Katowicka Liga Halowa Zima 2023: Globetek i FC Spontan miażdżą rywali. Podsumowanie 2. kolejki

Po 2. kolejce znamy już ostateczny skład halowej ligi, debiutujące Katowice C.F. oraz MKS Balkony II inaugurują rozgrywki bez punktów. Te z kolei zgarnia mocnym uderzeniem Globetek i FC Spontan. Tymczasem Pryzmat Zabrze oraz Falcons poprawiają swoją grę dopiero po przerwie, co finalnie przyniosło im ważne punkty. Więcej w krótkiej relacji drugiego tygodnia halowych zawodów…

2.Kolejka:

Globetek – S.W.i.P. United  17:3 (5:1)

Globetek po raz drugi traci trzy bramki, lecz w imponującym stylu urządza S.W.i.P. United prawdziwe gradobicie goli. Gospodarze podczas pierwszego niedzielnego spotkania mogli poczuć się jak na treningu serwując rywalom aż 17 bramek. Mecz od początku do samego końca pod ścisłą kontrolą Globeteku, który dyktował spotkanie na własnych warunkach pozwalając przyjezdnym jedynie na strzelenie trzech wspomnianych goli. Dwa z nich przypadły Przemysławowi Masiewiczowi, jeden trafił na konto Leszka Jańczyka. W przypadku zwycięzców najbardziej aktywnym zawodnikiem był niezawodny Vladyslav Vashchenko, który zdobył pięć bramek i dwie asysty. Obok niego czterema golami i dwoma asystami popisał się Maksym Kalach, cztery trafienia zanotował także Mykola Kravchuk. Dublet z dwoma asystami przypadł Andriijowi Zhmurchukowi, zaś cztery asysty bez bramek przypisał sobie Paweł Samojluk. Globetek kompletuje oczka i umacnia się na fotelu lidera.

FC Astronauts – FC Spontan  2:22 (1:9)

W drugim pojedynku, zakończonym miażdżącym wynikiem, FC Spontan bez skrupułów rozprawił się z FC Astronauts. Goście nie zamierzali oszczędzać przeciwnika zadając mu ciosy od pierwszych minut. Całkowita dominacja w polu gry sprawiała, że bramkowe konto piłkarzy z minuty na minutę zaczęło się powiększać. Najwięcej bramek udało się zdobyć kapitanowi zespołu, Damianowi „Damianello” Jaworskiemu oraz Piotrowi Stefankowi. Oboje na strzelecką listę dorzucili po sześć trafień, ponadto Jaworski zanotował cztery asysty, Stefanek z kolei dokonał sześć precyzyjnych podań. Biorąc pod uwagę innych graczy, cztery gole przypadły Wojciechowi Kuli, a hat-trick i pięć asyst do protokołu wpisał Filip Niejadlik. Dla „Astronautów” na otarcie łez dublet dopisał Tymoteusz Boroń. Nic dodać, nic ująć, jednostronne widowisko. Bolesna porażka zrzuciła niebiesko-żółtych na dół tabeli, tymczasem FC Spontan na lokacie czwartej.

Katowice C.F. – Pryzmat Zabrze  4:7 (3:3)

Jedno z najbardziej zaciętych spotkań niedzielnego poranka. Pryzmat Zabrze konfrontując się z Katowicami C.F. z pewnością nie spodziewał się, że rywal postawi mistrzowi wysoko poprzeczkę. Początek idealny dla zabrzan, gdy po sześciu minutach i dwóch bramkach Michała Kuźnika oraz jednej Mateusza Miski objęli wydawałoby się bezpieczne prowadzenie. Jednakże katowiczanie nie przejęli się przebiegiem sytuacji momentalnie wrzucając piąty bieg. Na efekty nie musieliśmy długo czekać. Gospodarze, a właściwie Piotr Neumann, potrzebowali ponad dziesięciu minut, by dokonać niezwykłego comebacku i ustrzelić trzy gole dające wyrównanie. Taki obrót sprawy zapewne nie ucieszył gości, którzy postanowili skarcić przeciwnika. Katem katowickiego teamu w drugiej części gry był Karol Jakubczyk, autor hat-tricka. W 33. minucie zminimalizować rozmiar porażki próbował jeszcze Artur Śliwa, lecz chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego Kamil Majewski postawił mocnym akcentem kropkę nad „i”. Pryzmat Zabrze obudził się po przerwie, dzięki czemu depcze po piętach Globetekowi.  

MKS Balkony II – Falcons  1:4 (0:1)

Z kompletu punktów mogą być także zadowoleni Falcons, którzy pokonali MKS Balkony II  4:1. Gospodarze zdołali stawić opór głównie w pierwszej połowie. Stracili jedynego gola dopiero po kwadransie gry po strzale Tomasza Szafarczyka. Skromne prowadzenie „Sokołów” po zmianie stron zniwelował w 33. minucie Adam Mróz. Wydawało się, że mecz może zakończyć się remisem, jednakże Falcons byli innego zdania. Szybko przeprowadzone ataki zwieńczone bramkami Jacka Sobczaka oraz dwoma Patryka Paszka z podań Mateusza Barańskiego ustawiły końcowy rezultat. Falconsi na chwilę obecną na najniższym schodku podium, MKS z zaległym meczem w tle póki co bliżej dołu tabeli.

 

Facebook
Designed by ThemeBoy