Kategoria: Ekstraliga/ogólne

EKSTRALIGA: Zwycięski remis AC Bogucic z Markneto Scousers. Wygrane Snowkids i DSA Team w ostrych wymianach ciosów. Koniec sezonu 2024

W ostatni weekend maja poznaliśmy ostateczny układ tabeli Ekstraligi. Firma ZK Grzybowice po raz drugi mistrzem Katowic, choć w niedzielę uległa minimalnie DSA Team. Wicemistrzem została drużyna AC Bogucic, która urwała punkty Markneto Scousers. Brązowy medal trafił na szyje Plawii Old Boys Witosa. O 22. kolejce zamykającej sezon 2024 już w podsumowaniach…


FC Jaśkowice – Yesterday Team  5:0 (2:0)

FC Jaśkowice w swoim ostatnim ligowym meczu podejmowały ostatni w tabeli Yesterday Team. Faworytem oczywiście byli gospodarze i bez żadnych problemów wyjechali z Hetmana z kompletem punktów. Dwubramkowe prowadzenie ekipa z Jaśkowic osiągnęła po dwunastu minutach i golach Gabriela Spyry oraz Dawida Nowaka. Przy takim stanie zawodnicy zeszli do szatni. Po przerwie Spyra od razu zaznaczył swoją wysoką tego dnia formę kompletując dublet. Goście skutecznie odpierali ataki rywala utrzymując przez kilkanaście minut obecny rezultat. Sami nie potrafili skierować piłki do siatki, zrobili to za to w 42. minucie Szymon Saliński oraz w 48. ponownie Nowak. FC Jaśkowice zamykają sezon ze zwycięstwem na koncie i siódmą lokatą. Z meczu na mecz debiutanci zaczęli poznawać ligowe zasady, co z kolei pomogło im się rozkręcić i w niektórych kolejkach nieźle namieszać sprawiając kilka niespodzianek. Tymczasem Yesterday Team bez żadnej wygranej kończą rozgrywki i spadają do 1 Ligi.

Plawia Old Boys Witosa – PKS Gołąb Ławki  21:2 (7:1)

Plawia Old Boys Witosa chcąc być pewna trzeciego miejsca musiała pojedynek z PKSem Gołąb Ławki wygrać. Cel udało się osiągnąć i to z nawiązką. „Old Boysi” zaserwowali sobie i kibicom prawdziwie strzelecki koncert, a głównymi wirtuozami gry byli Nicolas Sprus oraz Maciej Olczak. Sprus wręcz rozstrzelał rywala zdobywając aż szesnaście bramek, dzięki czemu tym wyczynem przypieczętował sobie koronę króla strzelców. Olczak z kolei stał się królem asyst tego spotkania, bo dzięki świetnemu zmysłowi oraz kreatywnej grze zanotował osiemnaście asyst. Pozostałe gole dopisał Aleksander Skrobol, Konrad Odziemek, natomiast Robert Masternak skompletował hat-tricka. PKS starał się odpierać ataki gospodarzy, lecz bezskutecznie. „Old Boysi” byli jak czołg, który zapewnił im brązowy medal i awans na Mistrzostwa Polski SuperLiga 6. „Gołębie” plasują się na dziesiątym miejscu notując spadek do 1 Ligi.

AC Bogucice – Markneto Scousers  5:5 (2:2)

