Kategoria: 1 Liga B

1 LIGA Grupa AB: Runda jesienna zweryfikowała ostateczny układ pierwszej ligi. Podsumowanie ostatniej kolejki

Mamy to! Wraz z końcem listopada zakończyła się jesienna runda na pierwszoligowym podwórku. Po jedenastu tygodniach emocjonujących pojedynków został zweryfikowany ostateczny układ tabel w obydwu grupach. Zwycięzcą grupy A został Globetek, w przypadku grupy B zasłużony triumf przypadł MKSowi Balkony. Wszystkie drużyny dostarczyły nam sporej dawki niezapomnianych wrażeń oraz pozostawiły na murawie serca pełne walki, by do ostatniego tchu rywalizować o awans do struktur 1 ligi, która docelowo zostanie zainaugurowana po nowych reformach w rundzie wiosennej. A o tym, jak wyglądały starcia 11. kolejki zwieńczającej połowę sezonu i zarazem zamykającej zmagania na trawiastych boiskach przeczytamy w poniższym podsumowaniu…

 

1 LIGA Grupa A:

FC Sporting Zabrze – Ajaak  7:5 (3:1)

Spotkanie pomiędzy Sportingiem Zabrze, a Ajaak było ważne dla obydwu drużyn, jednakże o ile Ajaak miejsce w pierwszej szóstce miało zapewnione, to zabrzanie o awansie praktycznie mogli pomarzyć. Mimo to postanowili w ostatniej kolejce jeszcze powalczyć. I choć początek meczu nie poszedł pomyślnie, bo już w 2. minucie Dawid Zborowski ustanowił wynik, to po kilku minutach Sporting ustabilizował swoje szeregi. Odpowiedź padła dość szybko po strzale Vladyslava Spieshylova w 6. minucie. Ten sam zawodnik ponownie wykorzystał podanie Romana Bolotina w 12. minucie, a tuż przed przerwą przewagę zaakcentował Andrii Solianyk. Po przerwie tym razem Bolotin zamienił się z asystenta w goleadora. Ajaak wybudziło się dopiero w 30. minucie trafieniem Wojciecha Szczepaniuka dającego nadzieje kolegom. Lecz zabrzanie nie zatrzymywali się dokładając do puli kolejne dwa gole: Oleha Shulhy oraz Danylo Denchyka. Bramki po czterdziestej minucie należały już do gości. Na listę strzelców trafiali: Szczepaniuk, Krzysztof Regiec i Filip Jaworski. Jednak to Sportingowi bardziej zależało na zwycięstwie i swoje aspiracje podkreślili w 50. minucie po golu Solianyka. Sporting triumfował, a przy tym zrównał się punktowo z Crazy Boys 24. Lecz bezpośredni pojedynek był na korzyść CK24, co umożliwiło im awans. Było blisko, tylko punkt dzielił zabrzański zespół od znalezienia się w zielonej strefie, ale rzeczywistość bywa nieraz brutalna. Ajaak z kolei na miejscu piątym dał się w końcówce wyprzedzić pozostałym rywalom.

Drive Shaft – FC Eagles  9:3 (4:2)

W poprzedniej kolejce „Sokoły”, teraz na muszce Drive Shaft znalazły się „Orły”, które boleśnie odczuły strzelecką kanonadę gospodarzy, począwszy już od pierwszej minuty. Bramkę inaugurującą spotkanie zdobył kapitan drużyny, Bartłomiej Leszner, wykorzystując podanie Kamila Zatońskiego. Reszta goli była jedynie kwestią czasu, a ten stopniowo i przede wszystkim mądrze był rozdysponowany przez „Biało-czarnych”. FC Eagles jeszcze w tej części gry zdołali zmniejszyć dzielący ich a rywala dystans, lecz po zmianie stron całkowicie musieli uznać wyższość DS. Najskuteczniejszym graczem na boisku był oczywiście najlepszy strzelec gospodarzy, Benedykt Janikowski, który do puli dołożył cztery bramki. Leszner zwieńczył występ hat-trickiem i trzema asystami, z kolei Mateusz Olek mógł się poszczycić jednym trafieniem i również trzema precyzyjnymi podaniami. Drive Shaft z uśmiechami na twarzy zamykają jesienną rundę na czwartej pozycji grupy A, tymczasem FC Eagles na dziewiątej lokacie.

Aristocrats Saint-Germain – Globetek  4:8 (3:3)

O tym, jak niewygodnym rywalem są „Arystokraci” w ostatniej kolejce przekonał się Globetek remisując do przerwy z ostatnią w tabeli drużyną 3:3. Zaskakująca postawa gospodarzy oraz hat-trick Daniela Wąsiewicza w pierwszej połowie wylał na głowy lidera kubeł zimnej wody. Taki przebieg wydarzeń z pewnością zaskoczył ukraińską ekipę, ale z drugiej strony był potrzebny, by Globetek w porę się obudził i przestał lekceważyć ASG. Zmiana postawy oraz strategii opłacała się, a swój wydźwięk miała podczas drugiej odsłony. Goście szturmem ruszyli w pole karne rywala podkreślając swoją dominację. Ostateczny akcent zwycięstwa padł w ostatnich pięciu minutach, gdy w 45. minucie Maksym Kalach sfinalizował hat-tricka, a w 50.  drugiego meczowego gola zdobył Vladyslav Vaschenko. Obok Wąsiewicza dla „Arystokratów” bramkę zanotował także Dawid Matusiak. Globetek został zasłużonym zwycięzcą grupy A 1 ligi, natomiast Aristocrats Saint-Germain pomimo wielu starań, niesamowitej walki oraz zostawionemu na murawie sercu niestety z jedną wygraną na koncie zajął ostatnie miejsce tabeli. 

PKS Gołąb Ławki – 4Partners Team  5:3 (3:3)

Na drugim miejscu podium grupy A rzutem na taśmę kosztem Falcons wskoczyły „Gołębie” z Ławek. PKS oczywiście był jednym z faworytów do zwycięstwa, lecz losy mysłowiczan przeplatały się bardziej za podium zielonej strefy. Dopiero pokonanie „Sokołów” okazało się trampoliną w górne partie tabeli. Aby zwieńczyć dzieła i wykorzystać nadarzającą się szansę potrzebny był czempionat w ostatniej kolejce nad 4Partners Team. Jednakże nie mający nic do stracenia rywale punktów bez walki oddawać nie zamierzali. Co prawda to gospodarze wyśmienicie rozpoczęli spotkanie prowadząc 3:0 po dwunastu minutach i dwóch golach Krzysztofa Józefusa oraz bramce Sebastiana Krakowiaka. Ale pozostałe minuty należały już do 4Partners. Trafienia, jakie sprezentowali Kamil Menkiel, Jacek Juraszek i Rafał Sosnowski w szybkim tempie sensacyjnie doprowadziły do comebacku, tudzież wyrównania stanu meczu. Po zmianie stron PKS postawił na szczelną defensywę oraz rozważne budowanie ataków. Zachowanie zimnej krwi opłacało się, bowiem bramki Krakowiaka z 32. oraz Bartosza Jasiulka z 35. minuty postawiły wyraźną kropkę nad „i”. PKS Gołąb Ławki triumfuje na fotelu wicelidera, 4Partners Team z ósmego miejsca po raz ostatni obserwuje swojego niedzielnego przeciwnika.

Vestra Vesteris – Uwolnić Barabasza  6:11 (3:8)

Vestra Vesteris zdecydowanie obecnego sezonu nie może zaliczyć do udanych. W poprzednim na drugoligowym podwórku imponowała świetną grą oraz niesamowitym charakterem, tutaj zabrakło tych wyznaczników i w efekcie zmusiło Vestrę do zajęcia przedostatniego miejsca w tabeli. Nadzieja na ostatnie punkty miała pojawić się przeciwko ekipie Uwolnić Barabasza, która również spisywała się poniżej oczekiwań. Lecz to właśnie goście końcówkę jesieni przypieczętowali solidnym akcentem. Najważniejsza okazała się pierwsza połowa, bo to w trakcie jej trwania przyjezdni urządzili sobie festiwal strzelecki. Vestra dopiero po zmianie stron bojowo stanęła do rywalizacji próbując odrobić straty. Przewaga sprzed przerwy jednakże była zbyt duża i to „Barabasze” odnieśli trzecie listopadowe zwycięstwo. Zawodnikami meczu zostali oczywiście Patryk Jas i Tytus Szczepaniak, oboje uzbierali cztery trafienia i dwie asysty. W obozie VV po dublecie do sędziowskiego protokołu wpisali Tobiasz Krawczyk oraz Kasper Kilarski.

Crazy Boys 24 – Falcons  4:8 (3:4)

W ostatnim pojedynku grupy A Crazy Boys 24 podejmowali Falcons. Dla „Sokołów” końcówka rundy nie była zbyt łaskawa, dwie porażki – z PKSem Gołąb Ławki i Drive Shaft – zakończone wynikiem 3:2 pozbawiły Falcons nadziei na utrzymanie się w fotelu lidera. Co prawda cała kadra liczyła po cichu na potknięcie Globeteku oraz „Gołębi”, lecz to były jedynie matematyczne szanse. W rzeczywistości rywale wygrali, obsadzili pierwsze dwa miejsca podium, najniższy schodek przypadł „Falconsom”. A starcie z Crazy Boys 24 do łatwych wbrew pozorom nie należało. Tym bardziej że po osiemnastu minutach znów pojawiło się widmo nadchodzącej porażki, gdy CK24 po dwóch golach Pawła Pluszke i jednym Roberta Gajdzika objęło wydawałoby się bezpieczne prowadzenie. „Sokoły” rozwinęły szeroko swe skrzydła i dzięki m.in. hat-trickowi Mateusza Barańskiego błyskawicznie powróciły do gry nie tylko doprowadzając do remisu, ale też przechylając szalę na własną korzyść. Druga połowa była już pod zdecydowaną kontrolą gości. Dwie bramki Tomasza Grzegorczuka, jeden gol Jana Szczygła, czy Jakuba Dobiasa w końcówce meczu przypieczętowały ostatni w tym roku triumf. Na konto „Szalonych Chłopców” drugą bramkę dopisał ponownie Gajdzik. Pomimo porażki Crazy Boys 24 również szczęśliwie znaleźli się w gronie drużyn z Top6, zajmując szóstą lokatę.

 

KLASYFIKACJA STRZELECKA – 1 LIGA Grupa A

Królem strzelców rundy jesiennej w grupie A 1 ligi został Benedykt Janikowski z Drive Shaft. Ten nieszablonowy napastnik aż 18 razy wpisywał się na listę strzelców. Drugie miejsce przypadło Mateuszowi Barańskiemu z Falcons oraz Vladyslavovi Vaschenko z Globeteku, oboje zdobyli po 17 bramek. Na trzecim miejscu podium Kamil Menkiel z 4Partners Team, który na koncie ma 16 goli.

1 liga grupa a

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-1181268392925
R Z Z Z
2-1180344321224
P Z Z Z
3-1180364402424
Z P P Z
4-1172249381123
R R Z Z
5-117044638821
Z P Z P
6-115244843517
Z R P P
7-116055144717
Z Z P Z
8-113265354-111
P P Z P
9-113263657-2111
P R P P
10-113084764-179
P Z Z Z
11-112184277-356
P R P P
12-1110103759-223
Z P P P

Utrzymanie w 1 lidze

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga grupa A

Statystyki Indywidualne
1liga grupa A

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

 
 

1 LIGA Grupa B:

1FC Katowice – Bonito Murcki  2:2 (1:1)

1FC Katowice pragnąc spokojnie i bez żadnych kalkulacji wylicytować sobie awans do grona pierwszoligowych finalistów spotkanie z Bonito Murcki musiało wygrać. Jednakże goście nie przyjechali na Hetman z zamiarem oddania rywalom punktów za darmo. Już w 4. minucie Damian Leszkiewicz pokazał, że Bonito jest w dobrej formie. 1FC potrzebowało trzynastu minut, by strzelić pierwszego gola. Radosław Pawłowski doprowadził do wyrównania, a zarazem zakończył strzelecki pokaz pierwszej części zaciętej bitwy. Pięć minut po rozpoczęciu przez sędziego drugiej połowy piłkę do bramki skierował Filip Kozicki. Ale ekipa z Murcek nie ustawała w atakach ciągle serwując gospodarzom chwile stresu. Gdy w 37. minucie Kamil Oszek przywrócił remis w szeregach katowiczan narastała niemała frustracja. Uciekający czas wiązał się z ewentualnym brakiem awansu i wówczas wszystko zależało od pozostałych meczów. Koniec końców ten najważniejszy przebiegł po myśli katowickiej drużyny. LGT Squad zremisował z Kreplami i ten rezultat w efekcie rzutem na taśmę premiował 1FC do Top6. Bonito Murcki z kolei po nierównej rundzie musiało przeboleć swoją formę oraz pogodzić się z dziewiątą lokatą.

