1 LIGA: Silesia Katowice dotkliwie gromi MKS Balkony. Kolejne wyszarpane w pocie czoła zwycięstwo „Gołębi”

Jesienna aura zaczyna nam towarzyszyć na każdym kroku, lecz pomimo tego boiskowe emocje solidnie potrafią pogrzać ligową atmosferę. Najgoręcej było podczas starcia PKSu Gołąb Ławki, w którym „Gołębie” po raz kolejny wykazują się niesamowitą wolą walki wyrywając rywalowi cenne punkty. Te stracili bezpowrotnie gracze MKSu Balkony sromotnie ulegając Silesii Katowice oraz Drive Shaft tracąc koncentrację w drugiej odsłonie pojedynku ze Skrzydlatym Bykiem Scousers FC II. Dobry wiatr w żagle złapali Uwolnić Barabasza i Nankatsu wygrywając swoje mecze, z kolei FC Internationale po gładkim spacerku umocniło się na fotelu lidera pierwszoligowych rozgrywek.

7.Kolejka:

MKS Balkony – KS Silesia Katowice  1:18 (0:8)

Tego nikt się nie spodziewał, ani kibice, ani też zawodnicy MKSu Balkony i tym bardziej Silesii Katowice. Zanim obie drużyny wyszły na murawę zapowiadało się interesujące starcie, w którym to raczej MKS był faworytem. Tymczasem goście sprawili wszystkim niespodziankę demolując wręcz rywala aż 18:1. Totalne gradobicie goli ze strony katowiczan rozpoczęło się już w pierwszej połowie, po której mogli schodzić z murawy z tarczą na ręku. Lecz z niekorzyścią dla Balkonów pozostała jeszcze druga część gry. To był dzień Silesii, która rządziła na boisku w każdym tego słowa znaczeniu. Całe spotkanie miała pod kontrolą narzucając rywalom własne zasady. Najskuteczniejszym graczem był Marcel Ozner, autor pięciu bramek i dwóch asyst. Cztery gole zdobył Paweł Dudek, hat-trickiem podzielili się Wojciech Zagórski i Łukasz Jedyński, dublet wpadł na konto Grzegorza Wojdy, a jedno trafienie do listy dopisał Piotr Neumann. Bramkę honorową dla MKSu rywalom wbił Piotr Majerski. Nic dodać, nic ująć, mecz-niespodzianka bez historii, dzięki któremu Silesia przebojem awansowała na szóstą lokatę, natomiast MKS Balkony w czerwonej strefie na ósmej pozycji.

Skrzydlaty Byk Scousers F.C. II – Drive Shaft  5:1 (0:1)

Dwa obrazy gry mogliśmy oglądać podczas pojedynku Skrzydlatego Byka Scousers F.C. II z Drive Shaft. Spotkanie od pierwszego gwizdka sędziego obfitowało w bardzo wyrównane widowisko pełne twardej walki oraz rozsądnego futbolu, zwłaszcza w defensywie obydwu stron. Dopiero tuż przed przerwą kibice doczekali się pierwszej bramki autorstwa Benedykta Janikowskiego dającej skromne prowadzenie gościom. Druga odsłona należała już do Skrzydlatych Byków, którzy wyszli na boisko stając się całkiem inną drużyną. Dynamiczne ataki pozwoliły rozbić szeregi „Biało-czarnych” i stopniowo zmieniać przebieg meczu. Dubletem w ciągu dwóch minut wiarę w wygraną przywrócił Damian Strójwąs, co było punktem zwrotnym tej rywalizacji. W 39. minucie na listę strzelców trafił Dawid Mateja powiększając przewagę „Scousersom”. Minutę później Strójwąs skompletował hat-tricka coraz bardziej oddalając Drive Shaft od zwycięstwa. Gwoździa do trumny gościom wbił Kacper Majewski zapewniając gospodarzom czwarty w sezonie triumf i trzecią lokatę. Drive Shaft w pierwszej połowie miał przeciwnika w garści, lecz dwa błędy sprawiły, że wymknął się spod kontroli zrzucając zespół na dziesiątą pozycję.

Góral-Trans – Uwolnić Barabasza  3:8 (2:4)

Chwilowy spadek formy „Barabasze” szybko naprawiają i powracając do gry odprawiają z kwitkiem Góral-Trans. Co prawda to gospodarze otworzyli wynik w 10. minucie po celnym strzale Macieja Szmurło, lecz drugie dziesięć minut należało do Patryka Jasa, który został katem „Górali”. Jego hat-trick błyskawicznie odmienił losy spotkania. I choć w 22. minucie Wojciech Langer zanotował trafienie kontaktowe, to po chwili Damian Pilarczyk powiększył rosnącą przewagę gości. W drugiej połowie gospodarze już nie byli tak pobłażliwi, szczelny mur odpierał ataki przyjezdnych nie pozwalając im na umieszczenie piłki w siatce. Nadzieja na uzyskanie korzystnego rezultatu pojawiła się w 40. minucie, wówczas Szmurło znacznie przybliżył swój zespół do wywalczenia punktu. Czar prysł, gdy w ostatnich dziesięciu minutach inicjatywę przejęli „Barabasze” na czele z Jasem. Jas w swoim stylu wypunktował rywala kompletując drugiego w tym meczu hat-tricka. Pulę uzupełnił Krzysztof Bielecki. Uwolnić Barabasza odzyskują formę i z pełnym optymizmem wracają na górną półkę tabeli zajmując czwarte miejsce. Góral-Trans z trzecią porażką z rzędu oczko niżej.