Prawdziwa wojna o punkty toczyła się w trzech kolejnych meczach. W pierwszym z nich AC Bogucice podejmowały Markneto Scousers. Zawodnicy Daniela Synala mieli już zapewnione wicemistrzostwo, ale o zwycięstwo zamierzali walczyć do końca. Przed „Scousersami” stała szansa awansu na trzeci schodek podium, jeżeli oczywiście powinęłaby się noga „Old Boysom”. Z przytupem na rywala rzucili się goście obejmując prowadzenie już po golu Jakuba Szczepanika w 4. minucie. AC Bogucice odpowiedziały bramką Kamila Kopcia w 9. minucie. Na kolejne trafienia musieliśmy czekać dziesięć minut. Wówczas ponownie Markneto zyskało przewagę po bramce Kacpra Majewskiego, a chwilę później wyrównał Piotr Nocoń. Po przerwie Scousers wrzucili piąty bieg nie litując się nad przeciwnikiem. Dublet Kacpra Stachonia oraz gol Majewskiego sprawiły, że gracze w żółto-czerwonych koszulkach w 42. minucie jedną ręką otwierają drzwi triumfu. Wydawało się, że gospodarze nie zdołają się już podnieść, ale determinacja i wola walki to główny atut Bogucic. Dramaturgia widowiska wzrosła w 47. minucie po tym, jak Mariusz Kuchta przywrócił kolegom nadzieje na zmianę rezultatu. W 49. minucie Kopeć po raz drugi w tym spotkaniu trafił na listę strzelców zmniejszając tym samym rozmiar porażki. I gdy goście z niecierpliwością czekali na gwizdek sędziego, w 50. minucie Kuchta rzutem na taśmę pieczętuje remis. AC Bogucice z piekła trafiły do nieba demonstrując nam fantastyczny comeback tylko utwierdzający zespół na fotelu wicelidera, co gwarantuje im awans na Mistrzostwa Polski SuperLiga 6. Tymczasem Markneto Scousers z wielkim niedosytem może obwiniać siebie, że zdołało wypuścić pewne prowadzenie z rąk. Zabrakło niewiele, ale czwartą lokatą i przepustką na eliminacje do Mistrzostw Polski SuperLiga 6 zamykają sezon 2024.

Firma ZK Grzybowice – DSA Team  6:7 (4:4)

W drugim starciu, gdzie padał gol za golem Firma ZK Grzybowice skonfrontowała się z DSA Team. Jeszcze rok temu obie drużyny w ostatnim spotkaniu walczyły o mistrzostwo Katowic. Teraz DSA szans na medale już nie miało, a zabrzanie tytuł zapewnili sobie w przedostatniej kolejce, więc wszelka presja znikła. Mimo to DSA pragnęło zrewanżować się rywalowi za zeszłoroczną porażkę i przekuć ją w sukces. I tak już w 8. minucie Tomasz Golly otworzył worek z bramkami. Jego radość nie trwała długo, bowiem Grzybowice uderzyły z podwójną siłą. Bramka Artura Koschnego, dwie Bartosza Borowca i jeden Mateusza Komora przechyliły szalę na ich korzyść. Jednakże goście nie zamierzali składać broni i natychmiastowo rzucili się do odrabiania strat. W ciągu kilku minut Serhii Lapa, Nikita Krasnoshchokov oraz ponownie Golly wyrównali sensacyjnie wynik wprawiając w niedowierzanie rywali. Druga połowa była mniej obfita w gole, lecz jeszcze bardziej zacięta i pełna nieustępliwej walki. Jako pierwsi na prowadzenie ponownie wyszli goście za sprawą trzeciego trafienia, jakie zanotował Golly. W 35. minucie Firma ZK odpowiedziała na zadany cios  bramką Krzysztofa Wietka. Starania gospodarzy niweluje Yevhen Verhun. DSA utrzymywało meczowe tempo, kontrolowało przebieg starcia i choć w 42. minucie Filip Borowiec zdobył jeszcze jednego gola, był to jedynie strzał zmniejszający rozmiar drugiej w sezonie porażki zabrzan. DSA Team zagrali o honor i z potyczki wyszli z tarczą na ręku plasując się na szóstej pozycji oraz otrzymując bilet na Mistrzostwa Śląska Fussball Cup. Firma ZK Grzybowice konsekwentnie wytrzymała napór ligowej konkurencji, czego nagrodą jest drugie z rzędu mistrzostwo Polski dające awans na Mistrzostwa Polski SuperLiga6. Ponadto zespół z Grzybowic został drużyną z najlepszą ofensywą (164 strzelonych bramek) oraz najlepszą defensywą (56 straconych goli).