LGT Squad – KS Kreple Ochojec  5:5 (1:1)

Drużyna LGT Squad niestety okazała się największym przegranym rundy jesiennej. Świetny start młodzieżowców obsadzał ich przez kilka kolejek na szczycie grupy B. Urwany punkt przez CAR LAB Ogniem i Szklanką, a następnie porażka z 1FC Katowice stały się czynnikami powodującymi kłopoty z utrzymaniem dotychczasowej formy. LGT stopniowo było zmuszone schodzić na niższe szczeble, aż w końcu znalazło się poza strefą pierwszej szóstki. Starcie z Kreplami Ochojec było najważniejszym meczem grupy B oraz pomiędzy tymi zespołami. Obie ekipy walczyły o awans i każdy błąd mógł być tym ostatnim na pierwszoligowym podwórku. Pierwsza połowa dość zachowawcza oraz ostrożna, a jedyne gole padły w okolicach kwadransa. Najpierw dla Krepli bramkę strzelił Wiktor Wójcik, by chwilę później jego trafienie skwitował Bartłomiej Wencel. Prawdziwa fala tsunami nadeszła po przerwie, gdy zawodnicy z trybu defensywnego przestawili się na bardziej ofensywny futbol. Worek z bramkami w 26. minucie rozwiązał Aleksander Kordek. W 31. minucie remis ustanowił niezawodny nabytek ochojczan, Piotr Makowski. Pięć minut później pokaz umiejętności nawzajem zademonstrowali sobie Makowski oraz Igor Grzybek. Grzybek ponownie trafił na listę strzelców w 41. minucie, lecz i tutaj Makowski nie pozostał bierny, kompletując w ciągu dziesięciu minut swojego kolejnego w karierze hat-tricka. W 44. minucie przewagę na swoją korzyść przechylił Arystian Inglot. I gdy wydawało się, że Kreple jedną nogą mogą celebrować jakże ważne trzy punkty, w ostatnich sekundach spotkania Kordek po raz drugi trafia w światło bramki ratując cenny remis. Remis, który w ostatecznym rozrachunku niczego nie wskórał, bowiem LGT zajęło siódmą lokatę, tuż za Top6. Tymczasem Kreple Ochojec szczęśliwie na piątej pozycji może myśleć o pierwszoligowych bojach.

Stara Gwardia – Scousers II  2:3 (1:1)

Nie tylko te spotkania w górnej części tabeli muszą przyciągać widzów. Również ekipy z dołu ligowej stawki mogą zaserwować nam nie lada widowisko. Tak było podczas potyczki pomiędzy Starą Gwardią a Scousers II. Dwa ostatnie zespoły zmierzyły się ze sobą o honor i po pierwszej połowie wygrały wola walki oraz determinacja. Jednobramkowy remis był efektem starań Henryka Szymańskiego i Krzysztofa Stefańskiego. Akcja zaczęła się rozwijać po przerwie, gdy Roman Marcisz w 28. minucie dał prowadzenie Starej Gwardii. W 35. minucie odpowiedzi udzielił Mateusz Słotosz. Dramaturgia zaczęła wzrastać wraz z biegnącym nieubłaganie czasem. Decydującym momentem spotkania była 45. minuta, w której Szymański nokautuje rywali. Rezerwy Scousers musiały czekać do ostatniej kolejki, by zanotować pierwsze w sezonie zwycięstwo.

CAR LAB Ogniem i Szklanką – KS Silesia Katowice  1:11 (0:5)

Sytuacja w tabeli na przestrzeni pierwszej części sezonu zmieniała się jak w kalejdoskopie i do ostatniej kolejki nie było wiadomo, kto finalnie znajdzie się w gronie tych najlepszych. Również katowicka Silesia, by móc spokojnie odetchnąć po wyczerpującej rundzie nie mogła patrzeć na rywali i pojedynek z CAR LAB Ogniem i Szklanką po prostu dla formalności wygrać. Spodziewano się ciężkiej przeprawy, ale duet Bartosz Stolarski – Wojciech Zagórski jak zwykle nie zawiódł. Napastnicy popisali się hat-trickiem, a tym samym poprowadzili zespół do siódmego w lidze zwycięstwa. Silesia od początku kontrolowała tempo meczu, nie pozwalając na wiele przeciwnikowi. Niezwykle szczelna obrona oraz rozsądnie budowane ataki pozycyjne zostały zwieńczane wspaniałą skutecznością. Po serii czterech porażek z rzędu Silesia wznosi się na wyżyny swoich umiejętności, notuje dobrą passę czterech wygranych, co w ogólnym zestawieniu usytuowało drużynę na czwartej lokacie. CAR LAB tymczasem na pozycji ósmej niestety żegna się z możliwością gry w 1 lidze.

*SOCCER Barbershop No Name Team – Max Elektro Team  5:0 (walkower)

*Gladiators – MKS Balkony  0:5 (walkower)

*Spodziewaliśmy się wielkiej bitwy na szczycie, a dostaliśmy walkower, który naświetlił nam sytuację grupy B po rundzie jesiennej. Pierwsze miejsce przypadło MKSowi Balkony, który zasłużenie zasiadł na ligowym tronie notując fantastyczną passę dziewięciu zwycięstw z rzędu przy dziesięciu laurach w całej rundzie. Na drugim miejscu podium rzutem na taśmę wskoczyła ekipa Marcela Posta, SOCCER Barbershop No Name Team. Na trzeci schodek podium zeszli Gladiators, którzy mimo walkoweru udowodnili swoją grą, że są solidnym zespołem mogącym powalczyć o główne trofea.


KLASYFIKACJA STRZELECKA – 1 LIGA Grupa B

Królem strzelców rundy jesiennej w grupie B 1 ligi, a zarazem całego pierwszoligowego podwórka został Patryk Wierdak z MKSu Balkony. Snajper strzelił aż 35 bramek. Na drugim miejscu podium uplasowali się Wojciech Zagórski z Silesii Katowice oraz Mateusz Sielski z 1FC Katowice. Zawodnicy uzbierali po 19 trafień. Z kolei z 17 golami na trzeciej lokacie znalazło się trzech graczy: Marcel Post z No Name Team, Bartosz Stolarski z Silesii Katowice oraz Igor Grzybek z LGT Squad.

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-11100181324929
Z Z Z Z
2-1180370333724
Z P Z Z
3-1180358411723
Z Z Z P
4-1170459431621
Z Z Z Z
5-1161454351919
Z P Z R
6-116145962-319
P Z P R
7-1153362412118
P R P R
8-114163864-2613
P Z P P
9-113174066-2610
P P P R
10-113082960-318
Z P Z P
11-111194164-234
P R P P
12-1110102979-503
P P P Z

Utrzymanie w 1 lidze

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga grupa B

Statystyki Indywidualne
1liga grupa B

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny


**********************

1 LIGA Grupa AB: Globetek powraca na szczyt. Niezwykle ważny comeback Krepli Ochojec

Po kolejnej i już ostatniej w listopadzie przerwie spowodowanej świątecznym, dłuższym weekendem powróciliśmy na murawę Hetmana, by rozegrać przedostatnią kolejkę katowickich rozgrywek. Niska temperatura oraz mroźne powietrze nie przeszkadzały zawodnikom, którzy zadbali o to, by podczas każdego spotkania rozgrzać sporą dawką emocji atmosferę niesprzyjającej aury. Po 10. kolejce w 1 lidze zrobiło się niesamowicie ciasno, co tylko podkreśla, na jak wysokim poziomie prezentują się obydwie jej grupy.
W grupie A wpadkę zaserwowaną Falcons, tym razem po ciężkim meczu z Drive Shaft, wykorzystał Globetek stając się nowym liderem. Niespodziankę Sportingowi Zabrze sprawili „Barabasze”, z kolei ekipy Ajaak oraz PKS Gołąb Ławki mogą być już pewne awansu do przyszłych struktur pierwszej ligi. Tymczasem w grupie B szansę stracił CAR LAB Ogniem i Szklanką kapitulując w meczu z Max Elektro Team oraz podobna sytuacja może dotyczyć LGT Squad rozbrojonego przez Silesię Katowice. Niesamowity comeback Krepli Ochojec przeciwko Starej Gwardii obecnie premiuje Kreple do zielonej strefy Top6, jednakże kluczowa okaże się konfrontacja z LGT w następnym tygodniu. Oj, będzie się działo, ale zanim zawodnicy wszystkich lig wyjdą na murawę po raz ostatni w tym roku, wróćmy pamięcią do podsumowań minionego weekendu…


1 LIGA Grupa A:

4Partners Team – Vestra Vesteris  10:6 (3:2)

Ani 4Partners Team, ani też Vestra Vesteris bieżących rozgrywek nie może zaliczyć do udanych. Nierówna forma przeplatana meczami w kratkę nie wróży żadnej z ekip awansu do zwycięskiej szóstki. Pozostaje zatem zagrać o honor i w ostatnich kolejkach powalczyć po prostu o punkty. Wyrównane starcie od pierwszych minut musiało zwiastować emocjonujące widowisko. Pierwsze dziesięć minut należało do gospodarzy, którzy objęli dwubramkowe prowadzenie. Vestra swoje akcje zwieńczyła sukcesem dopiero po dwudziestu minutach gry, doprowadzając tym samym do ponownego remisu. Lecz jej radość nie trwała długo, bowiem w 23. minucie sytuację wyjaśnił Tomasz Maciaś zaprowadzając swoją drużynę z przewagą do szatni. Po zmianie stron 4Partners już nie byli tak pobłażliwi dla przeciwnika sukcesywnie go nokautując. Vestra w miarę możliwości starała się odpowiadać na zadane ciosy, ale za każdym razem spotykała się z szybką reakcją gospodarzy. Strzelecki festiwal przypieczętowujący triumf gospodarzom zamknął bohater spotkania, Kamil Menkiel, który pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Dużą skutecznością popisał się także Sebastian Niedzielski schodząc z murawy z hat-trickiem. W zespole Vestry dwóch graczy między innymi podzieliło się dubletem: Marcin Kwiatkowski i Daniel Cieślak. 4Partners Team wskakuje na ósme miejsce, tymczasem Vestra Vesteris schodzi oczko niżej, na jedenastą lokatę.

Falcons – Drive Shaft  2:3 (2:1)

Ileż emocji dostarczyli zawodnicy Falcons oraz Drive Shaft oferując nam bitwę na wysokim poziomie. Spotkanie pomyślnie rozpoczęte przez ówczesnego lidera grupy A, który po czterech minutach i bramkach Mateusza Barańskiego oraz Patryka Paszka dość błyskawicznie objął prowadzenie. Zimny prysznic wylany na głowy gości, a właściwie mroźne powietrze listopadowej aury w dalszej części meczu zmusiło Drive Shaft do znalezienia najskuteczniejszego sposobu nie tylko na rozgrzanie się, ale przede wszystkim podgrzanie temperatury nadchodzącego spektaklu. A o to w 7. minucie zadbał już Benedykt Janikowski strzelając gola kontaktowego. Pojedynek zaczął nabierać rumieńców, zespoły coraz odważniej atakowały własne pola karne, a bramkarze popisywali się licznymi udanymi interwencjami. Jednakże do przerwy wynik nie zmienił się, za to po zmianie stron „Sokoły” musiały stawić czoła niezwykle zmotywowanym i bojowo nastawionym gościom. Tym bardziej że w 29. minucie po uderzeniu Bartłomieja Lesznera DS doprowadził do wyrównania. Jednakże kulminacją pressingu przyjezdnych była akcja Lubomyra Melnika z 31. minuty, po której dzieła zniszczenia dokonał Janikowski. Falcons walczyło do końca chcąc uniknąć kolejnej wpadki, lecz niedzielne popołudnie sprzyjało piłkarzom w czarno-białych trykotach. „Sokoły” odnoszą drugą porażkę z rzędu w wymiarze 3:2, czego konsekwencją jest pokorne zejście na drugie miejsce. Drive Shaft na piątej pozycji z dwupunktową stratą do nowego lidera grupy, Globeteku.

Crazy Boys 24 – Globetek  5:6 (2:4)

Globetek ponownie wrócił na tron grupy A, lecz droga na szczyt nie była łatwą przeprawą. Zwłaszcza po wysoko postawionej poprzeczce przez Crazy Boys 24 podczas niedzielnego starcia. Początek pomyślnie rozegrany przez gości, którzy golem Vladyslava Vaschenko objęli prowadzenie. Gospodarze zbytnio się tym nie przejęli realizując swoje cele i na efekty nie musieliśmy długo czekać. W 9. minucie Marek Kozień oraz chwilę później Robert Gajdzik natychmiastowo odwrócili losy spotkania. Globetek równie szybko zripostował zaistniałą sytuację trafieniem Maksyma Kalacha w 11. minucie. Remis długo nie mógł się utrzymać, gdyż pressing przyjezdnych prędzej czy później musiał zakończyć się bramkami. W 20. minucie po asyście Kalacha piłkę do siatki skierował Serhii Biletskyi, po czym w 23. sam Kalach został autorem czwartego gola dającego bezpieczną przewagę Globetekowi. Druga odsłona była dokładnym odzwierciedleniem meczu sprzed przerwy. Składnie budowane ataki pozycyjne oraz liczne próby wtargnięcia w pole karne rywala stały się głównym obrazem tej części wydarzenia. Gospodarze doprowadzili do remisu w 37.i 40. minucie po bramkach Pawła Pluszke oraz Sebastiana Gajdzika. Wraz z uciekającym na stoperze sędziego czasem widowisko coraz bardziej zaczęło nabierać tempa, co owocowało kolejnymi golami. 42. i 46. minuta należały do Vaschenki, który zwiększa bramkowy dystans przybliżając do triumfu swoich kolegów. Jeszcze w 48. minucie Pluszke zdołał zmniejszyć rozmiar porażki wierząc, że cenny punkt jest na wyciągnięcie ręki. Jednak rzeczywistość okazała się brutalna, gdy arbiter odgwizdał po raz ostatni gratulując drużynom niesamowicie rozgrzewającej w niezwykle mroźne popołudnie walki. Globetek na kolejkę przed końcem powędrował na szczyt tabeli, Crazy Boys 24 po dobrej passie pięciu meczów bez porażki został zmuszony zejść na szósty szczebel ligowej drabiny.

