3 LIGA: Ślepiotka i CJDR z tarczą na ręku. GG RSO Team puka w drzwi podium

Po wielkanocnej przerwie powracamy na boiska Hetmana, by wznowić kolejny miesiąc ligowych zmagań. Prawdziwie wiosenna aura podczas 5. kolejki sprzyjała organizatorom i przede wszystkim zawodnikom, którzy głodni gry walczyli o punkty dostarczając nam niemałych emocji. Z tarczą na ręku Hetman opuściła Ślepiotka Ochojec oraz CJDR Katowice zwyciężając spotkania różnicą jednej bramki. Bez szans rywali pozostawiło GG RSO Team goniące ligową czołówkę oraz będąca na szczycie Alchemia Batory. Mocny wiatr wieje w skrzydła Falcons II podtrzymujących świetną passę, o czym nie mogą powiedzieć „Feniksy” ciągle szukając pierwszych punktów.

KS Ślepiotka Ochojec – Kato Galaxy  4:3 (3:2)

Ślepiotka Ochojec znów wraca do gry i powstrzymuje w niedzielne popołudnie Kato Galaxy. Rywalizacja nie należała do najłatwiejszych, bowiem oba zespoły walczyły o punkty do końca regulaminowego czasu gry. Wynik otworzyli goście za sprawą Dominika Kałkowskiego w 7. minucie. Ochojczanie odpowiedzieli po kwadransie golem Wojciecha Burasa. Kałkowski przypomniał rywalom o sobie również w 20. minucie przywracając prowadzenie. Gospodarze ani myśleli odpuszczać i wykorzystując błędy przyjezdnych uderzyli na nich z pressingiem. W 22. minucie Jakub Machowicz doprowadził do wyrównania, po czym chwilę później sam asystował Burasowi i ten wiedział już, co zrobić z piłką, by przechylić szalę na swoją korzyść. Po przerwie Machowicz błyskawicznie podwyższył prowadzenie, dzięki czemu Ślepiotka ze spokojem mogła kontrolować tempo meczu. Kato Galaxy budowało akcje zagrażające bramce gospodarzy, lecz tylko Kałkowski zdołał po raz trzeci pokonać Jakuba Kulozika. Ślepiotka swojego prowadzenia już nie wypuściła z rąk zgarniając tym samym komplet punktów. Siódma lokata dla ochojczan, Kato Galaxy ląduje na piątym miejscu.

Alchemia Batory – Tokyo Drift  5:2 (3:1)

Alchemia Batory nadal niepokonana. W niedzielę odniosła piąte z rzędu zwycięstwo, tym razem pokonując Tokyo Drift. Co ciekawe to goście w szybkim stylu wyszli na prowadzenie wpuszczając w pole karne Marcina Palkę. Lecz ten występek nie umknął liderowi, który natychmiastowo skarcił niżej notowanych rywali. Bramka Kamila Pogrzeby w 5. minucie oraz Marcina Causa w 9. jeszcze szybciej przywróciły meczową równowagę. Kropkę nad „i” w pierwszej części pojedynku postawił Krzysztof Bogacz. Bezpieczna przewaga o wiele łatwiej pozwoliła Alchemii rozpocząć drugą odsłonę. Choć nie obyło się bez twardej walki, to udało się powiększyć wynik o trafienie Alberta Marka w 35. minucie. Tokyo Drift nie potrafiło znaleźć sposobu na przełamanie solidnego muru obronnego ekipy z Batorego. Jedynie w 48. minucie Marcin Steciak strzałem rozpaczy zdołał odpowiedzieć na wcześniejszą bramkę Michała Piotrowskiego pieczętującą Alchemii pewne punkty. Gospodarze na czele tabeli, Tokyo Drift na szóstym stanowisku.

FC Spontan – Ligota Phoenix  6:4 (3:2)

Ligota Phoenix ciągle szuka swojego pierwszego kompletu punktów na trzecioligowych boiskach. Na horyzoncie pojawiła się teoretyczna szansa w starciu przeciwko FC Spontanowi, gdy w 2. minucie Daniel Machlarz dał prowadzenie „Feniksom”. Goście przez dwanaście minut mogli czuć, że kontrolują spotkanie, bo po tym czasie pałeczkę przejął Kacper Nowaczyk, który w ciągu dziesięciu minut nie tylko odwrócił  losy meczu o 180 stopni, ale przede wszystkim mógł poszczycić się hat-trickiem. Osiągnięcia rywala pozazdrościł Machlarz notując tuż przed przerwą drugie trafienie. Druga połowa miała jednego bohatera, Nowaczyka, który tym razem asystował przy trzech bramkach kolegów. Najpierw do siatki w 34. minucie trafił Damian Żmudka, by pięć minut później na liście strzelców mógł znaleźć się Piotr Rutka. Całe przedstawienie zwieńczył po raz drugi Żmudka stawiając mocnym akcentem kropkę nad „i”. W międzyczasie Machlarz dopiął swego i podobnie jak Nowaczyk uzbierał hat-tricka, do puli jednego gola dołożył także Grzegorz Gawlik. FC Spontan przerwał passę trzech porażek z rzędu i kosztując smaku triumfu plasuje się na ósmej lokacie. Ligota Phoenix pomimo determinacji i woli walki na przedostatnim miejscu nadal musi szukać punktów w następnych kolejkach.