PKS Gołąb Ławki – Skład Węgla i Papy Katowice  5:4 (2:1)

PKS Gołąb Ławki w tym sezonie nie ma łatwego życia, ponieważ po raz kolejny musiał walczyć o zwycięstwo do ostatnich minut wylewając hektolitry potu. Początek starcia ze Składem Węgla i Papy Katowice zapowiadał się optymistycznie dla „Gołębi”. Dwubramkowe prowadzenie po siedmiu minutach i bramkach Michała Łuckiego oraz Kacpra Banasia potrafiło nastroić przed dalszą częścią spotkania. W 12. minucie Grzegorz Bandas zdobył trafienie kontaktowe. Prawdziwa bitwa stoczyła się po przerwie. W 33. minucie Szymon Kaizik, a następnie Banaś znacząco powiększyli przewagę stawiając PKS w roli potencjalnego triumfatora. Jednakże S.W.i.P. nie zamierzał tak łatwo się poddawać i rzucając karty na stół zaczął odrabiać straty. Goście w ciągu pięciu minut dokonali niemożliwego sensacyjnie doprowadzając do remisu po golach Michała Męczeńskiego, Rafała Górnego i Krzysztofa Szymały. Dramaturgia rosła wraz z upływającymi minutami i gdy wydawało się, że zespoły podzielą się punktami, w 46. minucie Kaizik zostaje bohaterem „Gołębi” wyrywając brutalnie zwycięstwo z rąk katowiczan. PKS Gołąb Ławki umacnia się na fotelu wicelidera kontynuując znakomitą passę meczów bez porażki, natomiast znajdującym się na przedostatnim miejscu gościom należą się wielkie brawa za determinacje oraz waleczne serce.

Nankatsu – Ajaak  4:1 (3:1)

Nankatsu po fatalnym falstarcie powoli odrabiają straty i pokazują swoją uśpioną siłę. Chcąc myśleć o opuszczeniu czerwonej strefy w potyczce z Ajaak musieli wygrać i tak też się stało. Mimo iż w 5. minucie goście postraszyli „Białych” golem Mateusza Czarnoty, to szybko spotkali się z odwetem za sprawą uderzenia Mariusza Kiciaka. W 11. minucie Wojciech Szczepaniuk sprawił gospodarzom miły prezent kierując piłkę do własnej siatki. W 22. minucie Kiciak po raz drugi wymierzył sprawiedliwość przybliżając swój zespół do drugiego z rzędu triumfu. Wystarczyło tylko utrzymać zgromadzoną przewagę i dowieźć ją do końca meczu. Cel udało się osiągnąć, choć po przerwie walka toczyła się w każdym sektorze boiska. Szybko strzelony gol Pawła Krotkiewskiego pozwolił Nankatsu odetchnąć z ulgą i ze spokojem kontrolować przebieg drugiej odsłony. Nankatsu na dziewiątym stanowisku, Ajaak z szóstą przegraną z rzędu okupuje dół pierwszoligowej stawki.

Internationals Club Ju – FC Internationale  2:7 (1:5)

Harmonogram 7.kolejki na koniec przygotował nam międzynarodowy pojedynek, podczas którego Internationals Club Ju zmierzył się z FC Internationale. I choć to gospodarze w 7. minucie po bramce Hichema Benhalima objęli prowadzenie, to pierwsza część spotkania zdecydowanie należała do Ukraińców. Hat-trick Nazara Korolevycha oraz dublet Yaroslava Savenko praktycznie ustawił już wynik. Gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu, by móc przechytrzyć Romana Panchenko i odwrócić losy wydarzenia, jedynie Abimbola Abiodun zdołał zmniejszyć rozmiar nieuniknionej porażki. FC Internationale już nieco ostrożniej podchodziło do ofensywnych akcji szanując piłkę i koncentrując się na wyniku. Gole Viktora Bosaka oraz Oleksandra Kovalenko mocnym akcentem postawiły kropkę nad „i” umacniające ich zespół na czele 1 Ligi. Tymczasem Internationals Club Ju zatrzymali się tuż nad strefą spadkową, na siódmej lokacie.

1 Liga – 2024/2025 – Jesień 2024

PozycjaKlubNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
1111010101307131
Z Z Z Z
21191167452228
Z Z Z P
3116145754319
R P P Z
4115154852-416
Z Z R P
5114345250215
P P P P
6114255457-314
Z P Z P
7114254775-2814
Z P R Z
8114255955414
P Z Z P
9114165558-313
P Z P Z
10113174669-2310
P R Z Z
11113175064-1410
P P P Z
12111284875-275
R R P P

Mistrz 1 Ligi – Awans Ekstraliga Wiosna 2025

Utrzymanie w 1 Lidze

Spadek do 2 ligi

Terminarz 1liga

Facebook
Designed by ThemeBoy