Ajaak – Aristocrats Saint-Germain  5:2 (2:1)

Mecze z Aristoctrats Saint-Germain potrafią być niewygodne i w niedziele doskonale o tym przekonała się ekipa Ajaak. W 13. minucie Łukasz Krężel dał prowadzenie ASG, co wywołało niepokój w szeregach gospodarzy. Jednakże zimna krew i realizacja własnego planu taktycznego sprawiła, że Ajaak, co prawda dopiero przez przerwą, odzyskał pełną kontrolę nad spotkaniem. Dwa gole Adriana Kominiaka przywróciły upragniony spokój, lecz ten został zakłócony ponownie po zmianie stron za sprawą drugiej bramki Krężla. Gospodarze dwoili się i troili, by wyszarpać słabszemu przeciwnikowi należne im punkty. Dopiero ostatnie dziesięć minut okazały się dla Ajaak niezwykle zbawienne. Grę na swoje barki wziął Wojciech Baranowski, który po raz pierwszy dał o sobie znać w 41. minucie asystując przy trafieniu Wojciecha Szczepaniuka. Dwie minuty później Szczepaniuk odwdzięczył się Baranowskiemu precyzyjnym  podaniem, natomiast zwieńczenia dzieła przypieczętowującego Ajaak komplet punktów Baranowski dokonał w 48. zawiązując tym samym worek z bramkami.  Gospodarze niezmiennie trzecią siłą grupy A, natomiast ASG zamyka ligową stawkę.

FC Eagles – PKS Gołąb Ławki  0:3 (0:2)

Drugi z rzędu „powietrzny” pojedynek „Gołębi” z Ławek zakończony zwycięstwem. Tym razem ofiarą gości padły „Orły”, które pomimo woli walki i charakteru nie potrafiły znaleźć sposobu na przeforsowanie linii obronnej PKSu. Dwie bramki Grzegorza Krakowiaka, jedno trafienie Sebastiana Krakowiaka oraz dwie asysty Kamila Szczygła otworzyły „Gołębiom” drogę do niedzielnego sukcesu. Czwarte miejsce nadal okupowane, lecz w tabeli zrobiło się niezwykle ciasno i jeden punkt dzielący PKS od lidera ciągle pozostaje szansą na nieoczekiwany zwrot ligowego scenariusza.

Uwolnić Barabasza – FC Sporting Zabrze  5:4 (3:2)

Grupę A zamknięto pojedynkiem z pozoru jednostronnym, bowiem faworytem konfrontacji z „Barabaszami” byli gracze Sportingu Zabrze. Rzeczywistość okazała się być bardziej brutalna niż się spodziewaliśmy, bo gospodarze co prawda minimalnie, ale skutecznie sprawili wszystkim niespodziankę. Bohaterem spotkania, a zarazem autorem drugiego w sezonie zwycięstwa dla ekipy Uwolnić Barabasza był Patryk Jas, który strzelił cztery bramki i zanotował jedną asystę. Ta trafiła do Tomasza Migały i okazała się kluczowa w ogólnej perspektywie widowiska. Zabrzanie nie ustępowali ani na krok ciągle goniąc wynik, lecz zabrakło czasu, by wywalczyć choćby cenny punkt. Pomimo potknięcia siódma lokata nie zamyka Sportingowi drzwi do Top6. W przypadku „Barabaszy” odbicie się od dna tabeli oraz skok na dziesiątą pozycję można uznać za spory progres.

1 liga grupa a

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-1181268392925
R Z Z Z
2-1180344321224
P Z Z Z
3-1180364402424
Z P P Z
4-1172249381123
R R Z Z
5-117044638821
Z P Z P
6-115244843517
Z R P P
7-116055144717
Z Z P Z
8-113265354-111
P P Z P
9-113263657-2111
P R P P
10-113084764-179
P Z Z Z
11-112184277-356
P R P P
12-1110103759-223
Z P P P

Terminarz 1liga grupa A

Statystyki Indywidualne
1liga grupa A

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny


1 LIGA Grupa B:

Bonito Murcki – SOCCER Barbershop No Name Team  2:12 (1:5)

Dzięki hat-trickowi Marcela Posta oraz Mateusza Mullera SOCCER Barbershop No Name Team bez problemów rozprawił się z Bonito Murcki 12:2. W dodatku Post zanotował cztery asysty, a Muller dwie, co tylko podkreśla kunszt piłkarski wymienionych zawodników. Mecz od początku do końca pod całkowitym dyktandem gości, którzy przyjechali na Hetman w jednym celu, zgarnąć trzy punkty. Misja w pełni zrealizowana, co tylko umocniło zespół na trzeciej lokacie grupy B. Bonito bez formy od trzech spotkań obsadza dziewiątą pozycję.

KS Kreple Ochojec – Stara Gwardia  4:3 (1:2)

O tym, jak powstać z martwych i narobić hałasu po niedzielnej kolejce doskonale mogą opowiedzieć Kreple Ochojec. W starciu przeciwko Starej Gwardii ochojczanie byli faworytem, lecz to goście znaleźli sposób, by w 10. minucie po golu Patryka Rembacza objąć prowadzenie. Dwie minuty później Miłosz Pilch błyskawicznie pomógł odzyskać meczową równowagę. Kolejna dycha to ostra rywalizacja w środku pola, gdzie każdy próbował stworzyć sobie dogodne do strzału sytuacje. Takową w 22. minucie otrzymał Roman Marcisz odnajdując piłce drogę do siatki. Przyjezdni z optymistycznymi nastrojami przystąpili do drugiej połowy, a druga bramka Rembacza tuż po przerwie nie tylko powiększyła przewagę, ale pozwoliła kontrolować tempo meczu. Jednakże nie na długo, ponieważ Kreple miały swoje pięć minut, które okazały się niezwykle kluczowe w perspektywie całego widowiska. W 29. minucie Mariusz Jokel zuchwale przechytrzył bramkarza Starej Gwardii, co przywróciło Kreplom nadzieje na korzystny rezultat. Gdy w 31. minucie Jokel po raz drugi ośmieszył obronę rywala, na tablicy wyników mieliśmy już trzybramkowy remis. Lecz najważniejsze trafienie padło w 33. minucie po strzale Wiktora Wójcika dające prowadzenie i finalne zwycięstwo. Stara Gwardia nieco uśpiona i zaskoczona przebiegiem sytuacji próbowała naprawić błędy, ale zabrakło już czasu i precyzji, by móc zagrozić bramce gospodarzy. Kreple wygrały przegrany mecz, w cudownym stylu powracając do gry i rzutem na taśmę wyrywając konkurentowi jakże ważne trzy punkty. Piąte miejsce na chwilę obecną zapewnione, za tydzień istotna bitwa z LGT Squad, która może zadecydować o ostatecznym układzie sił w tabeli.

MKS Balkony – 1FC Katowice  7:5 (3:4)

MKS Balkony odniósł ósme zwycięstwo z rzędu umacniające zespół na fotelu lidera. Jednakże pojedynek przeciwko 1FC Katowice nie był łatwą przeprawą, bowiem to goście do przerwy byli w lepszych nastrojach. Początek wręcz wyśniony przez gospodarzy, gdy po golach Sławomira Benka i Tomasza Fabisiaka MKS objął prowadzenie. Po ośmiu minutach inicjatywę przejęli katowiczanie, a zwłaszcza Piotr Wieczorek. Najpierw w 8. i 12. minucie przyczynił się do rychłego wyrównania spotkania, po czym dwie minuty później stał się współautorem bramki Mateusza Sielskiego. W 18. minucie remisowy stan przywrócił Patryk Wierdak, lecz chwilę później Marcin Tyrpa niweluje zapędy Balkonów dając swojej drużynie jednobramkową przewagę do przerwy. Balkony wyszły na drugą połowę niezwykle zdeterminowane, co widać było już po pierwszych akcjach. Benek, podobnie jak na początku, rozpoczął strzelecką kanonadę. Po 30. minucie znów w meczowym protokole widniał remis. W 36. minucie Adam Mróz zdołał przechylić szalę na korzyść gospodarzy, a w jego kroki w następnych trzech minutach poszli Tomasz Jaworski oraz po raz drugi Patryk Wierdak. Niesamowity zwrot scenariusza zmusił 1FC do kontrofensywy, lecz jedynie celny strzał Tyrpy po raz ostatni stał się zmorą Mariusza Leśkiewicza. Katowicka drużyna na szóstej lokacie, tymczasem MKS na czele tabeli w ostatniej kolejce zmierzy się w hicie grupy z Gladiators. Kto wyjdzie z tej batalii cało, komu przypadnie tytuł zwycięzcy rundy jesiennej, a kto pocieszy się srebrem? Tego dowiemy się w ostatnią niedzielę listopada.

LGT Squad – KS Silesia Katowice  3:6 (0:2)

Niedzielne starcie dla LGT Squad, jak i Silesii Katowice miało ogromne znaczenie, bowiem zwycięstwo mogło zapewnić utrzymanie się w Top6. Świetna forma gospodarzy z początku sezonu zaczęła z kolejki na kolejkę gdzieś zanikać, wobec czego ich sytuacja stała się nadzwyczaj niekomfortowa. Również katowiczanie nie mogli sobie pozwolić na błędy, jeżeli chcieli myśleć o awansie. Pierwsza połowa, choć statystycznie zdominowana przez LGT, to szczęśliwie została zakończona skromnym, dwubramkowym prowadzeniem Silesii. Już w 4. minucie goście sprawili sobie prezent dwójkową akcją Wojciecha Zagórskiego zakończoną strzałem Grzegorza Wojdy. Zagórski ponownie zabłysnął w 17. minucie po idealnym dograniu piłki do autora drugiego gola, Damiana Terleckiego. Po zmianie stron Silesia uderzyła z przytupem, a szczęśliwe uderzenie Marka Harazima jedynie powiększyło meczową przewagę. LGT nie zamierzało składać broni. W 30. minucie Piotr Mol dał kolegom sygnał do boju, po czym w 33. Aleksander Kordek błyskawicznie zminimalizował wynik zostawiając otwartą furtkę szans na remis. W 39. minucie Zagórski wykorzystując podanie Wojdy wpisał się na listę strzelców. Jego wyczyn powtórzył w 42. minucie Igor Grzybek potężnym strzałem pokonując Łukasza Gajdę. Atmosfera widowiska coraz bardziej zaczęła podgrzewać głowy zawodników, lecz zimną krew tego wieczoru zachowali katowiczanie. Drugie trafienie Wojdy w 42. oraz Zagórskiego w 45. minucie finalnie rozstrzygnęło niezwykle zażarty spór. Silesia wskoczyła na czwarte miejsce, tymczasem LGT Squad pełne frustracji i niepokoju niegdyś pewne awansu z pierwszej szóstki, teraz o ten awans musi mocno powalczyć w ostatniej kolejce.

Max Elektro Team – CAR LAB Ogniem i Szklanką  3:1 (1:0)

Dla Max Elektro Team potyczka z CAR LAB Ogniem i Szklanką  była spotkaniem o honor, gdzie każde punkty podnosiły morale oraz wizerunek gospodarzy. Natomiast dla ekipy z Rudy Śląskiej był to mecz o wszystko, by wciąż myśleć o awansie z Top6. Szybko strzelona przez Dawida Buczyńskiego bramka dla Max Elektro już zwiastowała gościom kłopoty. Skromne prowadzenie wyszarpane w dużych męczarniach pozwoliło gospodarzom kontrolować tempo wydarzenia oraz narzucać własne warunki gry. Gwoździem do trumny okazało się być trafienie Witolda Ragana w 36. minucie podwyższające przewagę Max Elektro. CAR LAB jedyną okazję strzału w światło bramki znalazł chwilę później, a autorem honorówki był Kamil Brzeski. Przyjezdni dwoili się i troili, by wywalczyć choćby punkt, lecz będący tamtego niedzielnego wieczoru bez presji gospodarze jeszcze bardziej pogrążyli rywali golem Konrada Niedbały w 43. minucie. Max Elektro zwycięża, a Ogniem i Szklanką z niedowierzaniem muszą przełknąć smak gorzkiej porażki pozbawiający zespół gry w dalszych losach 1 ligi.

Scousers II – Gladiators  3:12 (1:8)

„Gladiatorzy” byli bezlitośni wobec rezerw Scousers nokautując ostatnią drużynę tabeli 12:3. Kluczowym punktem spotkania była pierwsza połowa, po której goście praktycznie mogli celebrować piąty z rzędu triumf umacniający ich na drugim miejscu. Scousers dopiero stawili opór po przerwie, lecz i tak nie potrafili zatrzymać o wiele lepszych od siebie rywali. Najbardziej aktywnym graczem spotkania był Brian Guadalupe, autor czterech bramek i czterech asyst. Prócz niego występ hat-trickiem zwieńczyli Gonzalo Lopez oraz Diego Becerra.

