EKSTRALIGA: Strzelecka kanonada w drugim weekendzie zmagań. PGG Hajery z kolejnym kompletem punktów

To nam się w Ekstralidze rozstrzelali. Podczas 2. kolejki zostały rozegrane tylko cztery spotkania, ale za to zawodnicy zadbali, by kibice mieli co oglądać. Strzelecki festiwal zaserwowali nam No Name Team Katowice, Plawia Old Boys Witosa oraz PGG Hajery, dzięki czemu debiutant w szybkim stylu zasiadł na ligowym tronie. Najwięcej emocji wzbudziła rywalizacja Skrzydlatego Byka Scousers F.C. z Rolet Lux Falcons zakończona podziałem punktów.

2.Kolejka:

No Name Team Katowice – Chelsea Kenzo  8:2 (3:1)

No Name Team i Maksym Kravets po raz drugi urządzili sobie strzelecki festiwal. Tym razem ofiarą ekipy z Katowic była Chelsea Kenzo, która jako pierwsza otworzyła wynik spotkania po golu Sebastiana Wilkosza w 2. minucie. Gospodarze długo nie czekali z odpowiedzią, bo w 4. minucie Kravets rozpoczął mecz od nowa. Po kwadransie gry Szymon Janik dwukrotnie podwyższył wynik, dzięki czemu No Name Team schodził na przerwę z przewagą. W 30. minucie Tomasz Nolewajka strzelił czwartą bramkę na konto katowiczan. Goście próbowali przedrzeć się przez solidny mur rywali, lecz w tej części gry udało się to jedynie Damianowi Żmudzie w 35. minucie. Po tym wydarzeniu Kravets rozpoczął kolejne strzeleckie popisy No Name Team. Do puli trzecie trafienie dołożył Janik oraz dwa Wiktor Cioch stawiając mocnym akcentem kropkę nad „i” sytuującą gospodarzy na drugiej lokacie.

Skrzydlaty Byk Scousers F.C. – Rolet Lux Falcons  4:4 (4:0)

Skrzydlaty Byk Scousers F.C. uskrzydlony efektownym zwycięstwem nad Plawią Old Boys Witosa podczas inauguracji sezonu zmobilizował swoje siły, by skonfrontować się z Rolet Lux Falcons. „Sokoły” nie rozpoczęły zbytnio udanie sezonu, bo silniejsi od nich okazali się PGG Hajery, dlatego chęć wywalczenia jakichkolwiek punktów była głównym celem gości. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Scousers. Gole Kacpra Stachonia, Szymona Zielonki, Kosmy Zawady i Patryka Pytlewskiego z pewnością zszokowały Rolet Lux. Pewni swego gospodarze po zmianie stron nieco zlekceważyli przeciwnika, czego dowodem była bramka Jakuba Termina w 30. minucie przywracająca „Falconsom” nadzieje. Pięć minut później Łukasz Ignalski dał kolegom sygnał do boju wierząc, że jeszcze w tym meczu może stać się cud. W 40. minucie Ignalski po asyście Pawła Kwiatkowskiego podwoił swój strzelecki bilans zmniejszając dzielący drużyny dystans. Dramaturgia spotkania rosła wraz z upływającymi minutami. I gdy w 42. minucie Jakub Dobias sensacyjnie doprowadził do remisu w szeregach Falcons zapanowała euforia. Jednostronny pojedynek zamienił się w świetne widowisko zakończone niesamowitym comebackiem gości. Skrzydlaty Byk Scousers F.C. miał trzy punkty w garści, lecz nie zdołał ich utrzymać w efekcie czego w tej konfrontacji podział punktów jest sprawiedliwym rezultatem.

PGG Hajery – Hunger Bud  13:2 (6:0)

PGG Hajery drugi weekend zamykają z kompletem punktów. Debiutanci sezonu w niedzielny wieczór okazali się być bezlitośni wobec również debiutującego w rozgrywkach Hunger Budu. Gospodarze już po pierwszym gwizdku sędziego z impetem ruszyli na przeciwnika. Wysoka skuteczność zapewniła im bezpieczne objęcie sześciobramkowego prowadzenia do przerwy. Druga odsłona była jeszcze ciekawsza i bogatsza w gole. PGG Hajery ani przez chwilę nie zwalniali tempa, narzucili przyjezdnym twarde warunki gry całkowicie dominując na murawie. Hunger Bud dwoił się i troił, lecz tylko Sebastian Klaus i Michał Włodarek zdołali skierować dwa honorowe trafienia do siatki gospodarzy. Tymczasem najlepszym zawodnikiem jednostronnej potyczki został Dawid Kapała zamykając występ z pięcioma bramkami. Hat-tricka z jedną asystą odnotował Paweł Konopiński, dublet i cztery asysty do puli dorzucił także między innymi Maksymilian Roguła. Hajery liderem Ekstraligi, Hunger Bud niestety na dole tabeli.

Stara Gwardia – Plawia Old Boys Witosa  2:10 (1:6)

Znieważona w ubiegłym tygodniu przez Scousers Plawia Old Boys Witosa musiała jak najszybciej wyciągnąć wnioski, bo najbliższym rywalem była nieprzewidywalna Stara Gwardia, która z kolei miała znakomity start sezonu. „Old Boysi” nie czekali na ruch gospodarzy z przytupem rozpoczynając pierwszą połowę. W ciągu siedmiu minut w rewelacyjnym stylu trzykrotnie pokazali, kto w tym meczu będzie faworytem. W 9. minucie Rafał Dworaczek na chwilę przerwał popisy gości, lecz ci nie przejęli się zuchwałym wyczynem „Gwardzisty”. Kolejne trzy gole szybko ustawiły spotkanie dając bezpieczną przewagę ekipie z Witosa. Po przerwie Arkadiuszowi Kępie udało się oszukać Miłosza Klisia, jednakże kontrolę nad tempem pojedynku ciągle sprawowała Plawia. Bohaterami „Old Boysów” niewątpliwie byli bracia Jakubczyk – Karol zdobył dwa gole i jedną asystę, a Dawid zwieńczył występ hat-trickiem z asystą. Ponadto niezawodny Nicolas Sprus dorzucił do puli cztery trafienia i dwie asysty zostając tym samym zawodnikiem meczu. Plawia wywiązała się z zadania wzorowo rehabilitując się kibicom za kiepski falstart. Stara Gwardia ociera pierwsze łzy porażki i szykuje się w bojowym nastawieniu na kolejnego rywala.

AC Bogucice – Fundacja TOMEX i Przyjaciele Harpagan  5:0 (walkower)

Firma ZK Grzybowice – Yesterday Team  (przełożony)

Ekstraliga – 2024/2025 – Jesień 2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1111010103366731
Z Z Z Z
21180359421724
Z P Z P
31172290484223
P Z Z Z
41171366481822
Z Z P P
51162359421720
Z Z Z R
6116145249319
P Z Z Z
71152463451817
P Z Z R
8115066562315
Z P P Z
9114075566-1112
P P P Z
101120951115-646
Z P P P
11111194196-553
P P P P
121100112580-55-6
P P P P

Utrzymanie w Ekstralidze – Wiosna 2025

Spadek do 1 ligi

Terminarz Ekstraliga

Facebook
Designed by ThemeBoy