3 LIGA: FC Shadows dopina mistrzostwo na ostatni guzik. Aristocrats Saint-Germain gładko pokonują Crazy Boys 24 w kluczowym spotkaniu

Po dłuższej przerwie wypełnionej majówkowym weekendem oraz turniejem 5.edycji Pucharu Katowic powróciliśmy na ligowe boiska, by ze świeżym zapasem sił zawodnicy mogli powalczyć o cenne punkty. To już przedostatni krok tego sezonu i szansa na zwiększenie przewagi, odrobienie strat, czy też diametralną zmianę swojej pozycji. Z pewnością z mistrzostwa 3 Ligi mogą cieszyć się już FC Shadows dokładając do puli ósmy z rzędu triumf. Sensacją minionej niedzieli było jednostronne zwycięstwo Aristocrats Saint-Germain z wiceliderem Crazy Boys 24, dzięki czemu ASG są coraz bliżej brązowego medalu i awansu do 2 Ligi. Jednakże po piętach depczą GG Ruda Śląska, FC Eagles, FC Astronauts oraz FC Załęże. Ostatnia kolejka z pewnością dostarczy nam wielu emocji i ostatecznie zweryfikuje tabelę trzecioligowego podwórka. Zanim jednak to nastąpi przybliżmy spotkania 8. kolejki…

8.Kolejka:

Aristocrats Saint-Germain – Crazy Boys 24  4:0 (1:0)

Po niedzielnej 8. kolejce nastąpił koniec marzeń Crazy Boys 24 o mistrzostwie 3 Ligi. Zaskakująca porażka z Aristocrats Saint-Germain przekreśliła szanse Ukraińców na awans z pierwszej lokaty, jednakże nie zrzuciła ich z fotelu wicelidera. Ta posada już nie jest zagrożona i po dobrej rundzie wiosennej „Szaleni Chłopcy” mogą cieszyć się ze srebrnego medalu. Tymczasem „Arystokraci” brawurowo kontynuują od kilku kolejek znakomitą passą, dzięki której uplasowali się na trzeciej lokacie. Do pierwszej połowy ASG skromnie prowadziło z CK24 po golu Mateusza Kordaczki, strzelonym tuż przed przerwą. Obstawialiśmy, że goście w drugiej części gry pokażą pazur i odrobią straty, niestety ASG całkowicie przejęło w tym meczu inicjatywę. Składne ataki i mądrze zastosowana taktyka sprawiła, że Błażej Siemionek oraz dwukrotnie Łukasz Krężel bez zawahania wykończyli wypracowane przez kolegów bramki. Słabsza dyspozycja Ukraińców, czy też wola zwycięstwa gospodarzy? Boisko zweryfikowało i nagrodziło „Arystokratów”.

FC Załęże – FC Eagles  5:8 (2:3)

W drugim spotkaniu FC Eagles podjęli rywalizację z FC Załęże i już od pierwszych minut mogliśmy być świadkami twardej, ofensywnej wymiany ciosów. Wynik otworzył w 8. minucie Kacper Wiśniewski, ale szybko spotkał się z ripostą Jakuba Pustelnika. Kilka minut potem oba zespoły ponownie wymieniły się bramkowymi rezultatami. Paweł Schulke oraz Daniel Sosgórnik powiększyli remis. „Orły” korzystając z dobrego wiatru za sprawą Andrzeja Dorsa przechylili szalę na swoją stronę utrzymując przewagę aż do przerwy. Druga część pojedynku przyniosła festiwal goli. Gospodarze przejęli pałeczkę zaraz na początku i po golach Wiśniewskiego oraz Schulke mogli na chwilę dyktować warunki gry. Na chwilę, bo reszta widowiska należała już do FC Eagles. W 30. minucie najpierw wyrównał Dors, by następnie móc napawać się nadchodzącym wielkimi krokami zwycięstwem. Trafienie Daniela Kędziory, kolejne dwa Dorsa i jedno Sosgórnika nie pozostawiły rywalowi żadnych złudzeń. I nawet bramka Adriana Fresela nie zdołała już odmienić losów spotkania. „Orły” zrównują się punktami z FC Załęże, jednakże uplasowały się na piątej lokacie, dwa oczka wyżej od ekipy z Załęża.

