EKSTRALIGA: Plawia Old Boys Witosa remisuje z Firmą ZK Grzybowice w morderczej batalii. Stara Gwardia rzuca na łopatki No Name Team Katowice

Ostatni weekend marca obfitował w niesamowite spotkania, w których nie zabrakło emocji oraz bramek. Prawdziwą ucztę zwieńczoną dramaturgią zaserwowała kibicom Plawia Old Boys Witosa dzieląc się punktami w morderczej batalii z Firmą ZK Grzybowice. Wolą walki w meczu pełnym zwrotów akcji wykazała się Stara Gwardia wyrywając w ostatnich minutach wygraną No Name Team Katowice. Niespodzianką była również słabsza forma AC Bogucic, które poniosły sromotną porażkę z rąk Skrzydlatego Byka Burgery Scousers F.C. Ponadto po 4.kolejce z pewnością wzrosły morale Chelsea Kenzo oraz FC Internationale schodzących z murawy z tarczą na ręku po odesłaniu w dolne rejony PGG Hajerów i Rolet Lux Falcons.

4.Kolejka:

Plawia Old Boys Witosa – Firma ZK Grzybowice  7:7 (4:2)

Czwartą kolejkę Ekstraligi rozpoczęliśmy niezwykle dynamicznym i zaciętym starciem dwóch potężnych w Katowickiej Lidze Szóstek drużyn, Plawii Old Boys Witosa oraz Firmy ZK Grzybowice. Faworytem spotkania byli mistrzowie Katowic i to oni wedle scenariusza z impetem rozpoczęli mecz od bramki Piotra Makowskiego w 4. minucie. Gospodarze nie przejmując się zaistniałą sytuacją szybko odpowiedzieli na zadany cios, i to z nawiązką. Ich ataki były dobrze zorganizowane, a zawodnicy skutecznie korzystali z błędów obrony przeciwnika. W pierwszej połowie, dzięki kilku udanym akcjom, zdołali zdobyć cztery bramki po dwóch celnych strzałach Macieja Olczaka i jednym Daniela Wodnioka oraz Nicolasa Sprusa. W 22. minucie Makowski zmniejszył dzielący zespoły dystans, lecz po przerwie Plawia za sprawą Aleksandra Skrobola podwyższyła wynik czyniąc z pojedynku niespodziewany spektakl. Jednak Firma ZK Grzybowice nie poddała się i w drugiej części meczu zdołała odrobić straty, prezentując znakomitą grę ofensywną. Zawodnicy Grzybowic zaczęli grać bardziej agresywnie, co przyniosło efekty. W miarę upływu czasu, ich determinacja oraz zgranie przyniosły przechodzące najśmielsze oczekiwania efekty. Gole Artura Koschnego i Filipa Borowca podbudowały kolegów, co zaowocowało w późniejszych minutach. Szarżę gości na chwilę przerwał w 35. minucie Olczak kompletując sobie hat-tricka, lecz Michał Orzeszyna do spółki z Makowskim dokonali niemożliwego doprowadzając do remisu 6:6. Emocje sięgnęły zenitu, gdy w 46. minucie Makowski sensacyjnie dał prowadzenie zabrzanom całkowicie zmieniając oblicze tego morderczego widowiska. Zdekoncentrowani gospodarze byli zmuszeni postawić wszystko na jedną kartę i dzięki asyście Damiana Sadowskiego w 49. minucie Piotr Stefanik ratuje „Old Boysom” jakże cenny punkt. Ostatecznie, obie drużyny zakończyły spotkanie z siedmioma golami na koncie, a każda z nich zademonstrowała niesamowity pokaz waleczności. Ten rezultat z pewnością zapisze się w pamięci zarówno zawodników, jak i kibiców, jako jedno z bardziej emocjonujących starć sezonu.

Skrzydlaty Byk Burgery Scousers F.C. – AC Bogucice  9:2 (3:1)

Niespodzianką 4. kolejki z pewnością było wysokie zwycięstwo Skrzydlatego Byka Burgery Scousers F.C. nad AC Bogucicami. Gospodarze cenny triumf zapewnili sobie po świetnej formie duetu Szymon Zielonka – Kosma Zawada, gdzie każdy z nich wpisał na swoje konto po cztery bramki. I choć to goście po golu Rafała Zaborowskiego w 10. minucie objęli prowadzenie, to szybko je stracili na rzecz rywala. Brak pomysłu Bogucic na grę oraz dobrze zorganizowani taktycznie Scousersi nie pozwolili przeciwnikowi na jakiekolwiek ruchy zagrażające w osiągnięciu sukcesu. Po licznych próbach dopiero w 46. minucie Szymon Małecki zdołał przechytrzyć golkipera gospodarzy minimalizując tym samym wynik. W międzyczasie jedno trafienie dla Scousers zdobył jeszcze Oliwier Buchczik.  Skrzydlaty Byk Burgery Scousers F.C. odnosi trzecie zwycięstwo z rzędu i zrównuje się punktami z Firmą ZK Grzybowice. AC Bogucice niestety zostały brutalnie zepchnięte w strefę spadkową, co miejmy nadzieję jest tylko wypadkiem przy pracy, który w następnych kolejkach zaowocuje poprawą formy.