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-11100181324929
Z Z Z Z
2-1180370333724
Z P Z Z
3-1180358411723
Z Z Z P
4-1170459431621
Z Z Z Z
5-1161454351919
Z P Z R
6-116145962-319
P Z P R
7-1153362412118
P R P R
8-114163864-2613
P Z P P
9-113174066-2610
P P P R
10-113082960-318
Z P Z P
11-111194164-234
P R P P
12-1110102979-503
P P P Z

Utrzymanie w 1 lidze

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga grupa B

Statystyki Indywidualne
1liga grupa B

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

1 LIGA Grupa AB: PKS Gołąb Ławki katem Falcons. LGT Squad oraz Stara Gwardia dzielą się punktami w morderczej bitwie

Tabele 1 ligi zmieniają się jak w kalejdoskopie. Każda z grup potrafi zaskoczyć, a drużyny ani myślą pobłażać silniejszym. Przekonali się o tym w „powietrznym” pojedynku Falconsi uznając wyższość Gołębi z Ławek. Także LGT Squad z pewnością nie spodziewało się dynamicznej szarży Starej Gwardii, która wraz z rywalem napisała pełen dramaturgii meczowy scenariusz. Ponadto z pierwszego w sezonie triumfu mogą cieszyć się zawodnicy Uwolnić Barabasza, a podziałem punktów muszą zadowolić się ekipy Vestry Vesteris i FC Eagles oraz Drive Shaft i Crazy Boys 24. W grupie B do łask wróciła Silesia Katowice odnosząc bardzo ważny laur, z kolei MKS Balkony pewnie utrzymuje pozycję na szczycie tabeli. Emocje i jeszcze raz emocje towarzyszyły nam podczas 9. kolejki, a o niej więcej w podsumowaniu…


1 LIGA Grupa A:

Ajaak – Globetek  0:5 (0:2)

Karol Koperniak swoim hat-trickiem całkowicie rozmontował obronę Ajaak. Dzięki niemu Globetek odniósł ważne zwycięstwo na szczycie tabeli, które znacznie przybliżyło zespół do walki o ligowy tron. Goście od pierwszych minut monitorowali przebieg gry mądrze rozgrywając piłkę i szczelnie broniąc dostępu do własnej bramki. Owe czynniki plus wysoka skuteczność przyniosły oczekiwane rezultaty w postaci trzech punktów. Prócz Koperniaka na listę strzelców wpisał się Vladyslav Vaschenko oraz Vladyslav Miliaev. Globetek na drugim miejscu traci do Falcons tylko dwa oczka, tymczasem Ajaak szczebel niżej z jednopunktową stratą do swojego niedzielnego oprawcy.

Aristocrats Saint-Germain – Uwolnić Barabasza  4:6 (2:3)

Mały hit tabeli grupy A. Dwie drużyny znajdujące się na samym jej dole w końcu mogły stanąć naprzeciw siebie, by zweryfikować, która z nich jest lepszym zespołem. Faworytem tej konfrontacji byli „Arystokraci” z uwagi, iż w minionej kolejce odnieśli jedyne jak dotąd zwycięstwo w sezonie. W przypadku ekipy Uwolnić Barabasza to osiągnięcie było jeszcze przed nimi. Z wysokiego C mecz rozpoczęli goście, gdy w 2. minucie po golu Tytusa Szczepaniaka objęli prowadzenie. Aristocrats nie zamierzało długo czekać na dalszy rozwój sytuacji, dlatego gospodarze sami postanowili wziąć sprawę we własne ręce. W 8. minucie Marcin Kazimierczuk doprowadził do wyrównania, po czym w 14. Mateusz Kordaczka przechylił szalę na korzyść swojej drużyny. „Barabasze”, a właściwie Szczepaniak, tego dnia wyszli na murawę z identycznym nastawieniem co rywale i gra nie byłaby warta świeczki, gdyby mieli odpuścić walkę. W 21. minucie Szczepaniak asystował Rafałowi Wardziakowi, by następnie dwie minuty później samemu odwrócić losy spotkania przyczyniając się do objęcia prowadzenia. Po zmianie stron Dawid Matusiak przywrócił ASG nadzieje remisem, lecz te w 31. minucie za sprawą Tomasza Mechelewskiego i kolejnej asyście Szczepaniaka zostały brutalnie zniwelowane. Goście niezwykle zmotywowani dobrą formą nie ustawali w atakach skutecznie wykańczając budowane przez siebie akcje. W 41. minucie do puli trafienie dołożył Krzysztof Bielecki, a w 47. minucie z trzeciej już meczowej asysty Szczepaniaka skorzystał Michał Hamerski. Gola na otarcie łez w 50. minucie dla gospodarzy strzelił Daniel Wąsiewicz. Aristocrats Saint-Germain po ciężkiej walce musiało uznać wyższość rywala, w efekcie czego spadło na dno tabeli. Uwolnić Barabasza potrzebowali aż dziewięciu kolejek, by w końcu skosztować smaku prawdziwego i pierwszego zwycięstwa w sezonie.

PKS Gołąb Ławki – Falcons  3:2 (0:0)

Jeden z najlepszych pojedynków minionego weekendu. W meczu wysokich lotów PKS Gołąb Ławki stał się drugim zespołem po Sportingu Zabrze, który zdołał powstrzymać Falcons. Co prawda porażka nie zrzuciła „Sokołów” z fotelu lidera, ale na pewno utrudniła ligową sytuację. Pierwsza połowa tego „powietrznego” starcia to niesamowicie wyrównane widowisko zakończone bezbramkowym remisem. Po rozważnym i umiejętnym kontrolowaniu gry zawodnicy zaczęli popełniać błędy w drugiej odsłonie. Na gola rozwiązującego worek z bramkami musieliśmy czekać do 32. minuty, gdy Bartosz Pilarek dał prowadzenie „Gołębiom”. Goście szybko zdołali odpowiedzieć na zadany cios, bo już w 33. minucie Jacek Sobczak doprowadził do remisu. Gra zaczęła się zaostrzać na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu pojedynku. PKS w ciągu dwóch minut – w 44. i 45. – i po golach Kamila Szczygła oraz Sebastian Krakowiak wprawił rywali w osłupienie podwyższając znacznie swoją przewagę. „Sokoły” walczyły do ostatniego tchu, lecz nawet trafienie Jakuba Dobiasa nie wystarczyło, by wyszarpać przynajmniej jeden punkt. Falcons po raz drugi zostają zmuszeni przełknąć gorycz porażki, tymczasem PKS Gołąb Ławki zanotował skok na czwartą lokatę.

FC Sporting Zabrze – 4Partners Team  6:2 (4:1)

Na fali, lecz ciągle poza Top6 znajdują się kadrowicze zabrzańskiego Sportingu. W niedzielę bez problemów pokonali 4Partners Team 6:2 nie pozwalając gościom na przejęcie meczowej inicjatywy. Duże znaczenie miała pierwsza połowa, która praktycznie do samego końca była pod dyktandem Sportingu. Tuż przed przerwą kontaktowe trafienie zanotował Tomasz Wierzbicki. Po zmianie stron Ukraińcy konsekwentnie realizowali taktyczne założenie i choć skromnie, to przypieczętowali również tą część gry. Na zakończenie potyczki zmniejszając jednocześnie rozmiar porażki drugiego gola dla przyjezdnych trafił Kamil Menkiel. Bohaterem spotkania bez wątpienia był autor hat-tricka i jednej asysty – Bohdan Hrekov. Drugim zawodnikiem meczu został mianowany po strzeleniu dwóch bramek oraz zanotowaniu jednej asysty Andrii Solianyk.

Vestra Vesteris – FC Eagles  5:5 (2:2)

Ileż emocji w rywalizacji z FC Eagles dostarczyła nam Vestra Vesteris. Po niedzielnym spotkaniu w końcu mogliśmy obejrzeć Vestrę, którą doskonale pamiętamy z ligowych pojedynków minionego sezonu, gdzie ciężko było jej urwać jakiekolwiek punkty. Od początku oba zespoły wykazywały się dużą konsekwencją we wszystkich sektorach boiska. Jednakże pierwsze dwadzieścia minut należały do Vestry potrafiącej skutecznie zwieńczyć budowane przez siebie akcje. Gole Kaspera Kilarskiego oraz Tobiasza Krawczyka pozwoliły gospodarzom na objęcie prowadzenia. Prowadzenia, które szybko zostało utracone, ponieważ „Orły” za sprawą Daniela Stefańskiego i Piotra Oracza odzyskały utraconą równowagę. Taki obrót sytuacji niezwykle podniósł gościom morale, a to przeniosło się na ich grę w drugiej połowie. Bramki Przemysława Lechowicza, Daniela Sosgórnika i Damiana Beczka w ciągu kilku pierwszych minut całkowicie odmieniły losy starcia. Nieco zdezorientowana Vestra nie traciła nadziei i póki piłka była w grze wszystko było możliwe. A do tego gospodarze nas przyzwyczaili. Potrzebowali zaledwie czterech minut, by wyszarpać przeciwnikowi cenne punkty. Nadzieje na pozytywny wynik w 38. minucie przywrócił Krawczyk. W 40. minucie w jego ślady poszedł Adam Maniara, by w 41. idealnie wyłożyć piłkę Danielowi Cieśli, który przypieczętował zwycięski remis. Z nieba do piekła i z piekła do nieba gracze Vestry Vesteris musieli odbyć drogę, aby wyjść obronną ręką z tego jakże morderczego boju. Mimo to znajdują się na dziesiątym miejscu, z kolei FC Eagles z wielkim niedosytem obstawiają ósmą lokatę.

Drive Shaft – Crazy Boys 24  2:2 (1:2)

W ważnym starciu przyszło zmierzyć się ekipie Drive Shaft z Crazy Boys 24. Poprzednią kolejkę obie drużyny mogły zaliczyć do jak najbardziej udanych, Drive Shaft rewelacyjnie uratował punkty po starciu z Globetekiem, tymczasem CK24 fenomenalnie poradzili sobie z PKSem Gołąb Ławki. Teraz los skrzyżował te zespoły w niedzielnym pojedynku, podczas którego już po trzynastu minutach i dwóch bramkach Mateusza Adamczyka na drodze ku zwycięstwu znaleźli się goście. Drive Shaft potrzebował dwóch minut, by dzięki Benedyktowi Janikowskiemu zminimalizować rozmiar wyniku. Druga odsłona to obraz wyrównanej walki o każdą piłkę oraz szczelne budowanie murów obronnych. Jedynie Bartłomiejowi Lesznerowi w 36. minucie udało się przedrzeć przez solidne szyki defensywy przeciwnika. Drive Shaft i Crazy Boys 24 pomimo licznych okazji podzielili się punktami, co w ogólnym zestawieniu utrzymuje drużyny w Top6.

1 liga grupa a

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-1181268392925
R Z Z Z
2-1180344321224
P Z Z Z
3-1180364402424
Z P P Z
4-1172249381123
R R Z Z
5-117044638821
Z P Z P
6-115244843517
Z R P P
7-116055144717
Z Z P Z
8-113265354-111
P P Z P
9-113263657-2111
P R P P
10-113084764-179
P Z Z Z
11-112184277-356
P R P P
12-1110103759-223
Z P P P

Terminarz 1liga grupa A

Statystyki Indywidualne
1liga grupa A

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny


1 LIGA Grupa B:

Stara Gwardia – LGT Squad  7:7 (5:2)

LGT Squad po rewelacyjnym starcie w sezon przez kilka kolejek pilnowało fotelu lidera. Mała wpadka spowodowała, że pędząca niczym lokomotywa młodzież w pewnym momencie wykoleiła się i zgubiła kierunek, w którym podążała od samego początku. Błędy przyczyniły się do tego, że LGT stopniowo musiało ustępować miejsca silniejszym, a tym samym pokornie schodzić na niższe szczeble ligowej tabeli. Nadzieje na przerwanie tej niekorzystnej farsy pojawiły się przed spotkaniem ze Starą Gwardią, która była w zasięgu zuchwałych zawodników w czarnych koszulkach. Jednakże znajdujący się na przedostatnim miejscu gospodarze ani myśleli oddawać łatwo punktów. Mało tego, postanowili całkowicie przejąć inicjatywę, by utrzeć nosa przeciwnikowi. I choć to LGT objęło prowadzenie w 6. minucie, to szybko zostało ono przez Starą Gwardię zniwelowane. Duży udział w tym wielkim dziele miał duet Andrii Tatarchuk – Łukasz Rak. Praktycznie ta dwójka rozdawała karty w zespole gospodarzy. I dzięki niej do przerwy przy stanie 5:2 mogli jedną ręką celebrować zwycięstwo. Wystarczyło wówczas obronić wynik w drugiej odsłonie, by finalnie unieść obie ręce, a przy tym móc świętować długo wyczekiwany triumf. Tak się jednak nie stało, bo po zmianie stron ujrzeliśmy LGT z początku sezonu, zawzięte i niezłomne, które walczy do samego końca. Niesamowity comeback w wykonaniu młodzieży sprawił, że doprowadzili w dramatycznych okolicznościach nie tylko do wyrównania, ale także przechylili szalę na swoją korzyść. Dopiero w 49. minucie Tatarchuk uratował drużynę z opresji wyszarpując rywalowi cenny punkty. Starcie niesamowitych zwrotów akcji i totalnej wymiany ciosów z udziałem dwóch duetów. W zespole Starej Gwardii wspomniany Tatarchuk zdobył cztery bramki, a Rak zanotował hat-tricka. W szeregach LGT głównymi autorami, którzy zapracowali na sukces w postaci zwycięskiego remisu byli: Igor Grzybek i Robert Marcinków, oboje zwieńczyli występ hat-trickiem . Jedno trafienie dołożył Piotr Mol. LGT Squad obecnie plasuje się na piątym miejscu, do końca rundy pozostały jeszcze dwie kolejki. Szansa włączenia się do walki o podium wciąż istnieje, pytanie tylko, czy LGT ją wykorzysta…

CAR LAB Ogniem i Szklanką – Bonito Murcki  7:4 (4:1)

Mateusz Garbocz i Dawid Leszków zostali bohaterami pojedynku beniaminków. Dzięki czterem bramkom Garbocza i hat-trickowi Leszkowa CAR LAB Ogniem i Szklanką pewnie pokonał Bonito Murcki. Aczkolwiek po kwadransie gry zanosiło się na wyrównane starcie, gdy na tablicy wyników widniał jednobramkowy remis. Jednakże później wszystko się zmieniło, gospodarze wzmożyli ataki wobec czego do szatni schodzili z bezpieczną  trzybramkową przewagą. W drugiej połowie Bonito zdołało się wybudzić z letargu, lecz CAR LAB cały czas trzymał rękę na pulsie. Pragnienie wywalczenia przez nich trzech punktów było silniejsze i do ostatnich minut walka o triumf odbywała się na warunkach gospodarzy. CAR LAB Ogniem i Szklanką w tym sezonie gra w kratkę przeplatając wygrane porażkami, co w efekcie daje ósmą lokatę, oczko wyżej od Bonito. Niemniej jednak ekipa z Rudy Śląskiej ciągle pozostaje w grze o Top6.