Skład Węgla i Papy Katowice II – GG RSO Team  3:10 (1:3)

GG RSO Team złapało wiatr w żagle i od trzech kolejek niczym lokomotywa taranuje rywali. W niedzielę pod koła wpadł drugi skład S.W.i.P. nie mający wiele do powiedzenia. Po pierwszej połowie goście wyraźnie zaakcentowali swoją przewagę schodząc do przerwy z bezpiecznym wynikiem. Lecz dopiero podczas drugiej odsłony GG RSO w pełni się odpaliło. Dynamiczne ataki rozpracowały defensywę katowiczan, a luki w obronie pomogły przyjezdnym skutecznie egzekwować stwarzane sytuacje. Najbardziej aktywnym graczem był Mateusz Smolawa, autor dwóch bramek i trzech asyst. Ponadto hat-trckiem mógł się pochwalić Damian Drobisz, z kolei Jacek Sadurek zwieńczył występ dubletem i dwoma asystami. Gospodarze jedynie trzykrotnie zdołali oszukać rywala umieszczając pewnie piłkę w siatce. GG RSO wspina się po ligowych szczeblach zasiadując obecnie na czwartym miejscu, Skład Węgla i Papy Katowice II jako jedyny zespół w lidze nadal bez punktów obsadza dół tabeli.

Falcons II – KS Altanka Katowice  5:3 (4:0)

Znakomita passa Falcons II trwa po tym, jak w niedzielne popołudnie skutecznie rozpracowali katowicką Altankę. Kulminacyjnym punktem spotkania była pierwsza połowa, w której „Sokoły” wręcz znokautowały rywala zapewniając sobie jedną nogą przekroczenie drzwi zwycięstwa. Aby formalności stało się zadość trzeba było dowieźć wyniku do końca regulaminowego czasu gry, ale goście zadania rywalom nie zamierzali ułatwiać. W drugiej połowie stawili silny opór, a cień nadziei drużynie przywrócili w ostatnich dziesięciu minutach Patryk Siwy oraz Dawid Szewczyk. W dodatku samobójczy gol Adam Kuchty w 45. minucie podgrzał boiskową atmosferę. Na szczęście dla „Falconsów” Altanka więcej bramek nie zdobyła przerywając sobie tym samym serię dwóch zwycięskich meczów. Gospodarze dzięki brawurowej postawie braci Barańskich – dublet i dwie asysty Mateusza Barańskiego oraz jeden gol i dwie asysty Damiana Barańskiego – umocnili się na fotelu wicelidera. Altanka Katowice tuż nad strefą spadkową.

Dymano Katowice – CJDR Katowice  3:4 (0:3)

W ostatnim starciu kibice na nudę narzekać nie mogli, bowiem Dymano Katowice i CJDR zadbali o gorącą atmosferę. Spotkanie rozpoczęło się niewinnie od stopniowej dominacji gości, którzy po bramkach Artura Koteckiego, Adriana Pietrzyka i Dawida Piątka schodzili na przerwę z solidną przewagą. Dymano obudziło się po zmianie stron, a wiarę w korzystny wynik przywrócił w 30. minucie Grzegorz Pasterny. Od tej pory staliśmy się świadkami zaciętej rywalizacji, która musiała przynieść kolejne gole będące kwestią czasu. Ciszę w 43. minucie trafieniem kontaktowym przerwał Kamil Huda. Pierwsza w tej części meczu i zarazem najważniejsza odpowiedź ze strony przyjezdnych padła w 48. minucie, gdy Kotecki przypieczętował trzy punkty CJDR oraz trzecią lokatę podium. Co prawda chwilę później jeszcze Pasterny wpisał się na listę strzelców, lecz było to trafienie ocierające łzy ostatecznej porażki pozostawiające Dymano w strefie spadkowej.

3 Liga – 2023/2024 – Wiosna 2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
111101074324231
Z Z Z Z
21190261332827
P Z Z P
31181263194425
Z P Z Z
41180371413024
Z Z Z Z
5115065658-215
Z Z P P
6115063546-1115
Z Z P Z
71150648351315
Z P Z Z
81142553411214
P P Z P
9113175457-310
P P P Z
10113083264-328
P P P P
11112183365-327
P Z P P
1211101024113-890
P P P P

Mistrz Ligi 2023/2024 Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Awans na Mistrzostwa Śląska 2024

Spadek do 4 ligi

Terminarz 3 Liga

Facebook
Designed by ThemeBoy