Snowkids – JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team  8:7 (4:1)

W ostatnim wieczornym starciu Ekstraligi Snowkids zmierzyli się z JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team. Żaden z zespołów szans na medale, czy wyższe lokaty nie miał, pozostała gra o zwieńczenie sezonu z głową do góry. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy objęli solidną przewagę. Prawdziwa rywalizacja łeb w łeb miała miejsce po zmianie stron. No Name Team nie mając nic do stracenia postawił na ofensywny styl z biegiem czasu stwarzając Snowkids zagrożenie. Pomimo wpadających do siatki gospodarzy piłek, ich przewaga sprzed przerwy ciągle była kartą przetargową. Goście nie poddawali się, a zwłaszcza tercet Wiktor Cioch – Dawid Pasieka – Michał Michalak, który naprzykrzał się golkiperowi gospodarzy. Michalak zanotował hat-tricka z dwoma asystami, z kolei Pasieka i Cioch popisali się dubletem, z tym że ten ostatni dołożył do puli jeszcze trzy asysty. Niemniej jednak Snowkids zdołali dowieźć skromną przewagę do końcowego gwizdka. Bohaterem był strzelec dwóch bramek w ostatnich minutach, Daniel Sławiec. Grą imponowali również Oliwer Zalewski – również dublet, oraz z jednym trafieniem i dwoma asystami Łukasz Todorski. Snowkids i JUŻ CZAS BARBERSHOP uratowali się przed spadkiem zajmując odpowiednio lokaty ósmą i dziewiątą.

Falcons – Nankatsu  5:0 (walkower)

W ostatniej kolejce Falcons otrzymali walkower ze strony Nankatsu. Goście od wielu kolejek obsadzali przedostatnią lokatę i z nią się zaprzyjaźnili spadając w efekcie do 1 Ligi. „Sokoły” w ciągu sezonu zdołały zasmakować miejsc na podium, lecz chwilowy spadek formy zrzucił ich na ostateczne piąte miejsce premiujące na Mistrzostwa Śląska Fussball Cup. Warto nadmienić, że został również ukończony mecz, a właściwie zostały dograne trzy minuty spotkania z JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team z poprzedniej kolejki. Starcie przerwano z powodu ulewy, a jego stan na tamten moment to prowadzenie Falcons 5:4. Lecz po wspomnianej kontynuacji No Name Team zdołał za sprawą Dawida Pasieki wyrównać wynik i zakończyć ligowe zmagania.


KLASYFIKACJA STRZELCÓW

Królem strzelców Ekstraligi został z 69 golami Nicolas Sprus. Zawodnik Old Boys Witosa rzutem na taśmę dzięki ostatniemu spotkaniu wyprzedził Damiana Sadowskiego z AC Bogucic. Sadowski zajął drugą lokatę z 52 golami. Na trzecim miejscu uplasował się Wiktor Cioch mając na swoim koncie 37 bramek.

Ekstraliga 2023/2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
12217321645610854
R Z Z P
2221624150727850
P Z Z R
3221525154668847
Z P Z Z
4221435138706845
R Z Z R
522141710192943
Z P R Z
62211298882635
Z Z Z Z
7228212103134-3126
Z Z P Z
822911285100-1526
Z Z P Z
9227114103143-4020
P P R P
1022601673135-6215
P P P P
1122211962173-1115
P P P P
1211001123105-820
P P P P

Mistrz Katowic 2023/2024 Awans na Mistrzostwa Polski Superliga6

Awans na Mistrzostwa Polski Superliga6

Awans na eliminacje do Mistrzostw Polski Superliga6

Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Spadek do 1 ligi

Terminarz Ekstraliga

EKSTRALIGA: Firma ZK Grzybowice zwycięzcą Ekstraligi. Old Boys Witosa i Markneto Scousers walczą o trzecie miejsce

Po przedostatniej kolejce Ekstraligi wiemy jedno: Firma ZK Grzybowice obroniła mistrzowski tytuł. Zabrzanie pokonując Nankatsu zapewnili sobie złotą koronę. Walka nadal toczy się pomiędzy Plawią Old Boys Witosa a Markneto Scousers, które ma ogromny apetyt na trzeci schodek podium. O wszystkim zadecyduje ostatnia niedziela maja, ale zanim sezon dobiegnie końca przyjrzyjmy się wynikom 21. kolejki.