1FC Katowice – Scousers II  8:5 (4:4)

Po porażce z Kreplami w minionej kolejce 1FC Katowice wyszło na murawę przeciwko Scousers II niezwykle zmotywowane, by utracone punkty szybko odrobić. Rywale mając dość porażek nie zamierzali gospodarzom zadania ułatwiać, wobec czego od pierwszych minut postawili na ofensywę rzucając się do ataku. Fascynująca wymiana ciosów sprawiła, że do przerwy obie drużyny musiały zadowolić się czterobramkowym remisem i w efekcie podziałem punktów. Taki obrót sprawy z pewnością nie satysfakcjonował katowiczan, którzy przyjechali na Hetman z zamiarem zwycięstwa. Zmiana nastawienia była potrzebna, by dokonać kroków prowadzących do sukcesu. Druga transza zawodów należała zdecydowanie do 1FC. Trzy bramki pomogły nie tylko zwiększyć przewagę, ale zrealizować zamierzony przed meczem cel. Bohaterem i zarazem ojcem zwieńczenia dzieła był nie kto inny, jak kapitan „Czarnych”, Mateusz Sielski. Jego cztery gole oraz dwa trafienia i trzy asysty Konrada Taszyckiego poprowadziły katowicki team do awansu na czwarte miejsce. Scousers II niestety w tym sezonie nie może odnaleźć formy niezmiennie obsadzając dół tabeli. A dla zespołu bramki między innymi odnotowali: dublet Patryk Stefańczuk oraz po jednym golu Piotr Neumann, Konrad Gałuszka, czy Michał Szczecina.

Gladiators – KS Kreple Ochojec  4:1 (1:0)

Gladiators od czterech spotkań są nie do zatrzymania, a w niedzielę przekonali się o tym ochojczanie. Choć w pierwszej połowie Kreple postawiły niezwykle solidny opór pozwalając, by jedynie Charles David mógł znaleźć piłce drogę do siatki. Więcej za to działo się po zmianie stron. Aczkolwiek i w drugiej połowie karty rozdawali „Gladiatorzy” wykazując się rozwagą w każdym sektorze boiska oraz konsekwentnym budowaniem ataków pozycyjnych. Ta część meczu należała w głównej mierze do Piotra Gaciocha, który strzelił gola w 35. minucie, ale przede wszystkim asystował przy cennych trafieniach Briana Guadalupe w 38. oraz Mateusza Białasa w 42.minucie. Gola honorowego dla Krepli w 40. minucie zdobył Piotr Makowski. Porażka zrzuciła Kreple Ochojec na siódmą lokatę, tymczasem Gladiators, jak w poprzednim sezonie pną się w górę i z drugiego miejsca depczą po piętach MKSowi Balkony. Czyżbyśmy mieli powtórkę z rozrywki?

SOCCER Barbershop No Name Team – MKS Balkony  1:7 (0:3)

Niespodzianką niedzielnego wieczoru z pewnością jest wynik meczu na szczycie, podczas którego MKS Balkony podejmował SOCCER Barbershop No Name Team. I nic nie było w tym dziwnego, gdyby starcie to obfitowało w pełen emocji oraz dramaturgii spektakl. Tymczasem MKS bez żadnych problemów wręcz zdemolował widocznie nie będących tego dnia w formie gospodarzy nokautując ich 7:1. Zwycięstwo w tym jednostronnym pojedynku zapewnił duet Bartek Makoś – Tomasz Fabisiak. Hat-trick i jedna asysta Makosia oraz gol i trzy asysty Fabisiaka umożliwiły Balkonom wzmocnienie pozycji lidera, a także kontynuowanie znakomitej passy siedmiu wygranych z rzędu. No Name Team z kolei na trzecim schodku podium, a honorowe trafienie dla drużyny zanotował Grzegorz Nguyen Khac.

Max Elektro Team – KS Silesia Katowice  4:6 (1:4)

Ostatnia bitwa grupy B toczyła się między Max Elektro Team a Silesią Katowice. Dla katowiczan ten mecz był o tyle ważny, że jeżeli chcieli myśleć o znalezieniu się w Top6, zdecydowanie musieli w tej kolejce wygrać. Zwłaszcza, że Max Elektro w bieżącym sezonie ciągle szuka formy i zajmuje miejsca w dole tabeli. Cel udało się zrealizować, a o jego sukcesie zadecydował niezastąpiony duet Bartosz Stolarski – Wojciech Zagórski. Napastnicy Silesii zwieńczyli występ hat-trickiem i to sprawiło, że Silesia, wykorzystując przy tym potknięcie Krepli, wróciła do zielonej strefy, gdzie z szóstego miejsca może dalej snuć plany ewentualnego awansu z Top6. Pierwsza połowa całkowicie zdominowana przez gości, którzy z bezpiecznym prowadzeniem zeszli do szatni. Max Elektro obudziło się dopiero po zmianie stron, wygrywając nawet minimalnie drugą odsłonę, lecz zabrakło już czasu, by zmienić ostateczny rezultat. Najbardziej aktywnym zawodnikiem w szeregach gospodarzy był Artur Purzyński, który na swoim koncie uzbierał dwie bramki i jedną asystę.

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-11100181324929
Z Z Z Z
2-1180370333724
Z P Z Z
3-1180358411723
Z Z Z P
4-1170459431621
Z Z Z Z
5-1161454351919
Z P Z R
6-116145962-319
P Z P R
7-1153362412118
P R P R
8-114163864-2613
P Z P P
9-113174066-2610
P P P R
10-113082960-318
Z P Z P
11-111194164-234
P R P P
12-1110102979-503
P P P Z

Utrzymanie w 1 lidze

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga grupa B

Statystyki Indywidualne
1liga grupa B

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

1 LIGA Grupa AB: Zwycięski remis Drive Shaft. Aristocrats Saint-Germain z upragnionym pierwszym triumfem

Niezwykłą ścieżkę prowadzącą z piekła do nieba musieli przebrnąć zawodnicy Drive Shaft, by móc wywalczyć cenny punkt w starciu z Globetekiem. W podobnej sytuacji, choć w innych okolicznościach, znalazła się katowicka Silesia rzutem na taśmę pokonując w morderczej bitwie Starą Gwardię, czy też Max Elektro Team zwyciężając Bonito Murcki. Z pierwszych jakże wymarzonych punktów w sezonie mogła cieszyć się kadra Aristocrats Saint-Germain. Ponadto swoją pozycję lidera kosztem LGT Squad umocnił w grupie B MKS Balkony.  8. kolejka to zwroty akcji i zacięta rywalizacja, a o szczegółach zmagań minionego weekendu 1 ligi już w podsumowaniu…


1 LIGA Grupa A:

Crazy Boys 24 – PKS Gołąb Ławki  6:3 (3:0)

Pierwsze interesujące starcie konfrontujące ze sobą zespoły z zielonej strefy. Pomimo iż zarówno Crazy Boys 24, jak i PKS Gołąb Ławki podtrzymywały pewną serię zwycięstw, nie spodziewaliśmy się, że gospodarze tak szybko przejmą inicjatywę i do przerwy zejdą z trzybramkowym prowadzeniem. Po zmianie stron „Gołębie” zdołały strzelić gola kontaktowego za sprawą Bartosza Jasiulka, lecz będący tego dnia na wysokiej fali gospodarze dość błyskawicznie zweryfikowali boiskową rzeczywistość powiększając przewagę do dwóch bramek. Jasiulek i Sebastian Krakowiak wykorzystując podania Bartosza Pilarka pokusili się o jeszcze dwa trafienia, które chwilę później zniwelował Anatolii Tarakhonych zawiązując worek z bramkami. Bohaterami cennej wygranej byli Dawid Zimny oraz Robert Gajdzik, oboje na konta dopisali po dublecie. Czwarte z rzędu zwycięstwo podrzuciło Crazy Boys 24 na czwartą lokatę, z kolei „Gołębie” tuż nad krawędzią Top6, na szóstym miejscu.

Drive Shaft – Globetek  4:4 (0:3)

Jedno z najlepszych widowisk 1 ligi. Pojedynek Drive Shaft z Globetekiem nie tylko obfitował w wielkie emocje o punkty, ale przede wszystkim udowodnił, że piłka nożna jest sportem nieprzewidywalnym, a póki piłka w grze wszystko jest możliwe. Pierwsza połowa była całkowitą dominacją gości, którzy po trzech bramkach Serhiija Biletskyi’ego objęli bezpieczne prowadzenie. Wraz z początkiem drugiej odsłony Maksym Kalach podwyższył przewagę, dzięki czemu Globetek pewny swego mógł powoli uspokoić grę i odliczać minuty do końcowego gwizdka sędziego. Nie mający nic do stracenia Drive Shaft musiał postawić wszystko na jedną kartę. W 39. minucie Paweł Krawczuk golem kontaktowym przywrócił gospodarzom nadzieje. Kolejne minuty okazały się spektaklem jednego aktora. W 40. minucie Olaf Franke dźwiga zespół z kolan, by w 42. stać się współautorem bramki Benedykta Janikowskiego. Jednakże punktem kulminacyjnym całego spotkania było trafienie Franke w 44. minucie, które rzutem na taśmę wyrwało Globetekowi punkty. Franke stał się bohaterem swojej drużyny, wyprowadzając ją z otchłani porażki do zwycięskiego remisu. Mecz dwóch połów, mecz o podwójnym obliczu Drive Shaft, czy niesamowity spektakl zwieńczony comebackiem „Czarno-białych”. Tak można pokrótce opisać drogę, jaką przeszli gospodarze, by cudem uratować wynik. Globetek zdezorientowany, Globetek zszokowany, nie potrafiący uwierzyć w przebieg boiskowych sytuacji musi pogodzić się z własnymi błędami i jak najszybciej wyciągnąć z nich wnioski. Strata punktów plasuje ekipę na trzecim miejscu, tymczasem Drive Shaft na piątym szczeblu ligowej hierarchii z pewnością długo nie zapomni tego jakże fenomenalnego wyczynu stanowiącego idealny przykład, a także dowód na to, że niemożliwe nie istnieje.

4Partners Team – Aristocrats Saint-Germain  4:5 (0:2)

Osiem tygodni. Tyle czasu potrzebowało Aristocrats Saint-Germain, by móc skosztować smaku pierwszego w sezonie zwycięstwa. Z każdą kolejką „Arystokraci” byli coraz bliżej triumfu, lecz pomimo woli walki i charakteru przeciwnicy wychodzili obronną ręką z tych konfrontacji. Ta sztuka w miniony weekend nie udała się 4Partners, którzy po morderczym starciu musieli uznać wyższość niżej notowanego rywala. ASG już w 1. minucie objęło prowadzenie po golu Mariusza Wójcika. Na drugą bramkę goście kazali nam czekać do 21. minuty, gdy Daniel Wąsiewicz udanie skierował piłkę w światło bramki. Druga odsłona była kopią sprzed przerwy, tym razem Mateusz Wójcik w szybkim stylu podwyższył przewagę dla swojej drużyny. Gospodarze obudzili się w 35. minucie bramką kontaktową Marcina Rygola. Dwie minuty później własne konto dubluje Wąsiewicz zwiększając dzielący zespoły dystans. Gdy w 41. minucie Rafał Sosnowski punktuje rywala, chwilę później Wąsiewicz kompletując już hat-tricka ratuje kolegów z opresji. 4Partners uparcie walczyli do końca i upór przyniósł efekty w postaci goli Jacka Juraszka oraz Ryszarda Zająca w końcówce spotkania. Jednakże zabrakło już czasu oraz szczęścia, by móc podzielić się punktowym łupem. „Arystokraci” w końcu konsekwentnie utrzymali prowadzenie i nie pozwolili rywalowi go sobie odebrać. Ceną były wylane krople potu, ale nagroda wynagrodziła włożony w te zawody trud.  