FC Shadows – Alchemia Batory  10:1 (6:0)

FC Shadows przypieczętowali mistrzostwo w imponującym stylu, pokonując przedostatnią Alchemię Batory 10:1. Od pierwszego gwizdka dominowali na boisku, prezentując ofensywną grę i skuteczność, która zapewniła im pierwszy ligowy tytuł, a zarazem awans. Już w pierwszej połowie FC Shadows zbudowali solidną przewagę, zdobywając sześć bramek bez odpowiedzi rywala. Po przerwie kontynuowali ofensywną grę, dokładając kolejne cztery trafienia. Alchemia zdołała odpowiedzieć jedynie honorowym golem Szymona Żywicy. Ósme z rzędu zwycięstwo zapewnił duet Tymoteusz Małek – Mateusz Smolawa. Małek popisał się dwoma golami i trzema asystami, Smolawa do puli dorzucił hat-tricka.

Wybrzeże Klatki Schodowej – GG Ruda Śląska  2:8 (1:3)

GG chcąc jeszcze myśleć o miejscach premiowanych medalami spotkanie takie jak w niedzielę musieli wygrywać. W potyczce z Wybrzeżem Klatki Schodowej już od pierwszych minut narzucili swoje tempo gry, a szybkie objęcie prowadzenia ustawiło ton całego meczu. I choć gospodarze po golu Karola Gołębiowskiego na chwilę wyrównali bój, to kolejne błędy niestety kosztowały ich utraty remisu. Po przerwie Patryk Osmoła wlał nową nadzieję zmniejszając dystans między rywalami. Jednakże GG Ruda Śląska kontynuowało ofensywną grę zdobywając kolejne pięć bramek. Na boisku błyszczał zdobywca hat-tricka, Mateusz Labus, a obok niego dwie asysty i jedno trafienie do puli dorzucił Dawid Świerc. Goście wskoczyli na czwartą lokatę z realną szansą na najniższe miejsce podium, jeśli oczywiście powinie się noga „Arystokratom”. WKS bez szans na wyższe partie tabeli musi zamknąć ligowe podwórko.

Dymano Katowice – FC Astronauts  4:7 (4:5)

Pełnym zwrotów akcji oraz ofensywnego futbolu spotkaniem było starcie Dymano Katowice z FC Astronauts. W pierwszej połowie obie drużyny postawiły na atak kosztem defensywy. Worek z bramkami otworzył w 2. minucie Adrian Gajos dając prowadzenie „Astronautom”. Dymano odpowiedziało w 5. minucie strzałem Krzysztofa Ligorowskiego. Utrata gola nie zatrzymała gości, zripostowali ją kontratakiem zwieńczonym przez Bartosza Stalmacha. W 10. minucie Ligorowski ponownie popisał się strzeleckim kunsztem przywracając na tablicy wyników remis. Zawodnicy ani przez moment nie myśleli o złapaniu oddechu kując żelazo póki gorące. Po kwadransie gry Dominik Liburski z pomocą Stalmacha wypracował przewagę. Ta znowu nie trwała długo, minutę później na ustach katowiczan było nazwisko Kamila Hudy. Goście nie poddawali się, konstruując kolejne ataki udowodnili swoją skuteczność. Najpierw w 18. minucie po asyście Adriana Gajosa do siatki piłkę skierował Dawid Marasek, by następnie w ślady kolegi mógł pójść Liburski. Tuż przed przerwą do notesu sędziego zdołał się jeszcze wpisać Przemysław Wieloch. Po przerwie gra nieco się uspokoiła, FC Astronauts zdołali uporządkować grę defensywną neutralizując przy tym ataki Dymano Katowice. Dodatkowo, wykorzystując błędy rywali, dołożyli kolejne dwie bramki, ustalając wynik meczu na 7:4. Kropkę nad „i” postawił duet Stalmach – Gajos. „Astronauci” tym samym przerwali passę trzech porażek z rzędu i wskoczyli na szóstą lokatę. Dymano na miejscu ósmym.

3 Liga – Wiosna 2025

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1981066293725
Z Z Z R
2962148321620
Z Z P R
395043542-715
Z P Z Z
495044244-215
P Z P Z
5950462412115
P P Z Z
694142536-1113
Z Z Z P
794054954-512
P Z Z P
89306413749
Z P P Z
991082053-333
P P P P
1091262545-203
P P P P

Awans do 2 Ligi / Fussball Cup 2025

Spadek do 4 ligi

Terminarz 3 liga

Facebook
Designed by ThemeBoy