Yesterday Team – Plawia Old Boys Witosa  4:18 (2:9)

Zeszłotygodniowa wpadka z FC Jaśkowice mocno nadszarpnęła pozycję Plawii Old Boys Witosa. Co prawda weterani z Witosa nadal zajmują trzecią lokatę, ale tuż za plecami niezłomnie czyha na ich kolejny błąd Markneto Scousers. O tym, kto stanie na najniższym schodku podium, dowiemy się dopiero w ostatniej kolejce. Ale by ta rywalizacja w emocjonującym stylu mogła trwać wraz z końcówką sezonu, Plawia musiała wygrać swój następny mecz. W niedzielę „Old Boysi” zmierzyli się z najsłabszą drużyną Ekstraligi – Yesterday Team. Presja zgubienia punktów z pewnością była wielka, tym bardziej że gospodarze objęli zaskakujące prowadzenie już w 3. minucie. Jednakże niezastąpiony Nicolas Sprus udzielił szybkiej riposty wyprowadzając swój zespół na właściwe tory. Od tego momentu goście przejęli inicjatywę i sukcesywnie demolowali obronę Yesterday Team. Bohaterem jednostronnego wydarzenia był oczywiście wspomniany Sprus, który w ogólnym rozrachunku zdobył dwanaście bramek i dwie asysty. Obok niego równie aktywny był Robert Masternak, autor dwóch goli i trzech asyst. Z dubletem i dwoma asystami występ zakończył Aleksander Skrobol, z kolei po jednym trafieniu zanotowali Konrad Odziemek i Dariusz Granek. Gospodarze na wiele liczyć nie mogli, dzielnie stawiali rywalowi czoła, lecz tylko zdołali czterokrotnie umieścić piłkę w siatce za sprawą goli Pawła Tatury, Kamila Goździka oraz dubletu Kacpra Cieślika. Plawia bezapelacyjnie zwycięża i jedną ręką chwyta brązowe medale.

Nankatsu – Firma ZK Grzybowice  2:9 (1:2)

Przed Firmą ZK Grzybowice był ostatni sprawdzian, który decydowałby o tym, czy mistrzowie Katowic na kolejkę przed końcem sezonu zdołają obronić tytuł. Szanse teoretyczne i praktyczne były wielkie, bowiem niedzielnym rywalem zabrzan byli Nankatsu, którzy tego sezonu niestety nie mogą zaliczyć do udanych. A więc przeciwnik w zasięgu ręki, wystarczyło tylko dokonać formalności i zebrać komplet punktów. Jednakże gospodarze, nie mając nic do stracenia, jako pierwsi wyszli z inicjatywą zaskakując lidera Ekstraligi. Już w 2. minucie Marcin Musioł dał prowadzenie swojemu zespołowi, co wywołało spore zdumienie nie tylko wśród zawodników, ale również kibiców. Co ciekawe przewagę Nankatsu utrzymali do 19. minuty skutecznie odpierając ataki Firmy ZK. Wówczas do gry weszli goście otwierając tym samym worek z bramkami. Sygnał do boju dał Mateusz Komor, a chwilę po nim na listę strzelców trafił Krzysztof Wietek. Zabrzanie odwrócili spotkanie o 180 stopni i z takim nastawieniem weszli w drugą część gry. Po przerwie Nankatsu na wiele rywalowi nie pozwalało, ale opór musiał być w końcu złamany. W 37. minucie Komor ponownie przebija się przez mur, by ułatwić kolegom dostęp do pola karnego. Ostatnie dziesięć minut meczu to czysta strzelanka w wykonaniu mistrzów. Gole Andrzeja Winiarskiego, Filipa Borowca oraz dublety Artura Koschnego i Bartosza Borowca całkowicie zdeklasowały gospodarzy. W międzyczasie honor Nankatsu próbował ratować Szymon Buszka, ale tego dnia nie dane było jego zespołowi namieszać w szykach Grzybowic. Podopieczni Piotra Łabusia drugi raz z rzędu zgarniają mistrzostwo Katowic i nawet ewentualna porażka z DSA Team w ostatniej kolejce nie będzie w stanie zabrać im wywalczonej korony.