Uwolnić Barabasza – Ajaak  2:5 (1:1)

W ślady Aristocrats pragnęli pójść zawodnicy Uwolnić Barabasza i z myślą o pierwszych punktach twardo postawili się Ajaak. Dopiero po kwadransie gry mogliśmy oglądać pierwsze i jedyne jak się okazało w tej części meczu bramki. Rafał Wardziak oraz Dawid Zborowski zanotowali po jednym golu, by w ten sposób przy remisie zejść na przerwę.  Druga odsłona meczu to zdecydowana przewaga Ajaak. Do 33. minuty na tablicy wyników drużyny dzieliły się jeszcze punktami, po bramkach Wojciecha Szczepaniuka i Krzysztofa Bieleckiego po stronie „Barabaszy”. W 38. minucie wyraźny sygnał do boju dał Zborowski notując drugie meczowe trafienie. Po nim do bramki w 41. minucie piłkę skierował Adrian Kominiak, a w 48. kropkę nad „i” postawił Krzysztof Regiec. Ajaak kompletuje trzecią wygraną z rzędu plasując się na fotelu wicelidera, tracąc przy tym tylko trzy punkty do Falcons. Uwolnić Barabasza po ośmiu kolejkach niestety na dole tabeli grupy A, bez punktów i bez premierowego w nowym sezonie zwycięstwa.

FC Eagles – FC Sporting Zabrze  2:7 (0:5)

Łatwą przeprawę podczas niedzielnej potyczki umożliwiły zabrzańskiemu Sportingowi „Orły”. Po sensacyjnym pogromie Falcons, niezwykle zmobilizowani i entuzjastycznie nastawieni do rywalizacji goście praktycznie po pierwszej połowie zapewnili sobie potencjalną wygraną. Pięciobramkowe prowadzenie wystarczyło, by ze spokojem podejść do drugiej transzy zawodów. Jednakże zbytnie rozluźnienie przyjezdnych sprawiło, że ta część stała się nadzwyczaj wyrównana. Nie mający nic do stracenia gospodarze zdołali postawić Sportingowi opór, lecz dwubramkowy remis plus solidna zaliczka gości sprzed przerwy nie pozostawiła żadnych złudzeń. Sporting na siódmym miejscu, a najbardziej aktywnymi graczami niedzielnego meczu z dubletem byli: Roman Bolotin i Oleh Shulha oraz z jednym trafieniem i trzema asystami Bohdan Hrekov. FC Eagles natomiast oczko niżej. Gole Daniela Stefańskiego i Daniela Kędziory jedynie zminimalizowały nieuniknioną porażkę.

Falcons – Vestra Vesteris  5:0 (walkower)

1 liga grupa a

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-1181268392925
R Z Z Z
2-1180344321224
P Z Z Z
3-1180364402424
Z P P Z
4-1172249381123
R R Z Z
5-117044638821
Z P Z P
6-115244843517
Z R P P
7-116055144717
Z Z P Z
8-113265354-111
P P Z P
9-113263657-2111
P R P P
10-113084764-179
P Z Z Z
11-112184277-356
P R P P
12-1110103759-223
Z P P P

Terminarz 1liga grupa A

Statystyki Indywidualne
1liga grupa A

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny


|1 LIGA Grupa B:

LGT Squad – Gladiators  5:8 (2:5)

LGT Squad po fali znakomitych występów niestety musi pogodzić się z drugą z rzędu porażką. Tym razem sposób na rywali, po 1FC Katowice, znaleźli „Gladiatorzy”, którzy ani myśleli odpuszczać tego spotkania. Dublet Igora Grzybka i Cypriana Krzyszkowskiego okazał się niewystarczający, by zatrzymać rozpędzonych niczym lokomotywa od pierwszych minut gości. Błąd Majeda Ben Hameda z 2. minuty szybko został naprawiony przez Charlesa Davida, który w ogólnym zestawieniu zwieńczył występ hat-trickiem. Obok ofensywnego zawodnika najbardziej aktywnymi graczami z jednym trafieniem i trzema asystami byli: Piotr Gacioch oraz Walid Mossie. Choć druga połowa stanowiła całkowicie inny obraz gry oraz wyrównanej walki, to uzyskana przed przerwą przewaga przez „Czerwonych” była kluczowa w drodze po trzy punkty. Taki obrót sprawy brutalnie zrzucił LGT Squad z czoła tabeli na czwarte miejsce, z kolei Gladiators powędrowali na najniższy schodek podium.

Bonito Murcki – Max Elektro Team  3:4 (2:1)

Bonito Murcki oraz Max Elektro Team do drużyny, które bardzo dobrze znały się z rozgrywek z grupy C 2 ligi starego systemu w poprzednim sezonie. Gospodarze będąc mistrzem ówczesnego podwórka, również w pierwszej połowie tego starcia podkreślili swoją dominację schodząc do szatni z minimalną jednobramkową przewagą. Na bramkę Kamila Korusa z 8. minuty szybkiej odpowiedzi cztery minuty później udzielił Kamil Rekowski, z kolei w 19. Edgar Nazarian precyzyjnym strzałem postawił Bonito na wygranej pozycji. Nazarian tuż po zmianie stron powtórzył swój wyczyn nie dając rywalowi najmniejszych szans. Max Elektro nie zamierzało pobłażać gospodarzom, dlatego przyjezdni postawili wszystko na jedną kartę. Ryzyko oraz ofensywny styl zaczęły przynosić efekty w kolejnych akcjach. W 32. minucie, po podaniu Marcina Sularza, Dawid Sikora umieścił piłkę w siatce minimalizując rozmiar porażki. Ostatnie zdanie należało do Dawida Buczyńskiego, który został bohaterem tej nadzwyczajnej bitwy. Buczyński rzutem na taśmę w 44. oraz 47. minucie wręcz miażdży przeciwnika wyprowadzając swój zespół z piekła do nieba. Max Elektro kompletuje drugą wygraną w sezonie, co w rezultacie daje im skok na dziesiątą lokatę. Rozczarowane rozwojem sytuacji Bonito Murcki oczko wyżej niż niedzielny oprawca.  

KS Kreple Ochojec – 1FC Katowice  8:5 (5:1)

1FC Katowice po znakomitej serii czterech zwycięstw z rzędu nie potrafiło powstrzymać ataków Krepli z Ochojca. Kluczowa w boiskowym sporze była pierwsza połowa, całkowicie zdominowana przez gospodarzy. Katowiczanie na pięciobramkowe prowadzenie rywala zdołali odpowiedzieć jedynie golem kontaktowym. 1FC dopiero po zmianie stron postanowiło odważniej zaatakować, efektem czego mogliśmy być świadkami zaciętego widowiska pełnego wymiany ciosów. Niemniej jednak przewaga sprzed przerwy stanowiła o finalnym triumfie ochojczan, na który w największym stopniu zapracowali Mariusz Jokel, notując hat-tricka oraz niezawodny Piotr Makowski, autor dwóch bramek i dwóch asyst. W przypadku przyjezdnych kreatorem gry oczywiście był nie kto inny, jak Mateusz Sielski. Kapitan „Czarnych” popisał się dwoma asystami i jednym golem. Porażka zrzuciła 1FC Katowice na szóste miejsce, Kreple z kolei z tą samą ilością punktów, lecz z korzystniejszym bilansem bramkowym szczebel wyżej w ligowej hierarchii.

MKS Balkony – CAR LAB Ogniem i Szklanką  11:2 (6:2)

Patryk Wierdak po raz kolejny udowodnił, że nie ma sobie równych w piłkarskich pojedynkach. Snajper MKSu Balkony poprowadził zespół do szóstego z rzędu triumfu, a jego siedem bramek jeszcze bardziej zwiększyły przewagę w klasyfikacji strzelców 1 ligi. Niedzielne zwycięstwo 11:2 nad CAR LAB Ogniem i Szklanką pokazało miażdżącą dominację nowego lidera grupy B. I choć po sześciu minutach oraz dwóch golach Sławomira Bargiela z prowadzenia mogli cieszyć się goście, to reszta meczu była pod całkowitym dyktandem MKSu. Dwa punkty przewagi nad drugim No Name Team jeszcze Balkonów w roli triumfatora grupy B nie stawiają, ale jeśli świetna forma zostanie utrzymana nikt nie będzie w stanie ich zatrzymać. Tymczasem CAR LAB poza zieloną strefą, na miejscu ósmym.

Stara Gwardia – KS Silesia Katowice  5:6 (3:4)

Jeden z najcięższych, najbardziej nieprzewidywalnych i emocjonujących pojedynków grupy B minionego weekendu. Pragnąca przełamać serię porażek Silesia Katowice była na dobrej drodze, by cenne punkty wyszarpać właśnie w starciu ze Starą Gwardią. Wprawdzie gospodarze po golu Andriija Tatarchuka w 5. minucie objęli prowadzenie, to chwilę później mecz toczył się na warunkach katowiczan. Bramka Wojciecha Zagórskiego, Damiana Terleckiego oraz dwa trafienia Bartosza Stolarskiego po dziewiętnastu minutach postawiły gości na wygranej pozycji. Niemniej jednak Stara Gwardia nie zamierzała się poddawać. Wykorzystując błędy rywali Patryk Rembacz i Roland Urbańczyk zaserwowali im do szatni niemiłą niespodziankę. Druga połowa to obraz przejawiającej się z minuty na minutę nerwówki, ostrej walki i niesportowej agresji, za którą sędzia został zmuszony karać kartkami. Początek tej odsłony to przewaga Starej Gwardii, a druga bramka Urbańczyka oraz Tatarchuka odwróciły losy spotkania o 180 stopni. Silesia nie składała broni, a sygnał do boju strzałem z dystansu dał w 42. minucie Grzegorz Wojda. Przy stanie remisu obie drużyny zapomniały, czym jest boiskowa rywalizacja raz po raz szukając faulów. Czerwoną kartką w 44. minucie za niesportowe zachowanie ukarany został Maksym Verhun. Chwilę dekoncentracji i chaosu w 47. minucie wykorzystał Zagórski ratując tym samym cenne punkty swojej drużynie. Silesia odnosi upragnione zwycięstwo i choć kolejne punkty wpadły, to katowiczanie nadal znajdują się poza Top6, na siódmym miejscu.

Scousers II – SOCCER Barbershop No Name Team  3:12 (1:3)

Marcel Post jak przystało na kapitana po raz kolejny prowadzi SOCCER Barbershop No Name Team do pewnego zwycięstwa. Jego sześć bramek i dwie asysty oraz dwa gole i trzy asysty Pawła Kwiatkowskiego stały się gwoździem do trumny Scousers II. Skromna przewaga gości w pierwszej połowie, po zmianie stron została solidnie powiększona, w efekcie czego rywale nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Siłą No Name Team jest wysoka skuteczność oraz przede wszystkim kolektyw przynoszący wyniki, a te uplasowały zespół na fotelu wicelidera grupy B. Scousers II jako jedyna ekipa ciągle bez punktów okupuje dół tabeli.

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-11100181324929
Z Z Z Z
2-1180370333724
Z P Z Z
3-1180358411723
Z Z Z P
4-1170459431621
Z Z Z Z
5-1161454351919
Z P Z R
6-116145962-319
P Z P R
7-1153362412118
P R P R
8-114163864-2613
P Z P P
9-113174066-2610
P P P R
10-113082960-318
Z P Z P
11-111194164-234
P R P P
12-1110102979-503
P P P Z

Utrzymanie w 1 lidze

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga grupa B

Statystyki Indywidualne
1liga grupa B

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

1 LIGA Grupa A B: Sporting Zabrze pogromcą Falcons. Porażka LGT Squad, MKS Balkony nowym liderem

W 1 lidze w siódmym tygodniu rozgrywek nie obyło się bez sensacji. Sporting Zabrze zdemolował defensywę Falcons, mimo tego „Sokoły” niezmiennie królują w grupie A. Do gry powrócił Globetek wskakując na fotel wicelidera kosztem Drive Shaft. Świetny comeback zanotowali gracze Ajaak wygrywając z 4Partners Team. Tymczasem w grupie B 1FC Katowice znalazło sposób, by odebrać punkty LGT Squad. Ten wyczyn sprawił, że MKS Balkony został nowym liderem. Ponadto niełatwą przeprawę Kreple zgotowały No Name Team, który finalnie w starciu pełnym emocji zgarnął komplet punktów. Teraz w obu grupach nikt nie jest bez porażki, dobre serie hegemonów zostały przerwane, co spowodowało, że rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta. Więcej o niej w podsumowaniu 7. kolejki…

 

1 LIGA Grupa A:

FC Sporting Zabrze – Falcons  8:2 (4:1)

Największa sensacja pierwszoligowego podwórka grupy A. Sporting Zabrze po niełatwym sezonie niespodziewanie stał się pierwszym pogromcą Falcons. Zabrzanie nie tylko zuchwale postanowili rywalowi przerwać passę zwycięstw, ale również boleśnie go upokorzyć. Gospodarze objęli prowadzenie w 11. minucie po golu Pawła Michalskiego, na który chwilę później odpowiedział Patryk Paszek. Wydawałoby się, że mecz do końcowego gwizdka sędziego będzie toczył się przy zaciętej wymianie piłek, ale Sporting tego dnia był w fenomenalnej formie schodząc do szatni przy stanie 4:1. Po zmianie stron „Sokoły” za sprawą Adama Kuchty otworzyli worek z bramkami, lecz i tutaj zabrzanie wykazywali się lepszą skutecznością wraz z przeglądem pola. W ogólnym zestawieniu Michalski zgarnął hat-tricka, a Bohdan Hrekov oraz Vladyslav Spieshylov po dublecie. Porażka oczywiście nie psuje pozycji gości, wciąż są na czele tabeli z trzypunktową przewagą nad drugim Globetekiem. Sporting tymczasem po ostatniej kiepskiej serii trzech wpadek z rzędu plasuje się na ósmym miejscu.

