyrównania, a minutę później Arkadiusz Kępa przechylił szalę na korzyść Starej Gwardii. MKS błyskawicznie zareagował na zaistniałą sytuację drugą bramką Ślęzoka w 40. minucie. Dramaturgia widowiska zaczęła wzrastać, gdy w 42. minucie Kępa przybliżył „Gwardzistów” do zgarnięcia kompletu punktów. Goście zaczęli zacierać ręce, jednakże niezawodny Ślęzok po raz trzeci stał się bohaterem Balkonów nie tylko kompletując sobie hat-tricka, ale przede wszystkim ratując cenny punkt. Oczywiście niedosyt z pewnością pozostanie po obydwu stronach, aczkolwiek lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

Drive Shaft – Skład Węgla i Papy Katowice  4:4 (2:1)

W pełnym twardej walki i dynamiki starciu Drive Shaft toczył bój o punkty ze Składem Węgla i Papy Katowice. Na pierwsze gole musieliśmy czekać prawie kwadrans, gdy strzelecką kanonadę rozpoczął Paweł Olszewski po podaniu Kamila Zatońskiego. Olszewski podwoił konto chwilę później dając swojemu zespołowi solidne fundamenty pod potencjalną wygraną. Katowiczanie obudzili się przed przerwą, a gola kontaktowego zdobył Rafał Górny. Początek drugiej połowy tym razem należał do S.W.i.P., a konkretnie Łukasza Gaika, który doprowadził do wyrównania. W 35. minucie przewagę odzyskał Patryk Jeleń, lecz goście szybko ją rywalowi odebrali za sprawą Adama Lagi. Gdy w 44. minucie Olszewski po raz trzeci zmusił golkipera przyjezdnych do kapitulacji na murawie zaczęła się tworzyć nerwowa atmosfera. Dwie żółte kartki Jelenia zmusiły sędziego do wyciągnięcia z kieszeni czerwonej kartki, co odcisnęło piętno na końcówce tego pojedynku. Wykorzystując chwilowe osłabienie przeciwnika S.W.i.P. w 46. minucie bramką Krzysztofa Szymały uratował jakże cenne oczko. Chcąc nie chcąc oba zespoły zostały zmuszone podzielić się punktami, ale niedosyt z pewnością po tej niedzieli jeszcze będzie zawodnikom Drive Shaft towarzyszył. Mimo to wciąż utrzymują czwartą lokatę, z kolei ekipa z Katowic na miejscu szóstym.

Ajaak – Crazy Boys 24  2:5 (0:2)

Dziesięciu kolejek potrzebowali Crazy Boys 24, by w końcu zaznać smaku pierwszego w sezonie zwycięstwa. Pokonanie Ajaak nie było łatwym zadaniem, zważywszy na fakt, iż gospodarze przez dwadzieścia minut nie pozwolili rywalom stworzyć stuprocentowego zagrożenia. Dopiero w 21. minucie Mateusz Adamczyk szczęśliwie skierował piłkę do siatki, a dwie minuty później powtórzył swój wyczyn dając prowadzenie „Szalonym Chłopcom”. Po zmianie stron gospodarze rzucili się do odrabiania strat. W 29. minucie Wojciech Szczepaniuk golem kontaktowym przywrócił kolegom nadzieje, po czym w 41. Filip Gawin doprowadził do wyrównania. Wydawałoby się, że spotkanie ustabilizowało się, lecz Crazy Boys dopiero w końcówce zamierzali wrzucić piąty bieg. W brawurowym stylu w ciągu ostatnich czterech minut przechylili szalę na swoją korzyść i dzięki golom Marka Kozienia, Wojciecha Kolusa oraz Krzysztofa Rawiaka dokonali tego, na co czekali całą rundę jesienną.

Chelsea Kenzo – Nikisz Thunders  5:0 (walkower)

1 Liga – 2023/2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
12219212136914459
Z Z Z R
2221633158837551
Z Z Z Z
3221516122764646
P P Z R
42213361461024442
P Z Z Z
52212281241071738
Z Z Z Z
622911287114-2728
Z R P Z
722841086110-2426
P P P P
822821297142-4526
Z P P P
92265118888023
Z R P P
1022631377105-2821
P P Z Z
111120947115-686
P Z P P
1222211973176-1035
P P P P

Mistrz 1 Ligi 2023/2024 Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga

Facebook
Designed by ThemeBoy