FC Jaśkowice – DSA Team  3:8 (2:2)

FC Jaśkowice po zwycięstwie nad Plawią Old Boys Witosa w zeszłym tygodniu podeszły do następnego spotkania pełni wiary i motywacji. Przeciwnikiem było DSA Team, które jako pierwsze wyszło z inicjatywą objęcia prowadzenia. W 5. minucie na listę strzelców trafił Adrian Stachański. Gospodarze błyskawicznie zareagowali na popełniony błąd, a wybawcą przywracając remis był Szymon Saliński. Saliński powtórzył swój wyczyn również w 12. minucie przechylając szalę na własną korzyść. DSA dopiero przed przerwą zdołało wyrównać po bramce Szymona Janika. Druga połowa to pokaz umiejętności gości, zwłaszcza niezawodnego Maksyma Kravetsa, który zdobył cztery gole. Pozostałe bramki przypadły na konto Stachańskiego oraz Łukasza Kołakowskiego, natomiast po drugiej stronie barykady jedynie Daniel Wróbel zdołał skierować futbolówkę do siatki gości. DSA narzuciło rywalom tempo, a skutecznością przypieczętowało trzeci z rzędu triumf.

Markneto Scousers – Snowkids  2:1 (1:1)

W jednym z najcięższych pojedynków 21. kolejki Markneto Scousers w kroplach potu walczyło o punkty ze Snowkids. Gospodarze chcąc myśleć o medalach musieli to spotkanie zdecydowanie wygrać. Pierwsze obawy pojawiły się w 9. minucie, gdy Łukasz Jedyński dał prowadzenie Snwokids. „Scousersi” niezwłocznie rzucili się do odrabiania strat. Po licznych wojażach dopiero Jakubowi Szczepanikowi w 24. minucie udało się przełamać szczelny mur defensywny rywala. Po chwili przerwy gospodarze mogli uspokoić grę i rozpocząć starcie od nowa. Tym razem to oni w 30. minucie objęli prowadzenie po bramce Jakuba Okaja. Jak się potem okazało było to ostatnie w tym meczu trafienie, które przypieczętowało Markneto Scousers cenne punkty ciągle utrzymujące zespół w walce o podium.

JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team – Falcons  – przerwany

Z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych trzy spotkania zostały wstrzymane przed upływem 2-3 minut, między innymi pojedynek JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team z Falcons, podczas którego „Sokoły” prowadziły 5:4. Mecz ten zostanie dokończony w ostatniej kolejce po ligowych zmaganiach.

PKS Gołąb Ławki – AC Bogucice  0:5 (walkower)

Ekstraliga 2023/2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
12217321645610854
R Z Z P
2221624150727850
P Z Z R
3221525154668847
Z P Z Z
4221435138706845
R Z Z R
522141710192943
Z P R Z
62211298882635
Z Z Z Z
7228212103134-3126
Z Z P Z
822911285100-1526
Z Z P Z
9227114103143-4020
P P R P
1022601673135-6215
P P P P
1122211962173-1115
P P P P
1211001123105-820
P P P P

Mistrz Katowic 2023/2024 Awans na Mistrzostwa Polski Superliga6

Awans na Mistrzostwa Polski Superliga6

Awans na eliminacje do Mistrzostw Polski Superliga6

Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Spadek do 1 ligi

Terminarz Ekstraliga