Vestra Vesteris – Crazy Boys 24  2:4 (1:2)

Los w zeszłym tygodniu szczęśliwie uśmiechnął się do Crazy Boys 24 po tym, jak został im przyznany walkower podczas rywalizacji ze Sportingiem Zabrze. Darmowe punkty z pewnością się przydały, dlaczego więc nie pomóc szczęściu i dobrą passę przekuć w kontynuację kolejnych boiskowych sukcesów. Tym bardziej że niedzielny harmonogram skrzyżował CK z Vestrą Vesteris, którą doskonale pamiętają z potyczek z minionego sezonu. Wynik otworzyli goście po strzale Dawida Zimnego w 5. minucie. Vestra zdołała odpowiedzieć dopiero w 19. minucie golem Dawida Rosijskiego. CK nie pozostali bierni i minutę później Sebastian Gajdzik poczęstował golkipera rywali drugą bramką. Po przerwie Andrzej Urbanek podwyższył prowadzenie. W 35. minucie Karol Mierzwa zminimalizował przewagę przywracając zespołowi nadzieje na wywalczenie choćby punktu. Jednakże w 45. minucie Urbanek po raz drugi kieruje piłkę do siatki stawiając tym samym kropkę nad „i”. Crazy Boys 24 na szóstej lokacie; dzielnie walcząca Vestra niestety tego sezonu do udanych zaliczyć nie może, oblegając dziesiąte miejsce.

PKS Gołąb Ławki – Drive Shaft  7:1 (2:0)

Wszystko, co dobre musi się kiedyś skończyć. Świetna passa Drive Shaft po niedzielnej kolejce została boleśnie przerwana przez PKS Gołąb Ławki. Choć w pierwszej połowie na wysoki wynik się nie zapowiadało. Przebudzenie PKSu nastąpiło po przerwie, gdy „Gołębiom” praktycznie wychodziło wszystko. Konsekwencja i przede wszystkim skuteczność okazały się kluczem do ważnego zwycięstwa. Najbardziej aktywnym graczem spotkania był Kacper Banaś, autor dwóch bramek i dwóch asyst. Dubletem mogli się także pochwalić Bartosz Pilarek oraz Konrad Żemlok. Dla gości honorowe trafienie zanotował Benedykt Janikowski. Ekipa z Ławek na czwartym miejscu, Drive Shaft niestety po pięciu zwycięstwach został zmuszony zasmakować goryczy porażki, która zrzuciła drużynę z drugiego miejsca na piątą lokatę.

Ajaak – 4Partners Team  5:3 (0:2)

Sporo walki i ostrej gry mogliśmy ujrzeć w niesamowicie zaciętym pojedynku Ajaak z 4Partners Team. Grający w kratkę goście niespodziewanie odnotowali udaną pierwszą połowę, gdyż już po kwadransie objęli dwubramkowe prowadzenie i solidnie utrzymali je do przerwy. Na listę strzelców wpisał się Kamil Menkiel oraz Jacek Juraszek. Ajaak nie mając nic stracenia rzucił się natychmiast do odrabiania strat. Bramka Dawida Zborowskiego w 27. minucie stała się golem kontaktowym, z kolei trafienie Filipa Gawina chwilę później doprowadziło do remisu. Te sytuacje stały się zalążkiem ostrej walki o każdą piłkę. Bramka Marcina Siekiery w 40. minucie jeszcze bardziej spotęgowała wzrastające emocje. Lecz ostatnie dziesięć minut to comeback gospodarzy w postaci dwóch goli Wojciecha Baranowskiego i drugiego gola Zborowskiego. Ajaak powróciło na trzecie miejsce, 4Partners przeplatając swoje dotychczasowe statystki z obecną porażką zameldowali się na dziewiątym stanowisku.

Aristocrats Saint-Germain – FC Eagles  4:5 (1:2)

Aristocrats Saint-Germain znów bliskie zwycięstwa i zabrakło niewiele, by ten upragniony triumf, bądź punkt, wywalczyło. W potyczce z FC Eagles gospodarze już w 4. minucie ustanowili wynik, który dwie minuty później zniwelował swoim uderzeniem Daniel Sosgórnik. Solidne utrzymywanie w ryzach szyków każdej z formacji wytrzymało opór „Orłów” praktycznie do końca pierwszej połowy. Bowiem tuż przed przerwą Daniel Stefański przechylił szalę na korzyść własnej drużyny. Po zmianie stron Mateusz Wójcik przywrócił stan remisu. Goście nie ustępowali w atakach, w 31. minucie Stefański skorzystał z asysty Sosgórnika, po czym w 34. Sosgórnik sam zdublował swoje strzeleckie konto. „Arystokraci” mając dość porażek postawili wszystko na jedną kartę i zagrali va banque. Ryzyko opłacało się, gdyż w 37. minucie Sontag po raz drugi umieścił futbolówkę w siatce, z kolei w 46. Daniel Wąsiewicz wprawił zespół w euforię doprowadzając w dramatycznych okolicznościach do remisu. I gdy upragniony punkt powoli zbliżał się do ASG, gwoździa do trumny w 48. minucie wbił Przemysław Lechowicz niszcząc przeciwnikowi wszelkie nadzieje. ASG nadal na dole tabeli, na miejscu przedostatnim, odnotowuje siódmy przegrany mecz, zaś FC Eagles na siódmym stanowisku.

Uwolnić Barabasza – Globetek  5:8 (4:6)

Vladyslav Vaschenko oraz jego pięć goli pomogły Globetekowi otrząsnąć się po ostatniej porażce i w potyczce z Uwolnić Barabasza odzyskać utracone morale, a przy tym powrócić do gry o ligowy tron. Pierwsza połowa obfitowała w niesamowitą wymianę ciosów. Obie drużyny podeszły do rywalizacji dość ofensywnie i dynamicznie efektem czego mogliśmy obserwować bramkę za bramkę. Strzelecka kanonada uspokoiła się po przerwie, zawodnicy postawili na bardziej zrównoważony futbol, lecz tego dnia lepszym przeglądem pola i przede wszystkim skutecznością wykazał się Globetek. Po małej wpadce powrót na fotel wicelidera, z kolei „Barabasze”, pomimo hat-tricka Krzysztofa Bieleckiego czy bramki i trzech asyst Patryka Jasa, niestety ciągle osadzając dno tabeli szukają pierwszych w sezonie punktów.

1 liga grupa a

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-1181268392925
R Z Z Z
2-1180344321224
P Z Z Z
3-1180364402424
Z P P Z
4-1172249381123
R R Z Z
5-117044638821
Z P Z P
6-115244843517
Z R P P
7-116055144717
Z Z P Z
8-113265354-111
P P Z P
9-113263657-2111
P R P P
10-113084764-179
P Z Z Z
11-112184277-356
P R P P
12-1110103759-223
Z P P P

Terminarz 1liga grupa A

Statystyki Indywidualne
1liga grupa A

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny


1 LIGA Grupa B:

Max Elektro Team – MKS Balkony  2:10 (0:3)

MKS Balkony bezlitosny wobec Max Elektro Team. Nowy lider tabeli zanotował w miniony weekend najwyższy wynik w grupie B serwując tęgie lanie beniaminkowi. Właściwie główna w tym zasługa niezastąpionego Patryka Wierdaka, który odnotował sześć bramek i jedną asystę. Obok niego dubletem popisał się także Sławomir Benek, trzy asysty z kolei zaliczył Wojciech Zając. Mecz od samego początku pod dyktando Balkonów. Kontrola tempa gry oraz szczelna defensywa uniemożliwiały Max Elektro wykorzystanie swoich sytuacji. Jedynie Arturowi Grzymiesławskiemu oraz Marcinowi Sularzowi udało się znaleźć piłce drogę do siatki.

CAR LAB Ogniem i Szklanką – Scousers II  7:1 (4:1)

Po remisie i porażce CAR LAB Ogniem i Szklanką wykorzystał nadarzającą się szansę pokonując w jednostronnym pojedynku Scousers II. Worek z bramkami rozwiązał już na początku spotkania Dawid Leszków, który chwilę później dołożył jeszcze jedno trafienie. Kolejne dwie bramki przypadły na konto Mateusza Garbocza. W drugiej połowie również Olaf Białek dopisał do meczowego protokołu dublet, z kolei Jakub Opawski jednym celnym uderzeniem zwieńczył udany występ swojej drużyny. Dla Scousers honorówkę zdobył Patryk Jędrysiak. CAR LAB bez dwóch zdań był zespołem lepszym, co widać było nie tylko na papierze, ale przede wszystkim na murawie. Z siódmego miejsca rudzianie pukają do Top6, goście zamykają tabelę grupy B.

1FC Katowice – LGT Squad  5:4 (3:2)

Była niespodzianka w Ekstralidze, sensacja w grupie A 1 ligi, zatem nie mogło zabraknąć ich również na podwórku grupy B. 1FC Katowice jako pierwsze potrafiły zatrzymać LGT Squad i urwać byłemu liderowi grupy trzy punkty. Wcześniej CAR LAB był tym zespołem, który udowodnił, że LGT da się przechytrzyć, ale wówczas mecz zakończył się jedynie podziałem punktów. W niedzielę 1FC całkowicie okazało się katem młodzieży. Już po ośmiu minutach gospodarze zdążyli objąć dwubramkowe prowadzenie, za sprawą Marcina Tyrpy i Konrada Taszyckiego. Po kwadransie gry Igor Grzybek wraz z Martinem Gutowskim doprowadzili do wyrównania, które w 22. minucie zniwelował Tyrpa. W drugiej połowie Tyrpa skompletował hat-tricka powiększając przewagę. W 42. minucie kapitan zespołu, Mateusz Sielski, przypieczętował solidne zwycięstwo. LGT próbując uniknąć widma porażki walczyło do ostatniego tchu, lecz bramki Aleksandra Kordka oraz Grzybka niestety okazały się niewystarczające, by uratować honor i ten najważniejszy punkt. Zabrakło czasu oraz odrobiny szczęścia, co w efekcie po sześciu kolejkach panowania w siódmym tygodniu zrzuciło LGT na drugie miejsce. 1FC Katowice gromadzą serię czterech zwycięstw z rzędu, premiowaną piątą lokatą.

Gladiators – Stara Gwardia  7:4 (4:1)

Stara Gwardia z czwartą porażką na koncie nie zdołała powstrzymać szarży „Gladiatorów”. Szybko objęte przez gości prowadzenie, po golu Kacpra Ziółkowskiego w 5. minucie, rywale jeszcze szybciej zdyskredytowali  schodząc do szatni przy stanie 4:1. W drugiej transzy gospodarze kontynuowali swoje taktyczne założenia, choć i Stara Gwardia niejednokrotnie ośmielała się zagrażać golkiperowi „Czerwonych”. Jednakże uzyskana wcześniej przewaga była dla przyjezdnych nie do przeskoczenia, wobec czego dowiezienie punktów do końca meczu nie było dla „Gladiatorów” wyzwaniem ponad ich siły. Finalny czempionat 7:4 był główną zasługą Piotra Gaciocha, autora czterech goli i jednej asysty. Gladiators na miejscu czwartym, Stara Gwardia na dziesiątej lokacie.

SOCCER Barbershop No Name Team – KS Kreple Ochojec  3:2 (2:1)

Jedno z najciekawszych spotkań 7. kolejki to konfrontacja SOCCER Barbershop No Name Team z Krepami Ochojec. Mecz na najwyższym szczeblu grupy B został zamknięty z trudem wywalczonym zwycięstwem gospodarzy.  Osłabione brakiem Piotra Makowskiego Kreple po dwudziestu minutach zmuszone były gonić wynik, bowiem Paweł Kwiatkowski oraz Hubert Klimczyk zapewnili No Name Team dwubramkową przewagę. Goście dopiero przed przerwą po dwójkowej akcji braci Jokel zdołali strzelić kontaktowego gola, którego autorem był Mariusz. Druga połowa to tytaniczna walka w środku pola, gdzie każdy walczył o piłkę oraz szukał szans na zmianę rezultatu. W 41. minucie Rafał Tkaczewski pozwolił ochojczanom odetchnąć z ulgą i z psychicznym komfortem odliczać ostatnie minuty regulaminowego czasu gry. Czasu, który dopiero teraz okazał się największą nerwówką całego spotkania. Kluczowym momentem była 48. minuta, podczas której Patryk Wojda korzystając z podania Marcela Posta idealnie zmieścił piłkę w siatce zostając tym samym bohaterem tego jakże dramatycznego widowiska. No Name Team przerwał serię Krepli zrzucając ich na szóste miejsce, tymczasem sami wzmocnili się na trzecim schodku ligowego podium.