No Name Team Katowice – Stara Gwardia  5:6 (1:3)

Na jednej niespodziance miniony weekend w spotkaniach Ekstraligi się nie kończy, bo równie sensacyjnym wyczynem popisała się Stara Gwardia pokonując w zaciętej rywalizacji No Name Team Katowice. Pierwsza połowa meczu rozpoczęła się dynamicznie, z obydwoma zespołami próbującymi narzucić swoje tempo gry. Stara Gwardia szybko zyskała przewagę, zdobywając trzy bramki w pierwszej części po dwóch uderzeniach Arkadiusza Kępy i jednym Kacpra Wrzalika. Ich ofensywna gra oraz skuteczność w ataku zaskoczyły No Name Team Katowice, który miał trudności w odpowiedzi na agresywny styl rywali. Jedynie Dawidowi Pasiece tuż przed przerwą udało się strzelić gola kontaktowego przywracającego gospodarzy do gry. W drugiej połowie No Name Team Katowice zdołał się odrodzić. Zespół poprawił swoją grę defensywną i zaczął skuteczniej atakować. Dzięki determinacji i udanym akcjom katowiczanie zdobyli kilka bramek, co wprowadziło emocje do meczu. Co prawda w 33. minucie Eugene Grui podwyższył prowadzenie „Gwardzistom”, ale nie na długo. W 35. minucie Nikita Mozheiko oraz w 38. Pasieka szybko zmniejszyli dystans, powiększony minutę później przez Kępę. Meczowa atmosfera zaczęła się coraz bardziej podgrzewać, co wprowadzało nerwówkę na murawę. Gdy w 44. i 48. minucie Maksym Kravets zdobył dwie bramki doprowadzające do wyrównania, na trybunach gospodarzy zapanowała euforia. Wydawało się, że pojedynek zakończy się sprawiedliwym podziałem punktów, jednakże Kępa strzelając swojego czwartego gola rzutem na taśmę wyrywa rywalowi cenne punkty.  Mimo że No Name Team Katowice zdołał zbliżyć się do rywali, Stara Gwardia nie pozwoliła sobie wyszarpać wywalczonego w kroplach potu zwycięstwa. Tym oto sposobem goście wskoczyli na piątą lokatę, No Name Team niestety zasiadł na czwartym szczeblu ligowej drabiny.

Chelsea Kenzo – PGG Hajery  5:3 (1:2)

Wywalczony w trudach remis z AC Bogucicami w zeszłym tygodniu pozytywnie wpłynął na morale ekipy Chelsea Kenzo, która pokonała PGG Hajery. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem gości po szybko strzelonym golu Denisa Chojnackiego w 4. minucie oraz bramce tuż przed przerwą Kamila Bobryka. Trafienie kontaktowe w 10. minucie zdobył Przemysław Trzcina. W drugiej odsłonie Chelsea zakasała rękawy i z impetem ruszyła do odrobienia strat. Sygnał do boju w 33. minucie dał Trzcina, a w jego ślady kilka minut później poszli Kacper Kucharczak oraz Sebastian Wilkosz przechylając szalę na własną korzyść. W tej części meczu świetną dyspozycją wykazał się Kucharczak notując trzy asysty. Tą trzecią skierował do Kacpra Mańdoka stawiając w 43. minucie wyraźną kropkę nad „i” dającą finalny triumf ekipie z Czeladzi. PGG Hajery szukały okazji, lecz ta nadarzyła się zbyt późno, bo w 45. minucie po tym, jak Denis Przybyła skierował piłkę w światło bramki. Chelsea opuściła czerwoną strefę zajmując siódmą pozycję, tymczasem PGG nadal bez punktów na dziewiątym stanowisku.

Rolet Lux Falcons – FC Internationale  6:10 (5:3)

Pełne zwrotów akcji i dynamiki starcie Rolet Lux Falcons z FC Internationale zakończyło niedzielny terminarz spotkań Ekstraligi. Od pierwszych minut obie drużyny rzuciły się do walki, pokazując swoją determinację i chęć zwycięstwa. Rolet Lux Falcons rozpoczęli mecz z impetem, zdobywając z biegiem czasu przewagę na boisku. Co prawda do siódmej minuty to Ukraińcy przejęli pałeczkę, ale pozostałe minuty zdecydowanie należały do gospodarzy. W drugiej połowie zobaczyliśmy inną drużynę gości, ponieważ FC Internationale stopniowo zaczęło zdobywać przewagę w każdym segmencie boiska. Ich gra opierała się na solidnej defensywie i błyskawicznych kontratakach, co zaowocowało serią świetnych akcji, które doprowadziły do wyrównania, a następnie objęcia prowadzenia. Ukraińcy przejęli kontrolę nad grą, wykorzystując błędy przeciwników. Falcons, mimo że walczyli do samego końca, nie byli już w stanie nawiązać równej walki i ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. Autorami drugiego w rundzie wiosennej zwycięstwa FC Internationale z hat-trickami na koncie byli: Oleksandr Kovalenko, Nazar Korolevych i Mukhamedali Auyelbek. „Sokoły” po wyrównanym boju ciągle bez punktów okupują dół tabeli, FC Internationale na szóstej lokacie.

Ekstraliga – Wiosna 2025

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1971168264222
Z Z Z P
2962170333720
Z Z R Z
3962162293320
Z P R Z
494235248414
P Z P Z
594233659-2314
Z P Z P
694143948-913
P R Z P
794054950-112
Z Z Z Z
893153647-1110
P R P Z
991171549-34-1
P P P P
1090092664-38-2
P P P P

Awans na Mistrzostwa Polski Superliga6

Awans na Eliminacje do Mistrzostw Polski Superliga6

Awans na Fussball Cup 2025

Spadek do 1 ligi

Terminarz Ekstraliga

Facebook
Designed by ThemeBoy