Katowicka Liga Halowa Zima 2023: Pierwszy czempionat S.W.i.P. United. Globetek oraz Pryzmat Zabrze wciąż bezkonkurencyjni

Drzwi hali katowickiego Kolejarza po raz pierwszy otworzyły się w tym nowym roku przed zmagającymi się na niej drużynami. Zuchwała ósemka odpoczęła po dłuższej przerwie i nie tylko zainaugurowała rozpoczęte już w grudniu zimowe zawody, ale nadchodzące spotkania będą jedynie namiastką zapowiadającego się niezwykle intensywnie pod względem piłkarskich emocji sezonu pod szyldem Katowickiej Ligi Szóstek. Zanim jednak pierwszy słoneczny promień zawita na trawiaste boiska, gdzie na drugą rundę mamy jeszcze trochę czasu, przyjrzyjmy się, jak radzą sobie ekipy w lidze halowej. A w niej Globetek i Pryzmat Zabrze nadal na czele tabeli bez utraty punktów, tuż za faworytami do złota nieugięci Falconsi. Ponadto z pierwszych punktów mogą być zadowoleni gracze S.W.i.P. United. Zapraszamy na podsumowanie 4. kolejki Katowickiej Ligi Halowej…

 4.Kolejka:

MKS Balkony II – Globetek  4:8 (1:3)

MKS Balkony II podczas pojedynków na hali nie prezentuje gry z boisk trawiastych. Na parkiecie, pomimo potencjału i miejsca w środku tabeli, z pewnością nie może zaliczyć rywalizacji do udanej wciąż szukając swojej formy. Ten stan rzeczy wykorzystał Globetek, który zdecydowanie zdominował plac bitwy. Choć początek, dzięki bramce Arkadiusza Bywalca już w 2. minucie, zapowiadał się naprawdę obiecująco. Lecz goście szybko się ocknęli i szalę przechylili na swoją korzyść. Prowadzenie do przerwy zostało poprawione po zmianie stron, co ostatecznie przypieczętowało czwarty triumf z rzędu. Na ten sukces w głównej mierze zapracował Kostiantyn Ivasiuk strzelając dwie bramki i notując przy tym dwie asysty. Dubletem mogli pochwalić się także Maksym Kalach oraz Serhii Biletskyi. W szeregach gospodarzy najaktywniejszym graczem był Bywalec, który prócz gola z pierwszej połowy do puli dorzucił jeszcze jedno trafienie i asystę. MKS II szukał swoich szans, nie poddawał się, ale interwencje Karola Koperniaka nie pozwoliły Globetekowi wypuścić zwycięstwa z rąk. Lider pozostaje liderem.

Pryzmat Zabrze – FC Spontan  12:2 (6:1)

Najłatwiejszą przeprawę przez czwartą kolejkę miał zabrzański Pryzmat bezapelacyjnie gromiąc FC Spontan. Zarówno pierwsza, jak i druga połowa były pod całkowitym dyktandem obrońcy tytułu, co widać było na każdym segmencie halowego parkietu. Mimo to goście nie oddawali łatwo inicjatywy, walczyli do ostatnich kropli potu, a ich wysiłek został zwieńczony dwoma bramkami: Damianello Jaworskiego i Piotra Stefanka. Bohaterami gradobicia zostali z kolei Kamil Majewski – autor sześciu goli i dwóch asyst – oraz Dawid Zygmunt, który zanotował cztery trafienia i popisał się jedną asystą. Pryzmat Zabrze podobnie jak Globetek z kompletem punktów, wobec czego tuż za plecami zespołu złożonego w większości z Ukraińców czyha na potknięcia konkurenta. O wszystkim zadecyduje najbliższa kolejka, hit ligi. Tymczasem FC Spontan po dwóch wygranych ociera łzy porażki, lecz czwarta lokata niezmiennie jest ich.