Bonito Murcki – KS Silesia Katowice  3:2 (3:0)

Osłabiona kadrowo Silesia Katowice nie zdołała wywalczyć punktu w spotkaniu przeciwko Bonito Murcki. Gospodarze już po pierwszej połowie zapewnili sobie bezpieczną przewagę w postaci trzech bramek. Na listę strzelców wpisali się kolejno: Edgar Nazarian, Rafał Oszek i Mateusz Kiełbasa. Solidne prowadzenie nieco uśpiło czujność Bonito, bowiem Silesia nie zamierzała składać broni. W 30. minucie gola kontaktowego strzelił Wojciech Zagórski, jedenaście minut później cień szansy na remis rzucił Maciej Krok. Katowiczanie dwoili się i troili, lecz ekipa z Murcek już do ostatniego gwizdka sędziego nie pozwoliła sobie wyszarpać triumfu z rąk. Dla Silesii była to czwarta porażka z rzędu prowadząca do tego, że z góry tabeli powoli wędrują w jej dolną część. Obecnie jest to ósma lokata, Bonito oczko niżej, lecz z identycznym bilansem punktowym.

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-11100181324929
Z Z Z Z
2-1180370333724
Z P Z Z
3-1180358411723
Z Z Z P
4-1170459431621
Z Z Z Z
5-1161454351919
Z P Z R
6-116145962-319
P Z P R
7-1153362412118
P R P R
8-114163864-2613
P Z P P
9-113174066-2610
P P P R
10-113082960-318
Z P Z P
11-111194164-234
P R P P
12-1110102979-503
P P P Z

Utrzymanie w 1 lidze

Spadek do 2 ligi

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny74
2polTymoteusz MałekZawodnik Ofensywny61
3polSebastian KicZawodnik Ofensywny56
4polMichał ŁuckiZawodnik Ofensywny56
5polMarcin PalkaZawodnik Ofensywny55
6polPiotr GórskiZawodnik Ofensywny48

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDominik LiburskiZawodnik Ofensywny57
2polMateusz BarańskiZawodnik Ofensywny46
3polKacper StachońZawodnik Ofensywny35
4polPiotr MakowskiZawodnik Ofensywny34
5polArtur KoschnyZawodnik Ofensywny33
6ukrOleksandr KovalenkoZawodnik Defensywny31

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPatryk RembaczZawodnik Ofensywny8
2polKamil ZatońskiZawodnik Defensywny5
3polMarcin ŻurawskiZawodnik Defensywny5
4polAdrian SzczesioBramkarz4
5polMarcin SteciakZawodnik Defensywny4
6ukrEugene GruiZawodnik Defensywny4

RangaZawodnikKlubPozycja
1polDawid PułtorakZawodnik Defensywny1
2polKamil ModzelewskiZawodnik Defensywny1
3polDaniel KędzioraZawodnik Defensywny1
4ukrDmytro KretsuZawodnik Defensywny1
5ukrYurii YatsunZawodnik Defensywny1
6polRafał ŚciążkoZawodnik Ofensywny1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polMateusz NowakZawodnik Ofensywny2
2polMarek WalczakZawodnik Ofensywny2
3polDaniel WiśniowskiZawodnik Defensywny2
4azeHeydar GurbanovBramkarz1
5polKamil PisarskiBramkarz1
6ukrAndrii PavlovBramkarz1

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

RangaZawodnikKlubPozycja
1polPiotr BrykZawodnik Ofensywny
2polDariusz AntczakZawodnik Defensywny
3polKrystian TymińskiZawodnik Ofensywny
4polKarol KotorowskiZawodnik Defensywny
5polWojciech KrólZawodnik Ofensywny
6polWojciech MichalskiZawodnik Ofensywny

1 LIGA Grupa A B: Pierwsze zwycięstwo Max Elektro Team. PKS Gołąb Ławki silniejszy od Globeteku

Półmetek ligowych zmagań rundy jesiennej za nami. Falcons i LGT Squad niezmiennie samodzielnymi liderami swoich grup. W hicie kolejki grupy A PKS Gołąb Ławki minimalnie lepszy od Globeteku, dzielnie ku górze tabeli wspina się Drive Shaft serwując kibicom piąty triumf z rzędu. Z pierwszego w sezonie zwycięstwa może cieszyć się Max Elektro Team, z kolei MKS Balkony oraz Gladiators pewnie zbierają komplet punktów. O szczegółach 6. kolejki 1 ligi już w podsumowaniu…


1 LIGA Grupa A:

PKS Gołąb Ławki – Globetek  4:3 (2:1)

Najciekawsze wydarzenie grupy A 1 ligi. W starciu PKSu Gołąb Ławki z Globetekiem ciężko było wyłonić faworyta, bowiem obie drużyny prezentują niezwykle ofensywny futbol. Ponadto ostatnia porażka „Gołębi” z Vestrą przed tym spotkaniem mogła budzić pewien niepokój, tym bardziej że Globetek w minionych tygodniach sukcesywnie punktuje rywali. Gdy w 7. minucie Sebastian Krakowiak jako pierwszy wpisał się na strzelecką listę, Globetek natychmiastowo ruszył do odrabiania strat. W 10. minucie Artem Boyko wyrównał potyczkę. Po kwadransie gry PKS ponownie objął przewagę po strzale Bartosza Pilarka i utrzymał ją do przerwy. W drugiej odsłonie meczu tym razem goście pierwsi skierowali piłkę do siatki. Boyko idealnie wyłożył piłkę Pawłowi Samojlukowi, a ten z precyzją zakończył dwójkową akcję. Dynamiczne budowanie ataków pozycyjnych i odważne próby wejścia w pola karne przeciwnika były częstym obrazkiem tej części gry. Nieustępliwość oraz zawziętość cechowała każdego zawodnika, ale w późniejszym czasie to ekipa z Ławek miała więcej szczęścia. W 34. minucie Bartosz Jasiulek przechyla szalę na korzyść własnej drużyny, by w 42. mieć udział przy podaniu do Kacpra Banasia. Nagromadzona przewaga przywołała spokój w szeregach gospodarzy, którzy już tylko musieli dowieźć zwycięstwo do końca. Globetek szalał, walczył, lecz nawet drugi gol Boyko w 48. minucie nie zdołał odmienić losów spotkania. PKS przerywa świetną serię Globeteku. Mimo to ze względu na bramkowy bilans „Gołębie” na piątym miejscu, ich rywale na trzeciej lokacie.

Falcons – Aristocrats Saint-Germain  8:3 (2:1)

Pojedynek Dawida z Goliatem, tak można by nazwać derbowy mecz drużyn z Chorzowa, w którym lider tabeli podejmował zespół z jej dołu. Faworytem spotkania bez wątpienia były „Sokoły”, choć to Aristocrats za sprawą Pawła Szygi jako pierwsi objęli prowadzenie. I tym śmiałym wyczynem wzbudzili postrach wśród rywali, bowiem Falcons dopiero po dwudziestu minutach znalazło sposób, by zdobyć bramkę. Dwa trafienia Mateusza Barańskiego szybko odmieniły losy meczu i gospodarze mogli odetchnąć z ulgą. Po zmianie stron wszystko wróciło na właściwe tory. Falcons kontrolowali tempo gry i narzucali przeciwnikowi swoje warunki. Kilka bramek, w tym dwie kolejne Barańskiego, całkowicie obnażyło braki przyjezdnych. Falcons nie zawiedli, szósty komplet punktów wciąż czyni ich  samodzielnym liderem grupy A. „Arystokraci” z kolei po pierwszej dobrej połowie znów odpuścili w dalszej części, w związku z czym popełnione błędy przedłużają fatalną serię sześciu porażek z rzędu.

Drive Shaft – Vestra Vesteris  8:4 (6:1)

Porażka podczas inauguracji sezonu została przekuta przez Drive Shaft w sukces prowadzący ku górze tabeli. W niedzielę gospodarze skrzyżowali miecze z Vestrą Vesteris i przed pierwszym gwizdkiem sędziego wydawało się, że będzie to niezwykle zacięty oraz ofensywny mecz. Oczywiście było nam dane obejrzeć sporo bramek, ale pierwsza część zdecydowanie należała do Drive Shaftu. Już w 3. minucie Krystian Ćwikliński dał prowadzenie swojej drużynie, które dwie minuty później wyrównał Karol Mierzwa po asyście Marcina Soczówki. Chwilę później kapitan gospodarzy, Bartłomiej Leszner, dwukrotnie stanął na wysokości zadania, by przechylić szalę spotkania i wnieść spokój w głowach swoich podopiecznych. Kolejne trafienie Ćwiklińskiego, Mateusza Olka oraz Benedykta Janikowskiego do przerwy postawiły Drive Shaft na wygranej pozycji. Wystarczyło jedynie dopiąć swego i nie stracić przewagi. Lecz Vestra nie mając nic do stracenia postanowiła z całym impetem uderzyć mury obronne gospodarzy. I znów całą odpowiedzialność na barki wziął niezawodny tego wieczoru duet Mierzwa – Soczówka. Współpraca tych zawodników przyniosła gościom trzy bramki Mierzwy i na dobrą sprawę drugą odsłonę minimalnie wygrała Vestra. Jednakże uzbierana potężna zaliczka sprzed przerwy  plus trafienia Olka oraz Lubomyra Melnyka uratowały gospodarzy, którzy potem nieco przysnęli dopuszczając przy tym do utraty goli. Drive Shaft niepokonany od pięciu spotkań przebojem wdrapuje się na fotel wicelidera, tymczasem Vestra Vesteris zasiada na dziewiątym stanowisku.

4Partners Team – Uwolnić Barabasza  8:3 (5:1)

Grający w kratkę gracze 4Partners Team w końcu po pięciu kolejkach mogli ponownie celebrować zwycięstwo. Triumf w minioną niedzielę przyszedł im znacząco łatwo, tym bardziej że ekipa Uwolnić Barabasza nie może zaliczyć bieżącego sezonu do udanych. Sześć spotkań oraz sześć porażek plasuje „Biało-żółtych” na samym dole tabeli. Gospodarze stanęli przed wielką szansą zdobycia upragnionych punktów i oczekiwań kibiców nie zawiedli. Od początku narzucili przeciwnikowi własny styl, a także tempo wedle którego miał rozgrywać się ten mecz. Już pierwsza połowa zweryfikowała boiskowy rezultat, po której 4Partners praktycznie wygraną mieli w kieszeni. Wystarczyło jedynie dowieźć sukces do końca. Po zmianie stron goście stawili nieco opór konkurentowi sprawiając, że druga część spotkania stała się bardziej wyrównana. Niemniej jednak faworyci stanęli na wysokości zadania, efektem czego ich postawa została nagrodzona skokiem na siódmą lokatę. Na murawie błyszczał Jacek Juraszek, autor trzech asyst. Ponadto po dwie bramki strzelili: Patryk Radecki, Kamil Menkiel i Marcin Siekiera. W zespole „Barabaszy” dubletem i asystą zamknął występ Patryk Jas.

FC Eagles – Ajaak  1:4 (0:2)

Z przekonującego zwycięstwa z pewnością będzie zadowolone Ajaak, które w zamykającym grupę A spotkaniu pokonało FC Eagles. Choć gościom z początku nie tak łatwo przyszło odnieść trzy punkty. „Orły” niezwykle konsekwentnie budowały ataki pozycyjne, ale też przede wszystkim utrzymywały w ryzach linię obronną. Ajaak dopiero po dwudziestu minutach zdołało przełamać mury gospodarzy. W 23. minucie na listę strzelców wpisał się Jacek Borys, a tuż przed przerwą do notesu sędziego trafił Adrian Kominiak. W drugiej odsłonie obie drużyny kontynuowały swoją taktyczną myśl, lecz o wiele bardziej skuteczni w swoich nalotach byli przejezdni. W 36. minucie Dawid Zborowski dokłada jedno trafienie, a w 46. Filip Gawin stawia wymowną kropkę nad „i”. FC Eagles zdołali odpowiedzieć na zadane ciosy jedynie honorowym strzałem Daniela Stefańskiego. Ajaak na czwartym miejscu wśród trzech ekip z dwunastoma punktami na koncie, gospodarze na siódmym szczeblu. 

Crazy Boys 24 – FC Sporting Zabrze  5:0 (walkower)*

Walkower przyznany drużynie Crazy Boys 24. Powodem decyzji było złamanie regulaminu w kwestii powołania przez gości nieuprawnionego do gry zawodnika. Organizator przerwał mecz i po naradzie z kapitanami zespołów dokonano weryfikacji składu, która finalnie zmusiła Sporting Zabrze do łatwego oddania punktów.

1 liga grupa a

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1-1181268392925
R Z Z Z
2-1180344321224
P Z Z Z
3-1180364402424
Z P P Z
4-1172249381123
R R Z Z
5-117044638821
Z P Z P
6-115244843517
Z R P P
7-116055144717
Z Z P Z
8-113265354-111
P P Z P
9-113263657-2111
P R P P
10-113084764-179
P Z Z Z
11-112184277-356
P R P P
12-1110103759-223
Z P P P

Terminarz 1liga grupa A