Katowicka Liga Halowa Zima 2023: Zwycięski remis Spontanu. Pierwszy triumf FC Astronauts

Play-offy rządzą się swoimi prawami. Im bliżej końca sezonu, tym rozgrywka staje się bardziej zacięta. Powagę sprawy dotkliwie na własnej skórze odczuli gracze MKSu Balkony II ulegając „Astronautom” oraz Globeteku, którym FC Spontan w ostatnich sekundach wręcz wyszarpał cenne trzy punkty. Bez problemu za to z Falcons poradził sobie Pryzmat Zabrze, z kolei Katowice C.F. nie zawiodły w meczu ze S.W.i.P. United. Więcej o 8. kolejce w krótkiej relacji tekstowej…

 

8.Kolejka:

Pryzmat Zabrze – Falcons  11:4 (3:0)

Zabrzańska „Duma Tartanu” znana nam jako Pryzmat Zabrze ciągle twardym krokiem stąpa po halowym parkiecie i nie daje rywalom za wygraną konsekwentnie goniąc za kolejnym zwycięstwem. „Sokoły” podczas pierwszej połowy postawiły na solidną defensywę, co spowodowało, że dopiero po dwunastu minutach gospodarze zdołali przebić się przez ich mur obronny. Trzybramkowe prowadzenie do przerwy pozwoliło Pryzmatowi uspokoić grę i przejąć całkowitą kontrolę nad spotkaniem. Goście obudzili się po zmianie stron, a w szczególności swoją obecność zaakcentował duet Adrian Kuchta – Adam Kuchta. Adrian popisał się dwoma golami i asystą, Adam odwrotnie – zanotował bramkę i dwie asysty. Do puli jedno trafienie dołożył Daniel Poloczek. Tymczasem niezawodnymi gwiazdami pojedynku byli: Michał Kuźnk – autor pięciu goli i asysty, oraz Olaf Białek, który zwieńczył udany występ hat-trickiem z dwoma asystami na koncie. Pryzmat rozegrał brawurowo ósmy mecz z rzędu zbierając przy tym komplet punktów, co znacznie przybliża zabrzański team do sięgnięcia po mistrzowski tytuł.

FC Spontan – Globetek  4:4 (1:2)

Najlepszy mecz 8. kolejki, o emocje którego po raz kolejny zadbali zawodnicy ekipy FC Spontan. Faworytem starcia był wyżej obsadzony wicelider tabeli, Globetek, który wedle planu objął prowadzenie po pierwszej połowie. Na gola Piotra Stefanka z 8. minuty błyskawicznie odpowiedzieli Maksym Kalach oraz Vladyslav Vashchenko. Dramaturgia zaczęła narastać w drugiej połowie, gdy w 22. minucie gola wyrównującego strzelił ponownie Stefanek, dzięki czemu spotkanie rozpoczęło się od nowa. Globetek mając świadomość, że traci do Pryzmatu kilka punktów musiał postawić na bardziej ofensywny futbol. Dopiero w 35. oraz 37. minucie Kalach stał się autorem dwóch kluczowych asyst, adresowanych do Vashchenki i Denysa Yemetsa, przybliżających tym samym gości do upragnionego triumfu. Jednakże Spontan nie zamierzał się poddawać i dopóki piłka była w grze walczył do ostatniego tchu o cenne punkty. Bramka Sebastiana Mazura w 39. minucie przywróciła gospodarzom nadzieje. I gdy na tablicy wyników ostatnie sekundy nieubłaganie uciekały, wówczas Mazur efektownym strzałem wykorzystał podanie Stefanka zamieniając je w najważniejszego gola kolejki. FC Spontan zanotował cudowny comeback wyrywając Globetekowi z rąk praktycznie celebrowaną już wygraną. Stracona okazja z pewnością bardzo boli przyjezdnych, którzy tracą teraz pięć punktów do pierwszego miejsca. Tymczasem Spontan udowodnił, ze nie ma rzeczy niemożliwych i że wiara wraz z nadzieją potrafi zdziałać cuda.

S.W.i.P. United – Katowice C.F.  5:8 (4:5)

Twarda i zawzięta konfrontacja miała także miejsce w trzeciej potyczce niedzieli pomiędzy S.W.i.P. United a Katowicami C.F.  Już od samego początku można było poczuć ducha rywalizacji. Pierwsza połowa to intensywna wymiana ciosów, gdzie piłkarze odpowiadali golem na gola. Po dwunastu minutach minimalnie lepsi byli gospodarze po bramkach Aleksandra Zajdla, Leszka Jańczyka i Patryka Rembacza, lecz chwilę później role się odwróciły i to zespół Katowic wyszedł na prowadzenie. Do tej pory na listę strzelców wpisywali się: Błażej Jas, Patryk Kalinowski, Patryk Stefańczuk, Piotr Neumann oraz Patryk Jas. W ostatniej akcji rozmiar porażki zminimalizował Kamil Karkowski, wobec czego na tablicy wyników widniało 4:5. Druga część zawodów była już przeciwieństwem gry sprzed przerwy. Mecz nieco się uspokoił, a drużyny bardziej skupiły się na obronie. Ten aspekt w głównej mierze cechował gości, którzy poza samobójczą bramką Grzegorza Morawca zdołali utrzymać w ryzach swój szyk obronny. A sami też skutecznie zwieńczyli akcje w ostatnich minutach spotkania. Patryk Jas, Stefańczuk i Morawiec dopełnili dzieła przypieczętowując katowickiej drużynie drugi z rzędu komplet punktów.

FC Astronauts – MKS Balkony II  6:1 (1:0)

FC Astronauts wykorzystując braki kadrowe MKSu Balkony II rozegrali świetny mecz odnosząc pierwsze w halowym sezonie zwycięstwo. Choć po pierwszej połowie nic jeszcze nie było rozstrzygnięte, a jeden gol autorstwa Damiana Sarkowicza, i to strzelony tuż przed przerwą, niczego „Astronautom” nie gwarantował. MKS dzielnie walczył, szukał swoich okazji, a przy tym skutecznie się bronił. Lecz błędy musiały prędzej czy później się pojawić, a słabnące siły rywala pomogły gospodarzom na wykorzystanie nadarzających się szans. I tak celne strzały Pawła Mrukwy, Grzegorza Gawlika, dwukrotnie Ryszarda Domagały, czy ostatnie trafienie Tymoteusza Boronia doprowadziły do nokautu bezradnych gości. Tych z kolei było stać jedynie na bramkę honorową Adama Mroza, która jedynie otarła łzy po bolesnej porażce. Pomimo wyniku ogólny układ w tabeli pozostał niezmieniony.

Facebook
Designed by ThemeBoy