FC Astronauts – S.W.i.P. United  3:6 (1:6)

Dopiero w czwartym meczu halowych rozgrywek S.W.i.P. United potrafił odnaleźć formę i powalczyć o pierwsze punkty. A rywalem, który je stracił byli „Astronauci”. To była potyczka rozgrywana w dole tabeli, gdzie zwycięzca zgarniał wszystko. W Nowy Rok pomyślnie weszli goście nie szczędząc gospodarzy. Już w 4. minucie Leszek Jańczyk otworzył worek z bramkami, a chwilę później asystował przy golu Kamila Karkowskiego. Nabranie wiatru w żagle z pewnością zmotywowało przyjezdnych, dowodem czego były kolejne cztery trafienia. Przemysław Masiewicz i trzykrotnie Jańczyk stali się postrachem golkipera FC Astronauts. W 20. minucie bramkę kontaktową strzelił Paweł Mrukwa dając tym samym kolegom sygnał do boju. Tymoteusz Boroń oraz Ryszard Domagała postanowili choć odrobinę zmniejszyć rozmiar porażki, ale zabrakło już czasu, by doprowadzić przynajmniej do remisu. S.W.i.P. na lokacie siódmej, FC Astronauts niestety bez punktów zamykają tabelę.

Katowice C.F. – Falcons  5:8 (2:5)

Bramkowy festiwal oraz zacięty pokaz walki mieliśmy okazję oglądać podczas pojedynku Katowic C.F. z Falcons. Faworytem oczywiście były „Sokoły” i to one zdominowały pierwszą część spotkania. Aczkolwiek początek przez chwilę należał do gospodarzy, gdy Patryk Stefańczuk jako pierwszy trafił na listę strzelców. Później show skradł Adam Kuchta zdobywając między innymi hat-tricka. Oprócz niego w notesie sędziego znaleźli się Daniel Poloczek i Patryk Paszek, w przypadku katowickiej ekipy, Piotr Neumann. Druga odsłona to wyrównane starcie, gdzie oba zespoły postawiły na ofensywny styl gry. Tutaj dla Katowic C.F. dwukrotnie strzelał Patryk Kalinowski, zaś Neumann do puli dołożył jeszcze jednego gola. Falcons nie zamierzali odpuszczać, tym bardziej że pragnęli się odkuć za przegraną w poprzedniej kolejce. Bramka Alberta Marka oraz jego dwie asysty przy celnych strzałach Jana Szczygła i Tomasza Golasowskiego zapewniły im cenne trzy oczka. Falcons na miejscu trzecim, Katowice C.F. na szóstym stanowisku.

 

******************************

Mecz zaległy z 1. Kolejki

MKS Balkony II – Katowice C.F.  3:2 (1:0)

Rozgrywany 8 stycznia 2023 roku zaległy mecz pomiędzy MKSem Balkony II a Katowicami C.F. zakończył się niezwykle widowiskowym zwycięstwem MKSu. Pierwsze w sezonie punkty Balkonom przypieczętował dwoma golami niezawodny Arkadiusz Bywalec. Co ciekawe w pierwszej połowie padła tylko jedna bramka i to dopiero w 14. minucie. Jej autorem był Kamil Wojtyłowicz, który wykorzystał idealne podanie Bywalca. Wspomniany Bywalec w 30. minucie podwoił wynik, lecz dystans zmniejszył pięć minut później Błażej Jas. Bywalec nie ustępował w atakach w efekcie czego w 38. minucie oddalił zbliżające się zagrożenie. Zawodnicy Katowic C.F. walczyli o każdą piłkę, nie szczędzili sił, co udowadniali swoimi akcjami. Jednakże trafienie Piotra Neumanna w 39. nie wystarczyło, by odmienić losy tego emocjonującego starcia. Było blisko, ale zabrakło czasu i szczęścia, wobec czego to MKS Balkony II swoim triumfem zainaugurował rozgrywki halowe w Nowym Roku.

Facebook
Designed by ThemeBoy